Dobre bo polskie, koniki polskie
W Trzcinicy odbyła się IX edycja pikniku z Konikiem polskim. Atrakcją dla wszystkich zainteresowanych były pokazy konne, konkursy skoków przez przeszkody oraz zaprzęgów parokonnych.<<FOTO>>

Zbigniew Jaworski jest hodowcą Koników Polskich a zarazem kierownikiem Katedry Hodowli Konie i Jeździectwa w Olsztynie. Jak wspominał, przypadkiem trafił do Popielna. Wcześniej pracował w Bydgoszczy jako pracownik naukowo - dydaktyczny, potem otrzymał propozycję, przejęcia hodowli koników polskich w Popielnie.
- Koniki nie wymagają dużego zaangażowania właściciela. One same w dużej mierze potrafią o siebie zadbać. Koniki polskie to jedna z ras najtańszych, które u nas w Polsce są hodowane. Można je utrzymywać niemalże w każdych warunkach atmosferycznych. Nie wymagają budynków stajennych – podpowiada prof. dr hab. Zbigniew Jaworski, hodowca koników polskich.

Konie tej rasy są stosunkowo tańsze do lat ubiegłych. Wykorzystuje się je do jazdy w zaprzęgu oraz jazdy wierzchem, a także do celów pielęgnacji krajobrazu. Nazywane są „żywymi kosiarkami”. Zbigniew Jaworski poleca nasze polskie konie. - Ceńmy to co jest nasze, a nie koniecznie sprowadzane z zagranicy- zaznacza.

Po czym rozpoznać konika polskiego?
Jest to nieduży konik o wzroście blisko 130 cm z ciemną pręgą biegnącą przez grzbiet o maści myszatej. Grzywę ma na ogół ciemną, czasami nieco z jaśniejszymi kosmykami – opisuje Jaworski.
Konik polski wywodzi się od tarpana, dzikiego konia zamieszkującego dawniej obszary leśne Europy.

Podczas pikniku odbyły się konkursy skoków przez przeszkody oraz jazdy parokonnej. Piknik cieszył się ogromnym zainteresowaniem mieszkańców powiatu jasielskiego. W przyszłym roku będzie to już X jubileuszowe spotkanie z konikiem polskim.
(icz)

