Decyzję i prawo wyboru pozostawiamy rodzicom
MEN prowadzi ogólnopolskie konsultacje społeczne dotyczące zmian w systemie edukacji w kraju. Podczas tych spotkań mają być poruszane różne kwestie, w tym także sprawa zniesienia obowiązku szkolnego dla sześciolatków. Ministerstwo zaplanowało 16 debat, po jednym w każdym województwie.
Będzie mniej oddziałów
Władze miasta będą musiały zmierzyć się z problemem sześciolatków. Wszystko będzie zależeć od tego, ile dzieci podejmie naukę w pierwszej klasie we wrześniu, a ilu 6-latków zostanie w przedszkolu. Na chwilę obecną planuje się, że powstanie 4-5 oddziałów klas I. To o 17-18 oddziałów mniej niż w ubiegłym roku.

- Dzieci na pewno będzie mniej, natomiast my w tym tragedii się nie dopatrujemy. Przede wszystkim staramy się zabezpieczać miejsca w przeszkolach. Tutaj może pojawić się problem, gdyż dzieci w wieku przedszkolnym przybędzie. Według naszych ustaleń nie powinna wystąpić taka sytuacja, że braknie miejsc dla 3-latków – skomentował burmistrz Ryszard Pabian.
Nie dla wszystkich wystarczy godzin
Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 4 w Jaśle przewiduje, że w tym roku spadnie im liczba klas I o dwa oddziały, choć podchodzą do tej ze spokojem. Zaznaczyła jednak, że pojawiają się problemy z zapewnieniem wszystkim nauczycielom etatów. Władze miasta mają już pomysły na utrzymanie zatrudnienia tych osób.
- Przez ostatnie dwa lata sporo dzieci do nas przyszło, wszystkie zaplanowane klasy 1 i 2 mamy wypełnione po brzegi czyli po 25 uczniów, a nawet w jednej klasie I jest 26 uczniów. Pojawi się pewien kłopot z zapewnieniem etatów wszystkim nauczycielom, ale jesteśmy już po wstępnych rozmowach z władzami miasta, są pewne pomysły i sądzę, że uda nam się wyjść z tej sytuacji bez żadnych dodatkowych problemów – powiedziała Anna Kamińska-Grzesiak, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 4 w Jaśle.

Najważniejsze jest dobro dziecka
Głos w sprawie 6-latków zabrała Marzenna Drab, podsekretarz w Ministerstwie Edukacji Narodowej, która gościła niedawno w Jaśle. - Nam przyświecała idea, że to rodzic ma prawo do tego, żeby swoje dziecko wysłać do szkoły czy to w wieku 6 czy 7 lat. On najlepiej wie w jakim momencie jego pociecha powinna trafić do systemu edukacji szkolnej. Wie jak emocjonalnie jest przygotowane i czy jest gotowe na to, żeby podjąć ten trud w szkole, bo niestety nie jest to już zabawa, ale 45 min lekcji. Wymaga to skupienia, a popołudniu przygotowania się do następnych zajęć, dlatego pozostawiamy tę decyzję i prawo wyboru rodzicom - mówiła.
Konsultacje z Polakami
Marzenna Drab podkreślała również, że w tym momencie najważniejsze jest dziecko. Nie może być ono narażone na pewne niedogodności. Podkreślała, że to na dorosłych spoczywa obowiązek, aby wszelkie zmiany w systemie edukacji odbywały się w sposób niezauważalny. - Rozpoczęliśmy w środę (3.02.) konsultacje ogólnospołeczne dotyczące wszystkich zmian, które będziemy proponować w systemie edukacji w Polsce. Mówimy nie tylko o 6-7 latkach, ale również o wygaszaniu gimnazjów, o szkolnictwie zawodowym, ponadgimnazjalnym, gdzie chcemy przejść z 3-letniego systemu kończenia szkoły średniej na 4-letni, po to aby już do szkół wyższych trafiali przyszli studenci bardzo dobrze przygotowani - dodała podsekretarz MEN.
Ogólnopolskie konsultacje społeczne potrwają do końca czerwca. Minister Anna Zalewska spotkała się już z mieszkańcami w Gorlicach oraz z gronem nauczycieli, studentów, naukowców uniwersyteckich oraz przedstawicielami Nauczycielstwa Polskiego w Toruniu.
id
