Do you speak my culture?
Wprowadzenie do wiedzy z zakresu komunikacji międzynarodowej pod aspektem, niektórych różnic polsko – niemieckich w robieniu biznesu.
Powodzenie w biznesie to nie tylko znajomość języków, zwyczajów, wartości i tradycji partnerów, ale również standardów w biznesie, opartych na zróżnicowaniu kulturalnym.
Pomimo globalizacji i standaryzacji w wielu dziedzinach, istnieje nadal duże ryzyko nieporozumień i „zderzeń” interkulturalnych, które doprowadzają nierzadko do irytacji partnerów i klientów lub strat rynkowych.
Polska jest dla Niemiec najważniejszym partnerem gospodarczym w Europie Środkowo-Wschodniej.
W artykule wskazuję tylko na niektóre różnice w komunikacji interkulturalnej miedzy liderami projektów i ludźmi biznesu, po obydwu stronach Odry: w Polsce i w Niemczach.
Przykłady, które cytuję nie posiadają obiektywnych wartości, nie oceniania reakcji ludzkich na międzynarodowym parkiecie, bo są one różne, i nie zawsze „kulturowo zabarwione”.
Pojęcie komunikacji interkulturalnej.
Komunikacja interkulturalna nie istnieje niezależnie od innych wartości socjologicznych, ale należy również do mentalnego zaprogramowania jednostki danego kraju, które ją odróżnia od członków innych społeczeństw.
Z tego zaprogramowania mentalnego powstaje pojęcie kultury, która ma swoje korzenie w historii danego narodu.
Tutaj warto podkreślić, że tylko ten, kto zna mentalność swojego zagranicznego partnera bardzo dobrze i potrafi rozszyfrować “tajemnice jego/jej mentalności, będzie w stanie rozwijać stabilną, uczciwą i długotrwałą współpracę z nim.
W Niemczech w relacjach interpersonalych liczy się racjonalność a nie emocjonalność. W Polsce natomiast komunikacja przebiega drogą emocjonalną, liczą się osobiste kontakty z partnerami, zapoznanie się odgrywa dużą rolę. Żeby tę różnicę lepiej zobrazować można powiedzieć, nieco upraszczając, że w Niemczech większą wagę przywiązuje się do negocjacji - w Polsce natomiast do rozmów.
Reguły i wzorce zachowania, które wydają się zagranicznym partnerom czasami sztywne, posiadają w Niemczech bardzo duże znaczenie. „Niemcy chcą pracować już w pierwszy dzień spotkania z partnerami. Polscy biznesmeni chcą natomiast najpierw poznać przyszłego partnera”.
Obcokrajowcy ( rǒwnież moi uczniowie ) zdają sobie sprawę z tradycyjnych polskich wartości , takich jak rodzina I religia.W Polsce duże znaczenie przywiązywane jest do rodziny, znacznie więcej niż dla pieniędzy lub statusu zawodowego W Niemczech przywiązuje się dużą wagę do statusu zawodowego, który się zdobywa przez umiejętności fachowe i sukcesy zawodowe.
Powodzenie zawodowe po niemiecku to determinacja, która ma związek z indywidualnym sukcesem jednostki, po polsku jest ono osiągnięte nie tylko przez jednostkę, ale przede wszystkim przez załogę, grupę czy team.
W Niemczech żyje się i odczuwa czas monochronicznie tzn. że jedna czynność jest do końca wykonywana, ażeby druga mogła się rozpocząć.
W Polsce zegarek „tyka“ polichronicznie, jest możliwe wykonywanie czynności równolegle z innymi.
Konflikty w oczach Niemców w biznesie, ale i w codzienności są widziane jako szanse w rozwoju osobowości i relacji z drugimi. Polacy uważają, że konfliktów należy unikać.
Niemiecki lider podejmuje decyzje wtedy, gdy osiągnie w swoim zespole maksymalną zgodę dla swojej strategicznej decyzji. Polski szef często sam podejmuje decyzję.
W Niemczech zaczyna się projektowanie od „brainstormingu” (burzy mózgów), na podstawie którego buduje się, jednoznaczne i przejrzyste procedury działań. Bierze się pod lupę argumenty „za” i „przeciw”. Po dłuższych naradach zostaje podjęta decyzja.
Należy spostrzec, że poznać siebie w oczach zagranicznego partnera, może być także pomocnym elementem taktyki negocjacji.
W Polsce podejmowanie decyzji trwa trochę dłużej niż w Niemczech.
Hierarchia zawodowa odgrywa , tutaj dużą rolą. Ze względu na respekt dla swojego przełożonego, nie do pomyślenia jest, ażeby decyzje zostały podejmowane natychmiast .
Generalnie polscy biznesmeni są określani jako punktualni, z wyjątkiem „ludzi na wysokich stanowiskach”, ci spóźniają się , aby pokazać swoją pozycję w hierarchii.
Niemców dziwi, że w Polsce w negocjacjach biorą udział dwie odrębne kategorie osób: „kompetentne” i „odpowiedzialne”.
W Niemczech kontakt wzrokowy jest oznaką otwartości i zaufania, w krajach Europy Środkowej i Wschodniej może to oznaczać arogancję i natręctwo. Już z powodu respektu przed gościem spuszcza się od czasu do czasu wzrok.
Zdaniem zachodnich ekspertów Polacy lubią być traktowani po partnersku .
Pan Makarski z firmy BURY z filiami w Niemczech
Chciałby, aby niemieccy kontrahenci więcej miejsca w interpersonalnych relacjach poświęcali elementom emocjonalnym. Moje doświadczenia w rozwoju projektów z niemieckimi lub angielskimi partnerami są pozytywne.
Na pewno nie jest łatwo, aby natychmiast obydwie strony mogły zdjąć „okulary własnych kultur“.
To niezwykle ambitne i zarazem trudne zadanie, żeby inną kulturę można było poznać przez pryzmat norm, wartości i przyzwyczajeń, które są cenione tylko we własnym kręgu kulturowym.
Posługiwanie się stereotypami narodowymi nie zastąpi wiedzy o świecie, w którym żyje i pracuje drugi, ten inny partner.
Puntem wyjścia do tego, aby stereotypy nie ograniczały naszych relacji powinno być poszanowanie drugiego, niezależnie od tego z jakiego kręgu kulturowego się wywodzi. Temu zadaniu musi sprzyjać klimat zrozumienia i tolerancji, dla różnych zachowań.
Różnorodność może być źródłem, które wzbogaca i pomaga zrozumieć efekty nowych działań, bo każda sytuacja interkulturalna może być jedyna w swoim rodzaju i niepowtarzalna. W każdej kulturze są wymiary uniwersalne, etyczne, które dla każdego są zrozumiałe. Są to Szacunek dla drugiego człowieka, Poszanowanie dla jego inności i, jeżeli to możliwe, również Sympatia dla niego. Taka postawa rozwija świadomość i wrażliwość redukuje dystans między my i oni.
Kim jestem?
Wiedza z działu kompetencji komunikacji międzynarodowej jest jeszcze w Europie młodą dyscypliną naukową.
Mŏj teks chce przybliżyć niektóre momenty w trakcie spotkań zawodowych, np.polsko-niemieckich,ktöre nas mogą łączyċ lub dzieliċ.
Ze strony teoretycznej temat interkulturalności towarzyszy mi od dwudziestu lat w ramach mojej pracy jako pedagog oświaty międzynarodowej.
Wyszkoliłam do dzisiaj w Niemczech ludzi z różnych warstw społecznych i wszystkich nationalnych kultur świata (nie można mnie znaleźć w żadnej”szufladzie” fachowej lub nationalnej).
Teorie komunikacji międzynarodowej wykładam dla studentów a treningi kompetencji interkulturalnych m.i. dla liderów firm z Niemiec i Europy Wschodniej. Powyższy artykuł o polsko-niemieckiej etyce robienia interesów, napisałam dla gazety w Niemczech.
Jego częścią są wywiady, których w grudniu udzielili mi liderzy podkarpackich firm w czasie trwania uroczystości z okazji dwudziestolecia Rzeszowskiej Izby Handlowo- Przemysłowej. Odbyły się one na zamku w Łańcucie, w którym ostatni jego właściciel hrabia Alfred Potocki, gościł swego czasu, wiele delegacji politycznych i gospodarczych z Europy Zachodniej.
M.A. Golombek Kornelia

