Korzystając z portalu Jaslo4u.pl wyrażasz zgodę na użytkowanie mechanizmu plików cookie. Mechanizm ten ma na celu zapewnienie prawidłowego funkcjonowania portalu Jaslo4u.pl. Korzystając ze strony akceptujesz Politykę Prywatności portalu Jasło4u.pl

Czystość rzek, powodzie i podtopienia oraz współpraca między gminami

22

Te zagadnienia stanowiły temat wystąpień na międzynarodowej konferencji naukowej, która odbyła się 17. września br. w Podkarpackiej Szkole Wyższej im. Bł. Ks. Władysława Findysza w Jaśle.

Konferencja - finał projektu dla zlewni Wisłoki

- Temat dzisiejszej konferencji - czystość zlewni rzek - jest bardzo unikalny. - zaznaczał rektor PSW, prof. nadzw. Dr inż. Stanisław Polański - Przedstawione podczas konferencji referaty zostaną wydane w „Zeszytach Naukowych” naszej uczelni. 

- Okazją do zorganizowania tej konferencji było zakończenie dużego projektu dotyczącego poprawy czystości zlewni rzeki Wisłoki, realizowanego w ramach Funduszu Spójności. Jest to jeden z największych projektów grupowych w Polsce o wartości prawie 48 milionów euro. Projekt realizowany był na terenie 16 gmin z województwa podkarpackiego i małopolskiego. - mówił Stanisław Pankiewicz, Przewodniczący Zarządu Związku Gmin Dorzecza Wisłoki.

- Nasz Związek połączyła przede wszystkim Wisłoka. - mówił o związku Stanisław Pankiewicz. - Zrzeszamy 20 gmin, obejmujących 5 powiatów. Związek powstał pod koniec 1997 roku a jego pierwszym zadaniem było wykonanie kompleksowego programu poprawy czystości zlewni rzeki, obejmującej 4000 km kwadratowych, zaludnionej przez 600 000 mieszkańców.

Stanisław Pankiewicz przedstawił też działania projektowe - W ramach projektu między innymi zabezpieczono wody podziemne, zlikwidowano przydomowe zbiorniki bezodpływowe, poprawiono ochronę wód powierzchniowych na terenie zlewni. Zapewniono również odpowiednią jakość wody pitnej, ograniczono straty wody i unowocześniono systemy wodociągowe. W Jaśle zmodernizowano stację uzdatniania wody, która jest obecnie jedną z najnowocześniejszych w Polsce.

- Projekt objął także między innymi wybudowanie 600 km kanalizacji, 90 km wodociągów i 10 oczyszczalni ścieków, oraz modernizację 2 stacji uzdatniania wody i 4 oczyszczalni. - informował inżynier Stanisław Sławniak, Pełnomocnik ds. Realizacji Projektu Fundusz Spójności.

Dobry program efektem ciężkiej pracy

Andrzej Kowal, ekspert Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej podkreślał, iż na uznanie zasługuje sposób przeprowadzenia projektu.

- Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska opiekuje się tym projektem od 5 lat. Wyróżnienia, które projekt otrzymał, między innymi na targach POLEKO, wzięły się z ciężkiej i mozolnej pracy nad dokumentacją. Proces realizacji postępował płynnie między innymi dlatego, że powiodła się właśnie pierwsza faza. - mówił Kowal. - Na 88 projektów z Funduszu Spójności projekt dostał również nagrodę finansową przyznaną przez Komisję Europejską. To bardzo duże wyróżnienie.

Jak zaznaczał Stanisław Pankiewicz, nagroda została przeznaczona na zmniejszenie wkładu własnego gmin.

Również poseł Marek Rząsa był pod wielkim wrażeniem działań Związku na rzecz Podkarpacia, ale też ogólnie środowiska naturalnego. - To pokazuje, że może być zgoda wszystkich ,niezależnie od opcji politycznych, i że dobry program znajdzie swoich sojuszników.  Życzę siły aby kontynuować to dzieło w kierunku prac polegających na przeciwpowodziowego zabezpieczenia zlewiska Wisłoki. Wierzę, że związkowi nie zabraknie determinacji.

 - Proszę liczyć na moją skromną pomoc, jeśli będzie potrzebna. - dodawał parlamentarzysta.

Polskie wody są w złym stanie

Na temat stanu czystości Polskich wód, sposobów określania jakości wody wypowiadała się prof. dr hab. Elżbieta Kondratowicz-Pietruszka.

- Polska jest zaklasyfikowana jako kraj o wysokim stopniu zanieczyszczenia wód. Najbardziej zanieczyszczone są wody powierzchniowe znajdujące się blisko siedlisk ludzkich. - mówiła prof. dr hab. Elżbieta Kondratowicz-Pietruszka, przedstawiając mapy jakości wód polskich, zapełnione w sporej części kolorem oznaczającym złą jakość wody.

- Najwięcej zanieczyszczeń trafia do wód ze ściekami, jednak nawet pozornie nieszkodliwe odpady z ciepłowni, wody podgrzane o małej zawartości związków chemicznych są szkodliwe. Podwyższają bowiem temperaturę zbiorników wodnych, prowadząc m. in. do nadmiernego rozwoju mikroorganizmów. - mówiła profesor Kondratowicz-Pietruszka.

- Innym ważnym czynnikiem zamieszczającym wody są ścieki pochodzenia rolniczego. Najpowszechniej odprowadzane ścieki to gnojówka i nawozy sztuczne. - wyliczała profesor. - Z kolei około 50 % ładunku azotu i 70 % ładunku fosforu pochodzi z nieoczyszczonych ścieków komunalnych.

Prelegentka zwracała również uwagę, że niektóre substancje uznawane za szkodliwe nie są objęte w Polsce prawnymi limitami emisji. - Przykładem takiej substancji jest rakotwórczy antracen należący do grupy wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych.

Jak określać zagrożenie wystąpienia skutków powodzi?

Prof. dr hab. inż. Wojciech Bartnik  przedstawił w swoim referacie metodę oceny stopnia zagrożenia powodziowego zastosowaną w projekcie dotyczącym zlewni Wisłoka, zaznaczając że w przypadku zlewni Wisłoki pozostaje ona w zasadzie identyczna.

- Celem projektu jest zminimalizowanie strat powodziowych poprzez ograniczenie zabudowy na terenach zagrożonych. Jesteśmy w Polsce pionierami, to co zrobiliśmy w dorzeczu górnej Wisły nie znalazło dotychczas naśladowców. - mówił prof. Bartnik.

- Ramowa dyrektywa wodna została przyjęta przez Polskę na skutek akcesji do Unii Europejskiej. Nad naszym prawem istnieje więc prawo wynikające z akcesji. Z prawa tego wynika, że od budowy zbiorników retencyjnych powinniśmy przechodzić do systemu zarządzania powodzią oraz do gospodarki zlewniowej. - podkreślał profesor.

Wojciech Bartnik tłumaczył , że skorelowanie planowania przestrzennego z gospodarką wodną, może być skutecznym sposobem unikania skutków powodzi. -  Pozawala to na  właściwą ocenę ryzyka niespełniania celów środowiskowych: braku retencji, braku spływu przy samooczyszczeniu cieku.

- Uszczelnienie zlewni jest spowodowane zmianami w infrastrukturze. Jeśli zlewnia pokryta jest w 10 % powierzchnią nieprzepuszczalną, mówimy, że zlewnia jest w dobrym stanie ekologicznym. 10 - 25 % pokrycia to zlewnia zagrożona. Powyżej 25 % mamy do czynienia ze zlewnią, która traci zdolności środowiskowe.  I to właśnie nas dotyczy - bardzo małych zlewni, gdzie nadmierne uszczelnienie zlewni powoduje nie powódź, ale lokalne podtopienia. - mówił profesor Bartnik.

- Staramy się przeprowadzić symulacje powodzi dla warunków istniejących w zlewni. W modelu matematycznym „puszczamy” wodę katastrofalną i badamy jej skutki w terenie. Na tej podstawie wykreślamy najdalszy zasięg powodzi dla wód o określonym prawdopodobieństwie. Dzięki temu tzw. „Kowalski” wie czy mieszka na terenie zagrożonym podtopieniem. - wyjaśniał Wojciech Bartnik.

W ramach projektu dla zlewiska Wisłoka wykonano 260 map dla 62 urzędów gmin i powiatów. - Każda gmina dostała w formie elektronicznej granice stref zagrożenia powodziowego. W terminie miesięcznym gmina ma odpowiedzieć, czy przyjmuje tę wersję czy wnosi poprawki. Na tej bazie przechodzi to jako plan miejscowy. - informował profesor.

Na Podkarpaciu wszystko działa

Miły akcent na konferencji stanowiło bardzo pochlebne dla Podkarpacia wystąpienie dr hab. Małgorzaty Grodzińskiej-Jurczak, dotyczące możliwości wpływania na postawę społeczności lokalnej.

- Mam wrażenie, że na Podkarpaciu wszystko działa - nie tak jak w Małopolsce. - rozpoczęła dr Grodzińska-Jurczak, odnosząc się m. in do tego, iż w naszym regionie bardzo wysoki odsetek mieszkańców ma podpisane umowy o wywóz śmieci.

Doktor Grodzińska-Jurczak omawiała projekt, oparty o bezpośrednie  nawiązywanie kontaktu z mieszkańcami i rozmawianie z nimi na temat segregacji odpadów.
 
- Metodę rozmawiania z ludźmi zaczęliśmy w pierwszej kolejności stosować w jaśle. Szkoliliśmy doradców, między innymi ze sposobów komunikacji,  a następnie oni odwiedzali domy, aby rozmawiać z ludźmi, i przeprowadzać ankiety na temat gospodarowania odpadami. Równocześnie prowadzono monitoring tonażu segregowanych odpadów.  Chcieliśmy sprawdzić, czy doradca domowy ma jakiś wpływ na segregację. - wyjaśniała pani doktor.

- Odwiedziliśmy ponad 5500 tysiąca gospodarstw, z czego 85 % nas przyjęło. - mówiła dr Grodzińska-Jurczak.

- Raczej nie mieliśmy problemów z porozmawianiem z ludźmi. Większość chętnie nas wpuszczała - potwierdzili, w krótkiej rozmowie z nami uczniowie z terenu gminy Dębowiec biorący udział w akcji.

Z wypowiedzi dr Grodzińskiej-Jurczyk wynikało, że około 80 % mieszkańców naszego regionu segreguje odpady. - Po odwiedzinach, we wszystkich gminach związku zauważono tendencję wzrostową. Wystąpiła ona jednak bezpośrednio po pojawieniu się doradców. Później rozpoczął się spadek. Wyraźniejsza i trwalsza tendencja pojawiał się tam, gdzie opłaty za odbiór posegregowanych odpadów są niższe niż za odpady niesegregowane. - mówiła referentka.

Gospodarka odpadami - zadanie na przyszłość?

Inżynier Aleksander Kozłowski, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Komunalnych Związków Gmin przedstawił uczestnikom konferencji ABC samorządowej gospodarki odpadami. Kluczem do powiązania problematyki odpadów z tematyką konferencji był podobny, międzygminny, charakter zadań dotyczących gospodarki wodnej i odpadowej.

- Gospodarka to niestety przede wszystkim gospodarka a nie odpady. Ale nie wszystkie prawa rynku winny dotyczyć tak drażliwych tematów.  W gospodarce odpadami wolny rynek nie może oznaczać wolnej amerykanki. Tymczasem obecnie ponadczasowe prawa ochrony środowiska są w defensywie względem praw rynku. Pamiętajmy jednak, że „Ziemi nie odziedziczyliśmy od naszych przodków, myśmy ją pożyczyli od naszych wnuków i tym wnukom winniśmy ją oddać”. - podkreślał prezes Kowalski.

- Jesteśmy czarnym liderem w Europie. Średnio w Unii Europejskiej około 5 % odpadów powstających w domach trafia ostatecznie na składowisko. Najpierw się ich unika, potem się je obrabia, a dalej poprzez spalanie zmniejsza się ich objętość. U nas jest odwrotnie: na 100 % masy odpadowej 95 % w sposób druzgocący wszelkie normy składujemy. Do takiego stanu doprowadziły lobbystyczne działania zachodnich firm na naszym rynku.

- Powoływanie komisji do spraw afery odpadowej to kwestia czasu. - podsumowywał swoją ocenę Aleksander Kozłowski.

Prezes Kozłowski zaznaczał, że podjęcie tematu gospodarki odpadami może być następnym krokiem dla regionu, który zrealizował tak ambitny projekt, jak ten dotyczący zlewni Wisłoki.

- Myślę, ż samorządy które poradziły sobie z takim projektem , powinny pomyśleć o kolejnym, poświęconym odpadom. - mówił Aleksander Kozłowski.

Połączyć naukę i praktykę

Ostatnim referatem konferencji było wystąpienie dr Swietłany Wołoszańskiej z Uniwersytetu Pedagogicznego w Drohobyczu, poświęcone problemom zachowania czystości małych rzek na ziemi drohobyckiej. Doktor omawiała między innymi zjawiska skutkujące zwiększeniem ludzkiego wpływu na rzeki, wskazując iż jednym z najważniejszych jest intensyfikacja działalności gospodarczej.

W konferencji wzięli udział między innymi nauczyciele i uczniowie biorący udział w projekcie realizowanym przez dr Grodzińską-Jurczak, przedstawiciele sejmu, senatu, oraz władz gmin, miast i powiatu jasielskiego.

Celem konferencji była prezentacja dorobku Związku Gmin Dorzecza Wisłoki w kontekście zakończonego projektu. - Chcieliśmy też pokazać ze dbamy o czystość zlewiska, wypromować nasz region oraz powiązać podejście naukowe z praktyką życia codziennego. - powiedział nam Stanisław Pankiewicz.


Kamil Sokołowski

Reklama

Komentarze: 22

Dodaj komentarz Widok:
0
@ kes
dnia 20.09.2010, 20:56 · Zgłoś
Nie ma Andrzeja Czrneckiego - wstyd. Spijamy śmietankę za innych. Chorzy ludzie. akceptacja wniosku 2005 r. potem polityka.
Odpowiedz
0
@ zuzia
dnia 20.09.2010, 12:29 · Zgłoś
Prof. dr hab. inż. Wojciech Bartnik - wspaniały człowiek, mądre wykłady - miałam z nim zajęcia na AR w Krakowie
Odpowiedz
0
@ jerzy
dnia 20.09.2010, 10:22 · Zgłoś
A gdzie Pan Andrzej Czarnecki jeden z ZAŁOŻYCIELI ZWIĄZKU. No ale cóż trzeba było aby tacy "fachowcy" jak ten od kwiatków Stanisław S. poplecznik PiS i Pani Marii K. zaczadzili i aby problem utylizacji śmieci i zatruwania życia przez sadzę nie zaistniał na forum. Czas powiedzieć Szanowni Państwo takimi konferencjami nie zabijecie prawdy. I jeszcze jedno Andrzej K. podobno wielki ekspert- zapytajcie ludzi, którzy go znają to praktycznie każdy powie pływak a o reszcie lepiej nie wspominać. I znowu sami swoi . To chyba z tego powodu nie ma wypowiedzi Pana J. Kmiecika, którego n ie interesuje partyjniactwo bo jest fachowcem i zna się na tych sprawach. Napewno też skrytykowałby pewne działania, w których sam brał udział. Ale cóż ludzi honoru teraz mało bo liczy się pzrynależność.
Odpowiedz
0
@ do LIWOCZ
dnia 19.09.2010, 21:28 · Zgłoś
prawda jest wlasnie taka. A powodziom nikt nie pomoże bo są coraz to większe.
Odpowiedz
0
@ jurnyj
dnia 19.09.2010, 13:33 · Zgłoś
Korekta artykułu woła o pomstę do nieba. Panie dziennikarz, niech pan czyta to co pan napisał zanim puści to pan w świat.
Odpowiedz
0
@ CHORE PAŃSTWO !!!!
dnia 19.09.2010, 13:09 · Zgłoś
do Cytryn Kwas - zrobiły i robią: wyznaczają większe opłaty za coraz to większe limity {niby to} produkowanych przez każdego mieszkańca ilości odpadów......CHORE PRAWO,PAŃSTWO I MEDIA
Odpowiedz
0
@ ciekawy
dnia 19.09.2010, 11:19 · Zgłoś
a CZERNECKIEGO nie zaprosili?

Z tego co wiem, to chyba za jego administracji powstał związek gmin Wisłoka?
Odpowiedz
0
@ [...]
dnia 18.09.2010, 19:34 · Zgłoś
Ciocię?? Znaczy Panią Basie;> Prościej - wystarczy tekst do Worda czy FireFoxa wkleić, zawsze to jakaś podstawa.
Odpowiedz
0
@ ggg
dnia 18.09.2010, 18:34 · Zgłoś
Prof. dr hab. inż. Wojciech Bartnik nie Bartniak
Odpowiedz
0
@ afera
dnia 18.09.2010, 13:37 · Zgłoś
Afera odpadowa w Jaśle to rezygnacja przez obecnie panującej władzy w mieście z budowy Zakładu Zagospodarowania Odpadów i 50 milionów zł dofinansowania unijnego na ten cel. Również w Jaśle należy powołać komisję, która się tym zajmie i to w trakcie kampanii wyborczej, gdy obiecywać bedzie znowu gruszki na wierzbie nie tylko w sprawie odpadów.
Afera nr 2 to brak nawet wzmianki o tym kto był inicjatorem programu poprawy czystości zlewni Wisłoki , czyli były burmistrz Czernecki. Wójt Gminy Jasło opowiada o tym jak o swoim dokonaniu. Amnezja minie mu gdyby Czernecki ponownie został burmistrzem - wtedy okaże się, że przez ostatnie 4 lata tylko jemu dziękował i może mu dalej służyć za podnóżek. Myśle, że nawet w tak [...] dziedzinie jak polityka człowiek z charakterem powinien wykazać się odrobiną przyzwoitości.
Ponadto ta konferencja , jak wiele innych spędów to typowe bicie piany - nic z tego nie wynika. Każdy wygłosił swoje, ubrał beretkę na głowę i zadowolony poszedł w swoją stronę. Gospodarka odpadowa w Jaśle leży na łopatkach, zagrożenie powodziowe w Jaśle nawet o 1 promil się nie zmniejszyło - ciagle czeka na działanie a nie na omawianie.
Odpowiedz
0
@ ------------
dnia 18.09.2010, 12:37 · Zgłoś
tak mówicie co pani burmistrz zrobiła z pieniędzmi jak wiecie coś o przekrętach to od tego jest sąd i prokuratura aby zbadała tom sprawe a nie mówcie gupio po zebraniach co pani zrobiła zpieniędzmi i przestańcie o długach mówić
Odpowiedz
0
@ LIWOCZ
dnia 18.09.2010, 11:49 · Zgłoś
Och.To prawda. Co Jasielskie władze zrobiły w sprawie utylizacji śmieci .Po prostu NIC.Ato wielki wstyd dla mieszkańców tego miasta.Śmieci były i od czasu do czasu są wysypywane na zamknięte wysypisko .Obok wysypiska płynie rzeka Jasiołka do której wpływają wszystkie "dobrocie" , mikro i makro elementy oraz cała tablica Mendelejewa. I dlatego jest taki [...] w rzekach !!! niech sie o tym dowie cały świat, bo najwyższy czas zareagować i coś z tym nieudacznictwem zrobić !
Odpowiedz
0
@ lkj
dnia 18.09.2010, 10:20 · Zgłoś
zmieniać biegi rzek to już nigdy ie dojdzie do powodzi jak to robia w niemczech
Odpowiedz
0
@ były PISman
dnia 18.09.2010, 09:34 · Zgłoś
Boże ale tłumy sami prominenci i to chyba nie wszyscy
Odpowiedz
0
@ Domin
dnia 18.09.2010, 08:20 · Zgłoś
... i nie było Czerneckiego... wstyd!
Odpowiedz
0
@ MH
dnia 18.09.2010, 05:46 · Zgłoś
Ta konferencja to jak zebranie partyjne dawniej. Nawzajem sie wychwalaja a efektu nie ma. Co tam efekty i zabezpieczenie ludzi przed powodzia - grunt żeby im forsa szła i niech tak dalej ...
Odpowiedz
0
@ Edek
dnia 18.09.2010, 00:38 · Zgłoś
Coś pusto było na tej sali a niektórzy przyszli sobie tylko pojeść bo coraz większa bieda w tym kraju za rządów PO!!!
Odpowiedz
0
@ agt
dnia 17.09.2010, 22:03 · Zgłoś
Panie Kamilu najwyższa pora nauczyć się ortografii, redaktor i nie zna. Proszę poprosić ciocię o korepetycje
Odpowiedz
1
@ Cytryn Kwas
dnia 17.09.2010, 20:33 · Zgłoś
Bardzo ciekawe spotkanie! Co nasze władze w Jaśle zrobiły przez ostatnie lata w utylizacji śmieci, poza gadaniem typu bla-bla!
Odpowiedz
0
@ Jan
dnia 17.09.2010, 20:31 · Zgłoś
[...] kotka za pomocą młotka.Żadnych rozwiązań dla Jasła.Takie konferencje to kpina ,strata czasu i społecznych pieniędzy.A o zapobieganiu powodzi -ni [...]! A co tam ,niech zalewa jaślan,byle by stołki były,fotki były i wyżerka...
Odpowiedz
0
@ aaa
dnia 17.09.2010, 20:03 · Zgłoś
WIELKA SZKODA ZE NIE ZAPROSZONO NA TĄ KONFERENCJE LUDZI KTORZY ZAŁOŻYLI TEN ZWIAZEK I PROWADZILI GO PRZEZ PIERWSZE LATA.
Odpowiedz
-1
@ ww
dnia 17.09.2010, 19:50 · Zgłoś
MARNE TE ZDJĘCIA !!!!
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Piszesz jako:

Jaslo4u.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy. Użytkownik ponosi odpowiedzialność za treść komentarzy zgodnie z Polskim Prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy niezgodnych z regulaminem.