Drogowa zmora kierowców
Stan drogi powiatowej relacji Święcany-Lisów pozostawia wiele do życzenia. Droga ta będąc szlakiem alternatywnym do zniszczonej przez powódź 1827R (Siepietnica-Święcany) powinna być w należytym stanie, a tak nie jest. Spora cześć objazdu którym można dostać się do granicy powiatu jasielskiego i tarnowskiego (Święcany a Szerzyny) ma nawierzchnię kamienistą, a nawet jest to typowa choć nieco szersza droga polna. Przy każdym większym deszczu wody opadowe płyną cała powierzchnią jezdni ponieważ nie utworzono rowów melioracyjnych, a skarpy i pobocza w wielu miejscach znajdują się ponad jezdnią dla samochodów.
Każdej wiosny i jesieni na drodze tworzą się spore koleiny które utrudniają jazdę a także przejście pieszym.
W chwili obecnej droga ta przejęła ruch autobusowy linii PKS łączących Jasło ze Święcanami czy Szerzynami oraz busów. Z racji iż, droga Siepietnica- Święcany aktualnie jest zamknięta, na powiatowej 1828R znajduje się także spory ruch samochodów osobowych.
Warto dodać iż droga ta jest ciągle remontowana i naprawiana, ale rozmiar jak i częstotliwość wykonywanych prac pozostawiają wiele do życzenia.
Rozwijając szerzej temat warto napomknąć w jakim stanie jest pozostały odcinek z wielkim impetem otwieranej w ubiegłym roku drogi powiatowej 1832R Bączal-Skołyszyn.
Odcinek od sklepu w Bączalu (centrum miejscowości) w kierunku Skołyszyna (około 500 metrów) niemal w całości pozbawiony jest asfaltu który z biegiem lat (od końca lat 90-tych) „rozmywał się z wodą”. Obecnie pozostała tylko podbudowa kamienista która nie tylko utrudnia jazdę samochodem, ale także swobodne maszerowanie pieszych wracających z autobusu czy dzieci ze szkoły. Rowy melioracyjne których zadaniem jest odprowadzanie wód opadowych są zarośnięte i niekiedy niedrożne.
Czy w najbliższym czasie ruszą jakieś prace remontowe?
Józef Zając
Fot: Bączal.
