Dr hab. Krzysztof Szczerski: wystawianie kontrkandydatów dla Alicji Zając byłoby podwójnym błędem.
57
O opinię na temat sytuacji wyborczej w naszym regionie, związanej z wyborami uzupełniającymi do Senatu, spytaliśmy dr hab. Krzysztofa Szczerskiego, politologa z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Krzysztof Szczerski zaznaczał, iż trudno tę sytuację komentować, ponieważ wynika ona z nadzwyczajnych okoliczności. Wskazał jednak wypadki, które mogą służyć za porównanie do wyborów w okręgu krośnieńskim.
- Trzeba pamiętać, że wybory uzupełniające do senatu to coś na kształt wyborów większościowych w okręgu jednomandatowym z zasadą, że pierwszy bierze mandat. Stąd sytuację tę można porównać tylko do takich przypadków, gdy jakiś okręg wyborczy np. w Wielkiej Brytanii jest tak stabilny w swoich preferencjach, że pozostałe partie albo w ogóle nie wyznaczają kandydatów albo wyznaczają ich tylko dla zasady. - mówił dr Szczerski - W tym drugim wypadku nie angażują się w kampanię, ponieważ wiedzą, że wyborcy i tak postąpią zgodnie ze swymi tradycyjnymi preferencjami.

Dr Szczerski wyjaśniał też, dlaczego jego zdaniem nie wystawiono kontrkandydatów dla Alicji Zając.
- W naszych szczególnych okolicznościach wyznaczenie kandydata, który musiałby przegrać a jednocześnie złamałby poczucie poszanowania pamięci o tragicznie zmarłym senatorze Zającu przez co mógłby narazić się na dodatkową krytykę byłoby podwójnym błędem. Zarówno pragmatycznym (z powodu braku realnych szans na zwycięstwo), jak i wizerunkowym (bo zostałoby to uznane za parcie do władzy w każdych okolicznościach). I dlatego, jak sądzę, pozostałe partie zdecydowały sie wycofać. - tłumaczył politolog, zaznaczając, że mimo szczególnej sytuacji wyborcy nadal mają możliwość różnych zachowań wyborczych, a zatem wciąż mamy do czynienia z decyzją demokratyczną.
Kamil Sokołowski
sokolowski@jaslo4u.pl
Krzysztof Szczerski zaznaczał, iż trudno tę sytuację komentować, ponieważ wynika ona z nadzwyczajnych okoliczności. Wskazał jednak wypadki, które mogą służyć za porównanie do wyborów w okręgu krośnieńskim.
- Trzeba pamiętać, że wybory uzupełniające do senatu to coś na kształt wyborów większościowych w okręgu jednomandatowym z zasadą, że pierwszy bierze mandat. Stąd sytuację tę można porównać tylko do takich przypadków, gdy jakiś okręg wyborczy np. w Wielkiej Brytanii jest tak stabilny w swoich preferencjach, że pozostałe partie albo w ogóle nie wyznaczają kandydatów albo wyznaczają ich tylko dla zasady. - mówił dr Szczerski - W tym drugim wypadku nie angażują się w kampanię, ponieważ wiedzą, że wyborcy i tak postąpią zgodnie ze swymi tradycyjnymi preferencjami.
Dr Szczerski wyjaśniał też, dlaczego jego zdaniem nie wystawiono kontrkandydatów dla Alicji Zając.
- W naszych szczególnych okolicznościach wyznaczenie kandydata, który musiałby przegrać a jednocześnie złamałby poczucie poszanowania pamięci o tragicznie zmarłym senatorze Zającu przez co mógłby narazić się na dodatkową krytykę byłoby podwójnym błędem. Zarówno pragmatycznym (z powodu braku realnych szans na zwycięstwo), jak i wizerunkowym (bo zostałoby to uznane za parcie do władzy w każdych okolicznościach). I dlatego, jak sądzę, pozostałe partie zdecydowały sie wycofać. - tłumaczył politolog, zaznaczając, że mimo szczególnej sytuacji wyborcy nadal mają możliwość różnych zachowań wyborczych, a zatem wciąż mamy do czynienia z decyzją demokratyczną.
Kamil Sokołowski
sokolowski@jaslo4u.pl
