Elvis, Tina i Jackson w Jaśle
8
Legenda rock and rolla – Elvis, Tina Turner w krótkiej, obcisłej sukience, niewiarygodnie zgrabna Celine Dion i niekwestionowany król popu Michael Jackson wystąpili dla jasielskiej publiczności w Parku Miejskim w pierwszą sierpniową niedzielę. Co skłoniło tak wielkie gwiazdy muzyczne do zaprezentowania swoich umiejętności w naszym mieście? Na to pytanie starał się odpowiedzieć Krzysztof Falkowski, twórca marionetek, który na zaproszenie Jasielskiego Domu Kultury przyjechał do Jasła.





W Falko Show występują największe gwiazdy muzyki rozrywkowej. Na stronie www.falkoshow.pl czytamy: "To teatr, kabaret, koncert muzyczny z udziałem światowej pop-rock-jazz kultury. Tina, Elvis, Jackson i inni, tak jak swoje ludzkie pierwowzory grają, tańczą, śpiewają. Czas nie istnieje. Wielcy świata muzyki spotykają się w jednym miejscu".
Animowanie lalką, która mruga, rusza ustami i tańczy, nie jest takie proste, jak może się wydawać. Marionetka poruszana jest za pomocą 16 nici. - Na początku określam ruchy, jakie dana postać ma wykonać. Oglądam filmy, nagrania koncertów i obserwuję, jak gwiazdy zachowują się na scenie, jak tańczą. Tak powstaje projekt – tłumaczy proces tworzenia lalki Krzysztof Falkowski. Marionetka waży od 3 do 7 kg. Jest w niej trochę metalu, drewna i papieru. Każda lalka ubrana jest w charakterystyczny dla danego artysty strój.
Aktor do Jasła przyjechał z czterema lalkami, ale w swoim zbiorze ma jeszcze Eltona Johna, Phila Collinsa, Kenego Garretta, Carlosa Santanę. - Obecnie pracuję nad Madonną i Freddiem Mercurym. Chciałbym zrobić takie show, aby wszystkie lalki razem występowały. To będzie taka duża scena z mini gwiazdorami – mówi o swoich planach Krzysztof Falkowski.





Prezentowany przez Krzysztofa Falkowskiego pokaz marionetek bardzo podobał się jaślanom, którzy z zaciekawieniem przypatrywali się kilkunastominutowym spektaklom. Największy aplauz wywoływały występy Tiny Turner, która z niezwykłą brawurą tańczyła na scenie, a moonwalk Jacksona wzbudzał prawdziwą aprobatę jego miłośników. Dodatkową atrakcją była również możliwość samodzielnej animacji marionetką. Co odważniejsi przekonali się, że jest to nie lada sztuka.
Jako ciekawostkę podajemy, że profesjonalizm krakowskiego aktora doceniony został również przez Anglików, którzy zaprosili go na After Party po głównym rozdaniu nagród Brit Award (coroczna gala brytyjskiego przemysłu fonograficznego, podczas której gwiazdy muzyki otrzymują nagrody zaliczane w show-biznesie do najbardziej prestiżowych).
Jak zatem aktor przekonywał swoje gwiazdy do występu dla jasielskiej publiczności? - Rzuciłem im tylko hasło, że jedziemy do Jasła. „Gdzie to jest?” zapytała Tina. „Tutaj za Tanowem”, „A… za Tarnowem. To jedziemy” – odpowiedziały zgodnie.
JDK
W Falko Show występują największe gwiazdy muzyki rozrywkowej. Na stronie www.falkoshow.pl czytamy: "To teatr, kabaret, koncert muzyczny z udziałem światowej pop-rock-jazz kultury. Tina, Elvis, Jackson i inni, tak jak swoje ludzkie pierwowzory grają, tańczą, śpiewają. Czas nie istnieje. Wielcy świata muzyki spotykają się w jednym miejscu".
Animowanie lalką, która mruga, rusza ustami i tańczy, nie jest takie proste, jak może się wydawać. Marionetka poruszana jest za pomocą 16 nici. - Na początku określam ruchy, jakie dana postać ma wykonać. Oglądam filmy, nagrania koncertów i obserwuję, jak gwiazdy zachowują się na scenie, jak tańczą. Tak powstaje projekt – tłumaczy proces tworzenia lalki Krzysztof Falkowski. Marionetka waży od 3 do 7 kg. Jest w niej trochę metalu, drewna i papieru. Każda lalka ubrana jest w charakterystyczny dla danego artysty strój.
Aktor do Jasła przyjechał z czterema lalkami, ale w swoim zbiorze ma jeszcze Eltona Johna, Phila Collinsa, Kenego Garretta, Carlosa Santanę. - Obecnie pracuję nad Madonną i Freddiem Mercurym. Chciałbym zrobić takie show, aby wszystkie lalki razem występowały. To będzie taka duża scena z mini gwiazdorami – mówi o swoich planach Krzysztof Falkowski.
Prezentowany przez Krzysztofa Falkowskiego pokaz marionetek bardzo podobał się jaślanom, którzy z zaciekawieniem przypatrywali się kilkunastominutowym spektaklom. Największy aplauz wywoływały występy Tiny Turner, która z niezwykłą brawurą tańczyła na scenie, a moonwalk Jacksona wzbudzał prawdziwą aprobatę jego miłośników. Dodatkową atrakcją była również możliwość samodzielnej animacji marionetką. Co odważniejsi przekonali się, że jest to nie lada sztuka.
Jako ciekawostkę podajemy, że profesjonalizm krakowskiego aktora doceniony został również przez Anglików, którzy zaprosili go na After Party po głównym rozdaniu nagród Brit Award (coroczna gala brytyjskiego przemysłu fonograficznego, podczas której gwiazdy muzyki otrzymują nagrody zaliczane w show-biznesie do najbardziej prestiżowych).
Jak zatem aktor przekonywał swoje gwiazdy do występu dla jasielskiej publiczności? - Rzuciłem im tylko hasło, że jedziemy do Jasła. „Gdzie to jest?” zapytała Tina. „Tutaj za Tanowem”, „A… za Tarnowem. To jedziemy” – odpowiedziały zgodnie.
JDK
