Dęby katyńskie. Pamięci tych, którzy zginęli
16
Trzy dęby katyńskie ku czci jaślan zostały posadzone na terenie Podkarpackiej Szkoły Wyższej im. bł. Władysława Findysza w Jaśle. Inicjatorem akcji był Antoni Wydro, podkarpacki wicekurator oświaty. Jedno z drzew będzie upamiętniać sylwetkę zmarłego tragicznie 10 kwietnia br. w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem senatora Stanisława Zająca.



- Ten dzień jest dla mnie szczególnie wzruszający, ponieważ jest to pierwsze spotkanie publiczne po pogrzebie mojego męża. Nie spodziewałam się, że w tak krótkim czasie zrodzi się inicjatywa upamiętniania jego osoby w formie posadzenie dębu czy innej. Bardzo za to dziękuję, ponieważ to pomaga cieszyć się tymi dokonaniami i sukcesami, które mój mąż przez całe swoje życie osiągał. Jego życie było bardzo pracowite i bardzo szczęśliwe, pełne sukcesów – powiedziała wzruszona Alicja Zając.

Podkreśliła również zasługi śp. senatora na rzecz pierwszej jasielskiej uczelni. - Wiem, że mój mąż wspierał powstanie tej szkoły od początku, a później tego obiektu. Zawsze, kiedy wracał do Jasła i kiedy rosły te mury był bardzo szczęśliwy, że powstaje coś nowego i dla tej naszej młodzieży po to, żeby nie musiała się tułać. Jeżeli młodzi ludzie mogą tutaj zdobyć pierwszy stopień edukacji, a później podjąć pracę i dalej się kształcić, to warto było zabiegać – mówiła Alicja Zając w trakcie sadzenia drzewa.

Irena Becla, prezes Stowarzyszenia Uniwersytetu Trzeciego Wieku wspomina swoją ostatnią rozmowę ze śp. pamięci senatorem, kiedy zapraszała go w imieniu studentów UTW na wykład o Katyniu. Rozmawiała z nim tuż przed jego wyjazdem na uroczystości katyńskie. - Powiedział mi, że jedzie specjalnym pociągiem do Katynia i jak wróci, to spotkamy się i opowie jak tam było. Opowie także o pracy parlamentarzysty.
Na trzy tygodnie przed katastrofą wykład dla studentów UTW na temat Katynia wygłosił także Antoni Wydro, podkarpacki wiecekurator oświaty. To on zachęcił ich do posadzenia dębów ku czci pomordowanych w Katyniu. Zarząd Stowarzyszenia po konsultacjach wybrał, oprócz Stanisława Zająca, dwóch jaślan: Stanisława Soczka, ucznia jasielskiego gimnazjum zamordowanego w 1940 roku w Charkowie oraz Wiktora Martina, ucznia tej samej szkoły, ekonomistę, zamordowanego w Katyniu. - Wybraliśmy pana Soczka ze względu na to, że jest absolwentem jasielskiej szkoły i nie ma jeszcze dębu, podobnie jak Wiktor – wyjaśnia decyzję zarządu Stowarzyszenia Irena Becla. Dębami będą się opiekować słuchacze UTW, młodzież Gimnazjum nr 2 oraz studenci PSW.
(kp)





- Ten dzień jest dla mnie szczególnie wzruszający, ponieważ jest to pierwsze spotkanie publiczne po pogrzebie mojego męża. Nie spodziewałam się, że w tak krótkim czasie zrodzi się inicjatywa upamiętniania jego osoby w formie posadzenie dębu czy innej. Bardzo za to dziękuję, ponieważ to pomaga cieszyć się tymi dokonaniami i sukcesami, które mój mąż przez całe swoje życie osiągał. Jego życie było bardzo pracowite i bardzo szczęśliwe, pełne sukcesów – powiedziała wzruszona Alicja Zając.
Podkreśliła również zasługi śp. senatora na rzecz pierwszej jasielskiej uczelni. - Wiem, że mój mąż wspierał powstanie tej szkoły od początku, a później tego obiektu. Zawsze, kiedy wracał do Jasła i kiedy rosły te mury był bardzo szczęśliwy, że powstaje coś nowego i dla tej naszej młodzieży po to, żeby nie musiała się tułać. Jeżeli młodzi ludzie mogą tutaj zdobyć pierwszy stopień edukacji, a później podjąć pracę i dalej się kształcić, to warto było zabiegać – mówiła Alicja Zając w trakcie sadzenia drzewa.
Irena Becla, prezes Stowarzyszenia Uniwersytetu Trzeciego Wieku wspomina swoją ostatnią rozmowę ze śp. pamięci senatorem, kiedy zapraszała go w imieniu studentów UTW na wykład o Katyniu. Rozmawiała z nim tuż przed jego wyjazdem na uroczystości katyńskie. - Powiedział mi, że jedzie specjalnym pociągiem do Katynia i jak wróci, to spotkamy się i opowie jak tam było. Opowie także o pracy parlamentarzysty.
Na trzy tygodnie przed katastrofą wykład dla studentów UTW na temat Katynia wygłosił także Antoni Wydro, podkarpacki wiecekurator oświaty. To on zachęcił ich do posadzenia dębów ku czci pomordowanych w Katyniu. Zarząd Stowarzyszenia po konsultacjach wybrał, oprócz Stanisława Zająca, dwóch jaślan: Stanisława Soczka, ucznia jasielskiego gimnazjum zamordowanego w 1940 roku w Charkowie oraz Wiktora Martina, ucznia tej samej szkoły, ekonomistę, zamordowanego w Katyniu. - Wybraliśmy pana Soczka ze względu na to, że jest absolwentem jasielskiej szkoły i nie ma jeszcze dębu, podobnie jak Wiktor – wyjaśnia decyzję zarządu Stowarzyszenia Irena Becla. Dębami będą się opiekować słuchacze UTW, młodzież Gimnazjum nr 2 oraz studenci PSW.
(kp)
