Korzystając z portalu Jaslo4u.pl wyrażasz zgodę na użytkowanie mechanizmu plików cookie. Mechanizm ten ma na celu zapewnienie prawidłowego funkcjonowania portalu Jaslo4u.pl. Korzystając ze strony akceptujesz Politykę Prywatności portalu Jasło4u.pl

Czytanie to uniwersytet myślenia

0
O tym w jaki sposób czytanie wpływa na rozwój emocjonalny dzieci, pobudza ich wyobraźnię, uczy pewnych zachowań i wartości dyskutowano na konferencji pt. „Wychowanie przez czytanie”, zorganizowanej przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Jaśle. Gośćmi honorowymi spotkania, które odbyło się 10 maja w sali konferencyjnej Poszukiwań Nafty i Gazu w Jaśle były: Irena Koźmińska, założycielka i prezes Fundacji ABCXXI, inicjatorka ogólnopolskiej kampanii „Cała Polska czyta dzieciom” oraz Elżbieta Olszewska, dyrektor programowy, członek zarządu  Fundacji ABCXXI.





Miejska Biblioteka Publiczna uczestniczy w działaniach Fundacji od 9 lat, czyli od początku jej działalności. - Dzięki działaniom, szkoleniom, ale także dzięki różnym propozycjom, które przedstawia Fundacja, cały czas się rozwijamy, a to jest szalenie mobilizujące i daje nam ogromną satysfakcję. Dlatego angażujemy się w te wszystkie działania, bo widzimy zainteresowanie nie tylko dzieci, ale i nauczycieli – mówiła otwierając konferencję Małgorzata Piekarska, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Jaśle.

Konferencja rozpoczęła się krótką prezentacją multimedialną  na temat działalności Fundacji ABCXXI, po niej wystąpiły: Irena Koźmińska i Elżbieta Olszewska.


Wychowanie przez czytanie

Pierwsza z nich wyjaśniała w jaki sposób czytanie wpływa na rozwój dzieci. - Te dzieci, którym czytamy mają znacznie większą swobodę językową, bogaty zasób słów, potrafią się pięknie wypowiadać, poza tym czytanie rozwija pamięć, wyobraźnię. W rodzinie ma jeszcze jedną ważną funkcję: buduje więź między rodzicami i dziećmi. W tym naszym bardzo zapędzonym świecie, kiedy rodzice nie mają dla dzieci czasu, to jest ogromnie ważne, żeby chociaż na te 20 minut w ciągu dnia usiąść z dzieckiem i być tylko dla  niego, żeby dziecko wiedziało, że codziennie może na nas liczyć. Poza tym książka jest czasem tylko pretekstem do tego, żeby z dzieckiem porozmawiać, szczególnie z tym starszym – mówiła Irena Koźmińska.

Jej zdaniem kampania „Cała Polska czyta dzieciom” doskonale się sprawdziła. Do ponad 2200 szkół wprowadzone zostało codzienne głośne czytanie, a nauczyciele w ponad 2 tysiącach przedszkoli oraz blisko 40% rodziców małych dzieci zadeklarowało, że czyta im codziennie.

Czytanie to przyjemność

- Czytanie powinno się zawsze kojarzyć z przyjemnością, a te pierwsze doświadczenia czytelnicze dzieci powinny wynosić z domu. Oczywiście rola przedszkola i szkoły jest nie do przecenienia i mogą uzupełniać to domowe czytanie, tylko żeby nie niszczyły tego co zalecają – tłumaczy prezes Fundacji ABCXXI.

Szkoła zniechęca do czytania


Koźmińska uważa, że szkoła w pewnym sensie sabotuje zalecane czytanie, bo uczy liter i czytania na głos. To, jej zdaniem dwie rzeczy, które bardzo zniechęcają do czytania. - Jeżeli dzieci, które nie wyniosły z domu przekonania, że książki są pasjonujące, to w szkole mogą się natknąć na takie rafy, że nie będą chętnie czytały i potem jak minie przymus czytania lektur i podręczników przestaną w ogóle czytać – podkreśla I. Koźmińska.  

Na dowód tego podaje dane tylko za ubiegły rok, z których wynika, że aż 62% dorosłych nie przeczytało ani jednej książki. - Szkoła w taki sposób zachęca do czytania, że większość populacji tego czytania nie lubi. Nauczyciele w ogóle nie zdają sobie sprawy, że wykorzystują jedną część definicji czytania. Z jednej strony przy pomocy dźwięków odkodowujemy dany zapis, bo wiemy jak brzmi dana litera, albo staramy się wyłowić sens z tego, co jest zapisane. Szkoła koncentruje się na tym pierwszym rozumieniu słowa „czytanie” i z tego wynikają wszystkie nieszczęścia dla dzieci – mówi Koźmińska.


Żyjemy w kulturze obrazkowej

Współczesne dzieci coraz rzadziej i mniej chętnie sięgają po książkę, bo to trudniejszy nośnik wiedzy. Za to coraz częściej korzystają  z gier komputerowych czy programów telewizyjnych, niekoniecznie ambitnych. - Telewizja pokazuje obrazki, nie musimy myśleć co z czego wynika, ponieważ mamy to na ekranie. Natomiast jeżeli czytamy o czymś, to zastanawiamy się, dlaczego bohater wybrał taki sposób postępowania, mamy całą skomplikowaną opowieść o jego psychice, jego wyborach, o tym co się dzieje w jego umyśle. Poza tym telewizja zabija wyobraźnię – podkreśla Elżbieta Olszewska, dyrektor programowy, członek zarządu  Fundacji ABCXXI, autorka programów edukacyjnych i szkoleń z zakresu potrzeb emocjonalnych dzieci i młodzieży.

To jest możliwe tylko w wirtualnym świecie


Spędzając więcej czasu przed ekranem telewizora czy komputera dzieci izolują  się od realnego świata i nie budują żadnych więzi społecznych. - Jedna z dziewczynek powiedziała mi, że woli grać w gry komputerowe, bo z koleżankami musi iść na kompromis, musi się dostosować do ich wymagań. A kiedy gra w grę to zawsze wygrywa. Na tym nie buduje się relacji społecznych. A przecież cywilizacja może iść do przodu tylko wówczas, gdy zachowamy tę najważniejszą cechę ludzkiego umysłu: wyobraźnię i najważniejszą cechę społeczeństwa, a więc dobre relacje z innymi ludźmi, empatię, umiejętność zwracania uwagi na cudze odczucia – dodaje Olszewska.

Jak znaleźć złoty środek?

Jej zdaniem należy zachować równowagę pomiędzy oglądaniem telewizji i grami komputerowymi a przebywaniem z dzieckiem, wspólną  zabawą czy rozmową. Według statystyk od 7% do 11% dzieci oglądając agresję ekranową znieczula się na nią, a 30% ją  naśladuje. - To są alarmujące liczby. Jeżeli nie będziemy uczyć dziecka tego, że inni ludzie czują, że trzeba być dobrym dla zwierząt, że trzeba dbać o naszą ziemię, nie będziemy uczyć wartości, odpowiedzialności, uczciwości to dokąd zaprowadzi nas nasza cywilizacja i rozwój technologii? – zastanawia się Elżbieta Olszewska.

Dajmy dzieciom, to czego najbardziej potrzebują


Dlatego apeluje do rodziców, aby dać dzieciom to, co im najbardziej potrzebne, czyli miłość, uwagę i akceptację. Według amerykańskiej Akademii Pediatrów dziecko do 2 roku życia nie powinno mieć w ogóle kontaktu z telewizją, a nastolatek powinien spędzać przed ekranem komputera czy telewizora łącznie 2 godziny w ciągu dnia. Pozostały czas należy przeznaczyć na budowanie relacji społecznych, kontaktów z rówieśnikami, rozwoju fizycznego, czytanie książek, uczenie się języków, bycie razem z rodziną czy uczenie się zasad moralnych. A tego przecież nie nauczą gry komputerowe ani telewizja.

Rób co chcesz, czyli wychowanie bezstresowe

Niestety, współcześni rodzice mają coraz mniejszy wpływ na wychowanie swoich dzieci. Ostatnie badania mówią, że matka spędza z dzieckiem pół godziny dziennie, ojciec 7 minut, ale już telewizja wychowuje naszą pociechę przez 4 godziny dziennie. - Rodzice nie mają wzorców zachowań, a to jest bardzo poważnym błędem współczesnego wychowania. Albo czerpią wzorce z seriali telewizyjnych albo prezentują postawę permisywną, czyli „rób co chcesz, bo ja nie mam żadnych narzędzi, żeby cię dyscyplinować”. Rodzice ustępują ze swojej roli, bo nie mają odpowiednich kwalifikacji do tego, żeby pełnić rolę rodzica. Żeby wykonywać jakikolwiek zawód potrzebna jest nauka, praktyka, różne dodatkowe kursy, natomiast, żeby być rodzicem wystarczy dojrzałość biologiczna – wyjaśnia dyrektor Olszewska.

Rodzic – wzór do naśladowania


Jednocześnie podkreśla ogromną rolę rodzica w kształtowaniu osobowości malucha, ale także doradza, gdzie szukać informacji, aby właściwie i świadomie zaspokoić emocjonalną potrzebę dziecka. - Na rynku jest wiele podręczników, książek czy poradników. Wszystkie mówią jednym głosem: „spędzajmy czas z dziećmi”, zaspokajajmy potrzeby emocjonalne, nie pozwólmy, aby nasze dzieci były samotne. Dbajmy o ich rozwój, rozwój ich uczuć, umiejętności radzenie sobie z uczuciami. Bądźmy dla nich wzorem.


Katarzyna Pacwa-Wilk
k.pacwa@jaslo4u.pl
Reklama

Komentarze:

Dodaj komentarz Widok:
Dodaj komentarz
Piszesz jako:

Jaslo4u.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy. Użytkownik ponosi odpowiedzialność za treść komentarzy zgodnie z Polskim Prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy niezgodnych z regulaminem.