„…Dla mnie poeta to śpiewak…” – Marcin Świetlicki w bibliotece
17 kwietnia w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Jaśle, w ramach obchodów Światowego Dnia Książki i Praw Autorskich, odbyło się spotkanie autorskie z Marcinem Świetlickim, które zainaugurowało cykl „Twórcy i Słowa – IV jasielskiego spotkania z literaturą”. Projekt realizowany jest w ramach Programu Operacyjnego Promocja Czytelnictwa ogłoszonego przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Marcin Świetlicki debiutował zbiorem wierszy „Zimne kraje” w 1992 r. Książka poetycka „Muzyka środka”(2006), otrzymała w grudniu 2007 r. nagrodę im. księdza Jana Twardowskiego i była nominowana do literackiej nagrody Nike. W latach 1991-2004 pracował w „Tygodniku Powszechnym”. W 2001 roku ukazała się książka „Katecheci i frustraci”, jest to prześmiewczo opisany Tygodnik Powszechny w latach

Zapytany o swoje wiersze powiedział „…Główną cechą moich wierszy jest to, że jest pewien rytm i to jest taki swoisty rytm…” Świetlicki lubi język zrytmizowany, a poeta dla niego to śpiewak. Najważniejsze jest brzmienie wiersza, treść przychodzi później, „…właściwie może to być wiersz o niczym, byle by to brzmiało …”. Uważa, że nie wszystko jest w sztuce dozwolone, więcej jest dozwolone w sztuce niż w życiu, ale zarówno w sztuce, jak i w życiu niedozwolone jest krzywdzenie drugiego człowieka. Ostatni wydany w 2007 r. tomik „Nieoczywiste-77 wierszy religijnych Marcina Świetlickiego według Wojciecha Bonowicza” było czymś nowym w twórczości poety, ponieważ nigdy nie uważał, że jego wiersze mają charakter religijny. Innego zdania był Wojciech Bonowicz. Wybrał on 77 wierszy poety i wykazał na czym polega ich religijność. Było to zaskoczeniem dla Świetlickiego, bo „..piszę wiersze religijne, ale nie jestem tego świadomy…”. Poeta sądzi, że poezja może stać ponad moralnością. Według autora „Dwanaście” moralność ważniejsza jest w życiu niż w poezji.
Beata Szybka
MBP w Jaśle
