Dziki grasują na Granicznej
Wygląda na to, że dziki zadomowiły się w Jaśle. Za sasiadów wybrały sobie mieszkańców ul. Granicznej.
W okresie wiosny i jesieni obecność zwierząt łownych w pobliżu siedlisk ludzkich nie powinna budzić sensacji . Sęk w tym, że w ciągu ostatnich kilku tygodni coraz częściej pojawiają się one w sąsiedztwie ludzkich siedzib przy ul. Granicznej w Jaśle.
- Pewnego popołudnia, podczas spaceru zauważyłam nienaturalnie rozkopane poletka ziemi. Byłam przekonana, że to dzieło człowieka. Jednak po dokładniejszym przyjrzeniu się widać było, że jest to efekt ingerencji zwierząt. Miejmy nadzieję, że poprzestaną na rozkopywaniu łąk i nieużytków, pozostawiając w spokoju zboże oraz ziemniaki – mówi z nieukrywaną obawą Weronika, mieszkanka ul. Granicznej.

Na razie dziki, bo o nich mowa, penetrują jedynie nieużytki. Zdarza się jednak, że zwierzęta te wyrządzają znaczne szkody w uprawach rolnych. Dotyka to bezpośrednio rolników oraz osoby, które na mniejszą skalę uprawiają np. warzywa czy zboża. Ci którzy znaleźli się w tej sytuacji, nie wiedzą jak sobie z tym zmartwieniem poradzić i gdzie udać się, aby uzyskać ewentualną pomoc i odszkodowanie.
Jakie pogłowie dzika zamieszkuje lasy w okolicach Jasła?
- Na terenach w okolicach Jasła gospodarkę łowiecką prowadzą dwa Koła Łowieckie (powierzchnia obwodów ok. 13 000 ha ) „Jedność” Kołaczyce – obwód łowiecki – 150 pk, „Jarząbek” Jasło – obwód łowiecki 163 pk. Według szacunku liczebności na dzień 10 marca 2015r. na terenie tych dwóch obwodów może występować ok. 140 dzików – mówi Jacek Stankiewicz, Naczelnik Wydziału Gospodarowania Ekosystemami RDLP w Krośnie.
Dlaczego wybierają tereny otwarte?
– Uprawy rolne dla dzików to swego rodzaju „szwedzki stół“. Wychodzą z lasu, gdyż tu jest im łatwiej zdobyć jedzenie. W poszukiwania pożywienia na terenie leśnym, muszą włożyć zdecydowanie więcej wysiłku niż na terenie otwartym, na glebie uprawnej, gdzie mają można powiedzieć 'podane na tacy'. Ludzie traktują to jako szkodę, natomiast dla nich jest to normalne zachowanie – mówi dr Dominik Wróbel, dyrektor Instytutu Politechnicznego PWSZ w Krośnie.

Coraz częstsze pojawianie się dzikiej zwierzyny wynika przede wszystkim ze zjawiska zwiększenia jej liczebności. Podlega ona co prawda regulacji łowieckiej, lecz z różnych względów, takich jak np. dostatek pożywienia, czy miniona łagodna zima, szkody wyrządzane np. przez dziki będą coraz częstsze.
Wiosna nie jest jednak okresem w którym żerowanie dzikiej zwierzyny jest najintensywniejsze. Większa ilość szkód wyrządzana jest w okresie jesiennym, gdy ludzie przygotowują się do zbioru plonów. Daje to szansę na zapobieżenie ewentualnym szkodom.
Jak zabezpieczać plony?
Jak wskazuje Dominik Wróbel, z uwagi na niezbyt mocny wpływ czynników fizycznych w tym roku, jedną z możliwości jest zwiększenie pozyskania łowieckiego, które ustalane jest w oparciu o obliczenia i zgromadzone dane, jakimi posługują się koła łowieckie. Druga możliwość, to środki indywidualne, czyli grodzenie siatką lub pastuchem elektrycznym. Na rynku dostępne są również środki chemiczne (np. płyny, granulki), mające na celu odstraszenie zwierzyny.
Podobna sytuacja jest w przypadku wilków, które jednak w odróżnieniu od dzików są zwierzętami objętymi ochroną prawną w oparciu o rozporządzenie o ochronie gatunkowej zwierząt. W związku z tym, pojawiają się różnego rodzaju środki wsparcia, fundusze umożliwiające zakup urządzeń przeznaczonych do zabezpieczeń przed tą zwierzyną. W przypadku dzików takiej możliwości niestety nie ma.
Czy z tytułu wyrządzonych przez dziki szkód mieszkańcom należą się odszkodowania?
Dzierżawca obwodu łowieckiego przekazuje informacje do Wójta oraz właściwej Izby Rolniczej na temat osób uprawnionych do przyjmowania zgłoszeń wyrządzonych szkód przez zwierzynę leśną. Następnie szkody szacują przedstawiciele Kół Łowieckich, a w dalszej kolejnośći wypłacają należne odszkodowanie. Co ważne, koła łowieckie utrzymują się ze składek oraz tego co upolują i sprzedadzą. Nie dysponują one zatem pokaźną pulą pieniędzy na tego rodzaju odszkodowania. Należy zaznaczyć, że Koła Łowieckie szacują szkody tylko na terenach, które wchodzą w skład obwodów łowieckich. Szkody wyrządzone na pozostałych gruntach szacowane są przez przedstawicieli Urzędu Marszałkowskiego w Rzeszowie. Zgłoszeń dokonuje się w formie pisemnej. Większość Kół Łowieckich oraz Urząd Marszałkowski opracowały własne druki zgłoszeniowe, gdzie znajdują się potrzebne do szacowania dane.
JP
