Ferie w Domu Dziecka w Wolicy
1
Od 5 lat Jasielski Klub Motocyklowy”BROTHERS OF THE SOUTH” przygotowuje dla wychowanków Domu Dziecka w Wolicy atrakcje........ w tym roku to ferie z historią. Rozpoczęliśmy od wycieczki do Łańcuta.


Po wysłuchaniu barwnych opowieści przewodnika udaliśmy się, aby zwiedzić cały pałac. Pierwsza naszym oczom ukazała się Wielka Sień, następnie Sala pod Stropem. Później korytarzem zachodnim udaliśmy się, aby zobaczyć salony i prywatne sypialnie. Wszystkie wnętrza zachwycały bogactwem zdobień i przestronnością.


Następnie zobaczyliśmy przepiękną, olbrzymią salę balową z ogromnymi kryształowymi żyrandolami. Potem dokładnie obejrzeliśmy powozownię i oranżerię. Zostaliśmy niezwykle ciepło przyjęcie przez pracowników Zamku. Pani kustosz Bożena Rybkowska pozwoliła nam nieodpłatnie zwiedzić piękny zamek Lubomirskich później ordynata Potockiego. Zachwycił nas również park przykryty białą puchową „pierzyną” śniegu. Nasz przewodnik zaprowadził nas również do kościoła pod wezwaniem św. Stanisława Biskupa i Męczennika, związanego z historia rodziny Lubomirskich i Potockich. Pełni wrażeń i pozytywnych emocji udaliśmy się do młodzieżowego Klubu WZRASTANIE w Łańcucie, gdzie iście po królewsku nas przyjęto – pierogami i ciastem.
Z głowami wypełnionymi nowymi wiadomości, sercami zapełnionymi radością i pełnymi brzuchami wróciliśmy do domu, ale nie po to, by na tym zakończyć spotkanie z historią następny feryjny wyjazd to Biecz. Miasto Biecz ze względu na unikatowe walory architektoniczno-urbanistyczne jest perełką wśród miast Polski południowej. Niepowtarzalny charakter nadają miastu liczne zabytki skupione na niewielkiej przestrzeni w obrębie średniowiecznej zabudowy ograniczonej murami obronnymi. Zwiedzaliśmy muzeum „Kromerówkę” gdzie zgromadzono eksponaty związane z historią Biecza i okolic. W muzeum aptekarstwa zobaczyliśmy wyposażenie dawnej apteki, przybory aptekarskie i surowce do wyrobu leków. Podziwialiśmy również wystawę instrumentów muzycznych i mebli. Pogoda dopisała więc spokojnie mogliśmy zwiedzić rynek miasta, obejrzeć ratusz i stare kamieniczki.
Aby złagodzić nasz żal, że czas tak szybko mija i ferie już się skończyły Pan Jan Czubik zaprosił nas na wspólne pałaszowanie PIZZY. Jeszcze raz serdecznie dziękujemy: Jasielskiemu Klubowi Motocyklowemu”BROTHERS OF THE SOUTH”, kustosz Zamku w Łańcucie, Klubowi WZRASTANIE w Łańcucie …i Markowi Ruparowi i Wiesławie Nieckowskiej.
Dom Dziecka w Wolicy


Po wysłuchaniu barwnych opowieści przewodnika udaliśmy się, aby zwiedzić cały pałac. Pierwsza naszym oczom ukazała się Wielka Sień, następnie Sala pod Stropem. Później korytarzem zachodnim udaliśmy się, aby zobaczyć salony i prywatne sypialnie. Wszystkie wnętrza zachwycały bogactwem zdobień i przestronnością.


Następnie zobaczyliśmy przepiękną, olbrzymią salę balową z ogromnymi kryształowymi żyrandolami. Potem dokładnie obejrzeliśmy powozownię i oranżerię. Zostaliśmy niezwykle ciepło przyjęcie przez pracowników Zamku. Pani kustosz Bożena Rybkowska pozwoliła nam nieodpłatnie zwiedzić piękny zamek Lubomirskich później ordynata Potockiego. Zachwycił nas również park przykryty białą puchową „pierzyną” śniegu. Nasz przewodnik zaprowadził nas również do kościoła pod wezwaniem św. Stanisława Biskupa i Męczennika, związanego z historia rodziny Lubomirskich i Potockich. Pełni wrażeń i pozytywnych emocji udaliśmy się do młodzieżowego Klubu WZRASTANIE w Łańcucie, gdzie iście po królewsku nas przyjęto – pierogami i ciastem.
Z głowami wypełnionymi nowymi wiadomości, sercami zapełnionymi radością i pełnymi brzuchami wróciliśmy do domu, ale nie po to, by na tym zakończyć spotkanie z historią następny feryjny wyjazd to Biecz. Miasto Biecz ze względu na unikatowe walory architektoniczno-urbanistyczne jest perełką wśród miast Polski południowej. Niepowtarzalny charakter nadają miastu liczne zabytki skupione na niewielkiej przestrzeni w obrębie średniowiecznej zabudowy ograniczonej murami obronnymi. Zwiedzaliśmy muzeum „Kromerówkę” gdzie zgromadzono eksponaty związane z historią Biecza i okolic. W muzeum aptekarstwa zobaczyliśmy wyposażenie dawnej apteki, przybory aptekarskie i surowce do wyrobu leków. Podziwialiśmy również wystawę instrumentów muzycznych i mebli. Pogoda dopisała więc spokojnie mogliśmy zwiedzić rynek miasta, obejrzeć ratusz i stare kamieniczki.
Aby złagodzić nasz żal, że czas tak szybko mija i ferie już się skończyły Pan Jan Czubik zaprosił nas na wspólne pałaszowanie PIZZY. Jeszcze raz serdecznie dziękujemy: Jasielskiemu Klubowi Motocyklowemu”BROTHERS OF THE SOUTH”, kustosz Zamku w Łańcucie, Klubowi WZRASTANIE w Łańcucie …i Markowi Ruparowi i Wiesławie Nieckowskiej.
Dom Dziecka w Wolicy
