Korzystając z portalu Jaslo4u.pl wyrażasz zgodę na użytkowanie mechanizmu plików cookie. Mechanizm ten ma na celu zapewnienie prawidłowego funkcjonowania portalu Jaslo4u.pl. Korzystając ze strony akceptujesz Politykę Prywatności portalu Jasło4u.pl

Dzięki chorobie odnalazł sens życia

28
Pod koniec listopada po raz kolejny obronił  tytuł Mistrza Polski w strzelectwie laserowym w Przemyślu. Półka ugina się już pod ciężarem pucharów, ale on ciągle chce się sprawdzać. Wychodzi mu to znakomicie. Jerzy Sypień, 43-letni mieszkaniec Łask od 12 roku życia choruje na cukrzycę, a od 9 lat jest niewidomy. W ten sposób udowadnia, że mimo kalectwa można normalnie funkcjonować i cieszyć się życiem. Jego kandydatura została zgłoszona do I Plebiscytu Sportowiec i Trener Podkarpackiego Trójmiasta w 2009 roku.




Pasja przez przypadek


Przygoda ze strzelectwem zaczęła się w sierpniu 2007 roku, zupełnie przez przypadek. - W lipcu byłem w Cisnej na kursie dla osób niewidomych, poszukujących pracy. Tam poznałem kolegę z Sanoka, który zaszczepił we mnie zainteresowanie szachami. Zapisałem się więc do klubu w Przemyślu i już w sierpniu pojechałem na zawody do Dubiecka. Tam oprócz turnieju szachowego odbywały się zawody w strzelectwie laserowym. Wtedy też po raz pierwszy wziąłem w nich udział – wspomina pan Jerzy. I wygrał. Do domu wrócił z pucharem Podkarpacia, a sukces zachęcił go do uczestnictwa w kolejnych turniejach. Pan Jerzy jest samoukiem, nie trenuje, bo w Jaśle nie ma instruktora i miejsca do treningów. – Idzie się z marszu na te zawody. Co prawda przyjeżdżają do Jasła na tzw. treningi instruktorzy, ale od maja byli raptem dwa albo trzy razy. Przyjeżdża trener z bronią, jest około 10 osób, strzeli się dwa-trzy razy i to wszystko – mówi Jerzy Sypień. Jak widać, nie przeszkadza mu to w zdobywaniu kolejnych pucharów.

Z racji swojej choroby pan Jerzy pracuje w domu poprzez Internet. Jest operatorem wprowadzania danych w Mikrotechu. Wcześniej, kiedy był  zdrowy sprzedawał w sklepie rowerowym, był także kierownikiem jednego z salonów meblowych w Jaśle. Kiedy stracił wzrok musiał się pożegnać z tą pracą.

Cukrzyca – wyrok zapadł

30 lat temu, kiedy zdiagnozowano u niego cukrzycę, stan zdrowia był już krytyczny. Cukrzyca w wieku dziecięcym była rzadkością, a metody diagnostyki i leczenia znacznie mniej zaawansowane niż współcześnie. Z góry było wiadomo, że przy tej chorobie wcześniej czy później nastąpią powikłania. Najpierw młody Jurek leczony był w Jaśle, potem następne kilka lat w Rzeszowie, gdzie stosowano odpowiednią do tego schorzenia insulinę. W  następstwie tej choroby pojawiły się problemy z oczami, a ostatnio doszły schorzenia nerek. Dlatego znajduje się pod stałą kontrolą specjalistów: okulisty, diabetologa i nefrologa. Pan Jerzy je wszystko tylko w mniejszych ilościach, kilka razy dziennie mierzy poziom cukru we krwi i cztery razy dziennie wstrzykuje sobie insulinę.





Można z nią  żyć, ale trzeba obchodzić się  ostrożnie


O swojej chorobie Jerzy Sypień mówi spokojnie, jest już pogodzony z losem, ale czasem pojawi się chwila załamania, popłynie z oka łza. Wie jednak, że tak musi być i stara się cieszyć się z każdego dnia. - Wzrok zacząłem tracić w 2000 roku, po wypadku. To był uraz oka, mały chłopiec włożył mi palec do oka i od tego się zaczęło. Właściwie to tylko przyspieszyło chorobę, bo głównym powodem utraty wzroku była cukrzyca. Wolny czas spędza z żoną, czytają wspólnie książki, spotykają się z rodziną.

Choroba zaważyła w jego życiu na jednej rzeczy – wyborze szkoły  średniej. W poradni zawodowej doradcy kierowali go do technikum ekonomicznego, ale świadomie wybrał zawodówkę - W szkole średniej trzeba było się uczyć, a ja wiedziałem, że będę sporo czasu spędzał w szpitalu, więc bałem się, że sobie nie poradzę. A nauczycieli to nie obchodziło, że mam kłopoty ze zdrowiem. Skończyłem kierunek ślusarz-mechanik. Wybrałem mniejsze zło, chociaż mogłem uczyć się dalej – tłumaczy swój wybór Jerzy Sypień.

Przyjaciół poznaje się  w biedzie

Jest bardzo wrażliwym, pełnym ciepła i życzliwości człowiekiem. Chociaż  jest mu przykro, kiedy ci, których kiedyś znał, nawet im pomagał, dzisiaj mijają go obojętnie na ulicy. - Ludzie myślą, że ja tak naprawdę widzę, że tylko udaję niewidomego. Niektórzy nawet mówią, że chyba widzi, bo skoro sam idzie na przystanek czy do sklepu, do rodziców, to myślą, że ja ich oszukuje. A to się nie da oszukać – łamie się głos panu Jerzemu.


Swoimi sukcesami udowadnia, że nie jest gorszy. Wręcz przeciwnie, nawet dla zdrowych osób stanowi doskonały przykład i wzór do naśladowania. - Mimo utraty wzroku można wiele osiągnąć trzeba tylko chcieć. Każdy to wie, bo osoby, które w jakimś stopniu niedowidzą mogą grać w szachy, warcaby, tak jak ja. Można uprawiać szereg sportów. Ważne są jednak chęci. Nie można siedzieć w domu i się załamywać, trzeba wyjść do ludzi i pozwolić sobie pomóc. Ważna jest też obecność kogoś bliskiego. A pan Jerzy ma wsparcie w swojej żonie Marii, kobiecie wyjątkowej. W jej oczach widać bezgraniczną miłość i oddanie dla męża.
       
Sukcesy

 
Od 2007 roku uprawia strzelectwo laserowe osób niewidomych i słabowidzących. Już w pierwszym roku zdobył tytuł Mistrza Polski i Puchar Polski. Już w następnym roku zdobył: I miejsce w Turnieju o Puchar Podkarpacia, I miejsce w Ogólnopolskim Turnieju o Puchar Ziemi Przemyskiej, I miejsce w kategorii „pistolet” w półfinałach III Mistrzostw Polski, I miejsce z okazji 90. rocznicy odzyskania niepodległości, I miejsce o Puchar Ziemi Przemyskiej oraz I miejsce w rozgrywkach międzyklubowych. Rok 2009 przyniósł kolejne trofea: I miejsce w Międzynarowodych Mistrzostwach w Radkowie o Puchar Polski, I miejsce w kategorii „pistolet” i II miejsce w kategorii „karabin” w półfinałach Mistrzostw Polski w Sielpi oraz I miejsce z kategorii „pistolet” i I miejsce w kategorii „dwubój” finałów Mistrzostw Polski w strzelectwie laserowym w Przemyślu.   


Katarzyna Pacwa-Wilk

Reklama

Komentarze: 28

Dodaj komentarz Widok:
0
@ natalka
dnia 13.07.2012, 14:17 · Zgłoś
no no wujek no no ciocia
Odpowiedz
1
@ Józek z Krosna
dnia 23.12.2011, 16:45 · Zgłoś
[...] bombeczek
Dużo aniołków i gwiazdeczek,
Słodkiego lenistwa i wielkiego oddechu
Od codziennego pośpiechu

życzy Józek z Krosna
Odpowiedz
0
@ niebieska ;**
dnia 11.07.2010, 13:22 · Zgłoś
Gratuluje wam dużych osiągnięć w strzelectwie oby tak dalej pozdrowienia ;))
Odpowiedz
0
@ krysia
dnia 01.06.2010, 08:27 · Zgłoś
jesteście cudowni , cieszę się że Was poznałam ..
Krysia

Odpowiedz
0
@ rob
dnia 16.01.2010, 11:36 · Zgłoś
Drogi kolego Jurku! Oglądaliśmy Twój program z wszystkich występów, w których brałeś udział.
Podziwialiśmy Twoje fantastyczne możliwości w zawodach i w zdobywaniu nagród za Twoją wytrwałą pracę. Czytając Twoje wypowiedzi byliśmy bardzo wzruszeni, że aż się łza w oku kręciła. Gratulujemy wspaniałych osiągniec i życzymy dużo siły i zdrowia w pokonywaniu trudności. Serdeczne pozdrowienia dla Państwa Sypieniów przesyła cała rodzina Ciężabków i Łąckich.
Odpowiedz
0
@ [...]
dnia 22.12.2009, 18:10 · Zgłoś
Wesołych Świąt, szczęśliwego Nowego roku oraz dużo sukcesów w tym nadchodzącym roku życzy Józek z Krosna
Odpowiedz
0
@ gola
dnia 04.12.2009, 14:28 · Zgłoś
Gratuluję sukcesów i pozdrawiam.
Odpowiedz
0
@ gola
dnia 04.12.2009, 14:20 · Zgłoś
Serdecznie gratuluję sukcesów jak również pozdrawiam Ciebie i żonę.
Odpowiedz
0
@ ja
dnia 03.12.2009, 21:24 · Zgłoś
gratuluje panu i zycze powodzenia.......
Odpowiedz
0
@ szymorg
dnia 03.12.2009, 18:56 · Zgłoś
Do przodu!!! Tak trzymaj!!! Jestem z Tobą!!!
Odpowiedz
0
@ Janka
dnia 03.12.2009, 17:24 · Zgłoś
Powodzenia i więcej pucharów pokazałeś swoją klasę niech inni niepełnosprawni zobaczą
Odpowiedz
0
@ lala
dnia 03.12.2009, 17:21 · Zgłoś
Gratuluje P. Jurku oby tak dalej życzę wygranych pozdrawiam.
Odpowiedz
0
@ Mistrzu
dnia 03.12.2009, 17:19 · Zgłoś
Jesteś Wielki pozdrawiam pa.
Odpowiedz
0
@ mariusz
dnia 03.12.2009, 16:16 · Zgłoś
spoko fajny gość szkoda że jest niewidomy
Odpowiedz
0
@ widomy
dnia 03.12.2009, 16:03 · Zgłoś
Chyba nie dzięki chorobie, ale W chorobie, mimo choroby...
Moze sie Pan zalamywac, ale niech Pan jakos trwa. I nie trzeba wierzyc, że to juz na zawsze. Medycyna idzie do przodu. Ta utrata wzroku to chyba najgorsze. Nie wiem dokladanie jak jest u Pana z cukrzycą, ale tak BARDZO GENERALNIE to bym się na nią zamienił. Bez utratu wzroku w pakiecie oczywiscie! Nawet to bielactwo(?) bym wziął (tez mam coś ze skórnych).
Odpowiedz
0
@ bodzio
dnia 03.12.2009, 11:07 · Zgłoś
Jurek gratulacje dla Ciebie,pozdrawiam z Wolicy
Odpowiedz
0
@ młoda
dnia 03.12.2009, 10:32 · Zgłoś
gratulacje i jestem pełna pdziwu moja mama tez choruje na cukrzyce i nie widzi ale niestety nie moze uczestniczyc w zadnych zajęciach poniewaz mam amputowana noge a to troche zamyka drzwi do samodzielnej egzystencji, ale panu Serdeczne gratulacje
Odpowiedz
0
@ Beata
dnia 03.12.2009, 10:29 · Zgłoś
Gratuluję Jurkowi sukcesów, Marysi wytrwałości, a im razem wspaniałego związku! Jestem dumna, że ich poznałam! Trzymajcie tak dalej!
Odpowiedz
0
@ Monolka
dnia 03.12.2009, 10:11 · Zgłoś
Spotykałam tego Pana dawno temu, kiedy pracował jeszcze w sklepie rowerowym - do dziś pamiętam, że był szalenie miły, uprzejmy. Niewielu sprzedawców pamiętam, ale ten GOŚĆ zaostał mi w pamięci, bo był naprawdę CZŁOWIEKIEM. Przykro mi, że stracił wzrok, ale skoro czytam, że dzięki temu jego życie jest pełniejsze, wartościowsze itp., to nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć MU wszystkiego, o czym marzy, bo choc go nie znam osobiście, to życzę mu naprawdę i szczerze wszystkiego dobrego.
WSZYSTKIEGO DOBREGO PANIE JURKU!
Odpowiedz
0
@ Adam
dnia 03.12.2009, 07:01 · Zgłoś
No Jureczku, nie wiedziałem że zbierasz takie trofea. Alleluja i do przodu. Pozdrowienia.
Odpowiedz
0
@ a.
dnia 03.12.2009, 06:55 · Zgłoś
wspaniała osobowość, gratuluję Panu wszystkich sukcesów!
Odpowiedz
0
@ Estetka
dnia 03.12.2009, 00:11 · Zgłoś
Powodzenia i wszystkiego najlepszego zycze.
Odpowiedz
0
@ no no wujek no no ciocia
dnia 13.07.2012, 14:05 · Zgłoś
no no wujek no no ciocia
Odpowiedz
0
@ natalka
dnia 13.07.2012, 14:12 · Zgłoś
no no wujek no no ciocia
Odpowiedz
0
@ lulu
dnia 02.12.2009, 22:16 · Zgłoś
to jest gosc szacunek
Odpowiedz
0
@ ona
dnia 02.12.2009, 22:07 · Zgłoś
gratuluje panu
Odpowiedz
0
@ j
dnia 02.12.2009, 20:22 · Zgłoś
gratulacje jurek trzymaj tak dalej glowa do gory i do przodu
Odpowiedz
0
@ Mateusz
dnia 02.12.2009, 19:34 · Zgłoś
jureczku gratulacje
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Piszesz jako:

Jaslo4u.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy. Użytkownik ponosi odpowiedzialność za treść komentarzy zgodnie z Polskim Prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy niezgodnych z regulaminem.