Czy ule w centrum Jasła to dobry pomysł? Radni dyskutowali o skwerach
Radny Krzysztof Czeluśniak uważa, że na skwerze im. ks. Stanisława Kołtaka powinno być więcej nasadzeń drzew dla pszczół. Skoro tak, to radna Jolanta Jachym wyszła z inicjatywą postawienia uli. Przewodniczący rady Marcin Węgrzyn zachęca do dyskusji na komisjach. - Macie państwo wnioski na drzewa i ule. Trzeba się spotkać i na komisjach porozmawiajmy o tym, czy będziemy jeszcze coś dosadzać, czy ule w mieście stawiać. Może to nie jest głupie, zobaczymy – powiedział.

Dyskusja na temat nasadzeń i zieleni w mieście wywiązała się już na komisjach przed sesją Rady Miejskiej Jasła. Radny Krzysztof Pec zaproponował, aby radni mieli pełną wiedzę, w jaki sposób projektant zamierza zagospodarować daną przestrzeń i znali jego koncepcje. Dzięki temu będą wiedzieli dokładnie jaki jest pomysł i świadomie podejmą decyzję podczas podejmowania uchwał.

- W przypadku projektowania wszystkich terenów zielonych, naprawdę zawsze jest brane pod uwagę zachowanie najcenniejszych drzew, które są długowieczne i w przestrzeni miejskiej mogą długo funkcjonować. Jeżeli drzewa są takie, które za kilka lat będą wymagały usunięcia ze względów sanitarnych, czy bezpieczeństwa, to z przyczyn kompozycyjnych ten teren musi nabrać na nowo te funkcje – tłumaczył podczas posiedzenia komisji Marcin Gustek, kierownik Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska.

Radny Krzysztof Czeluśniak sprawdził na Biuletynie Informacji Publicznej dokumentację w sprawie modernizacji skweru na skrzyżowaniu ulic Czackiego i Słowackiego, gdzie zamieszczona była opinia dendrologiczna. Wynikało z niej, że tylko jedno drzewo było w złym stanie i zagrażało bezpieczeństwu. Na komisjach, jak podkreślił otrzymał od kierownika odmienną informację, że dotyczyło to więcej niż jednego drzewa, reszta została usunięta z powodów kompozycyjnych. - Czy nie można było odstąpić od tego zadania? - zapytał burmistrza Adama Kostrząba. Włodarz miasta przyznał, że nie jest dendrologiem. Od wyrażania opinii są architekci krajobrazu oraz specjaliści. Dodał również, że otrzymywał wiadomości od mieszkańców popierające modernizację skwerów w mieście, które wyglądały jak z lat 90.
- Kwestie kompozycji, układu stanu drzew to nie moja branża. Oczywiście, mógł pan złożył wniosek do Rady Miasta, aby nie realizować projektu. Na to jest potrzebna uchwała rady. Nie mogę sobie dowolnie decydować, czy coś robić czy nie. Ja mam wykonać uchwałę rady – zaznaczył burmistrz.
Radny tłumaczył, że pyta o te sprawy, bowiem prosili go o to mieszkańcy. Zwrócił również uwagę na fakt, że podczas sesji napisał do radnego Czeluśniaka mieszkaniec Jasła, którego nie zna, że drzewa są dla pszczół i w związku z tym, czy planowane są konkretne nasadzenia drzew. Radna Jolanta Jachym zareagowała na te słowa zapewniając, że jest za jak największą liczbą nasadzeń drzew w mieście. Przyszedł jej również do głowy pewien pomysł. - Chce pan drzewa dla pszczół, to może zawnioskujmy o ule? - pytała z sarkazmem w głosie. Przewodniczący Marcin Węgrzyn zaproponował rozmowę i dyskusję na ten temat na komisjach. - Może to nie jest głupie, zobaczymy – powiedział.
A co wy kochani Czytelnicy myślicie o tym?
id

