Fundacja "Mówisz-Masz" prowadzi schronisko dla bezdomnych mężczyzn w Jaśle
Fundacja "Mówisz-Masz" przejęła po Rzeszowskim Towarzystwie Pomocy im. św. Brata Alberta schronisko dla bezdomnych mężczyzn w Jaśle. Na ten cel otrzymali dotację w kwocie 450 tys. zł.

Rzeszowskie Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta po 21 latach zrezygnowało z prowadzenia schroniska dla bezdomnych mężczyzn w Jaśle, w związku z czym władze miasta ogłosiły otwarty konkurs ofert. Okazało się, że zainteresowanie prowadzeniem schroniska wyraził tylko jeden podmiot – Fundacja "Mówisz-Masz". Łączny koszt zadania dotyczącego udzielenia schronienia 35 osobom w postaci przyznania tymczasowego miejsca w schronisku, jak również 5 osobom w ogrzewalni opiewa na 507 980,00 zł.
Fundacja jest zarejestrowana od 11 lutego 2022 r. W minionym roku wsparła Seniorów z Dziennego Domu dla Osób Starszych z Jasła, jak również Środowiskowy Dom Samopomocy w Jaśle. Ponadto prowadzi działalność gospodarczą w formie świadczenia usług robót ziemnych i prowadzenia sklepu ze starociami. Prezesem fundacji jest Krzysztof Fortuna. - Otwierając fundację mieliśmy plany związane ze stworzeniem punktu interwencji kryzysowej, czy rodzinnego domu pomocy. Wciąż jest to naszym celem – wyjaśnia żona prezesa fundacji Katarzyna Fortuna, nowa kierownik schroniska osób bezdomnych w Jaśle. - Gdy w mediach pojawiła się informacja o tym, że Towarzystwo Brata Alberta rezygnuje z prowadzenia schroniska, zaczęliśmy o tym myśleć. Postanowiliśmy, że jeżeli miasto ogłosi konkurs to spróbujemy – podkreśla Katarzyna Fortuna, żona prezesa fundacji, a obecnie kierownik schroniska dla bezdomnych w Jaśle. - Skalkulowaliśmy koszty pracowników, energii i mediów (mieszkamy w podobnym co do wielkości domu) i stwierdziliśmy, że jeżeli dotacja będzie na takim poziomie jak rok temu, to przy kosztach zatrudnienia, podwyżkach żywności oraz energii będzie to niemożliwe. W momencie, gdy miasto ogłosiło konkurs i okazało się, że kwota dotacji jest wyższa to stwierdziliśmy, że przy pewnych oszczędnościach może się to uda. Do końca nie mamy takiej pewności, bo stan budynków pozostawia wiele do życzenia, ale liczymy, że wspólnymi siłami i z pomocą znanych nam osób, z którymi na różnych etapach życia zdarzało nam się współpracować zmienimy trochę to miejsce. Póki co mamy zapał i chęci. Mamy również nadzieję, że za rok o tej porze powiemy, że to był dobry pomysł i że było warto – dodaje pani Katarzyna.
W schronisku pracować będzie pięciu opiekunów, z czego czworo to dotychczasowi pracownicy. Piątą osobą jest sam prezes fundacji, który pracuje jako wolontariusz oraz kierownik schroniska na umowę zlecenie.
Fundacja "Mówisz-Masz" będzie starać się o dodatkowe środki w ramach programów z zakresu bezdomności. Ponadto jednym z ich celów jest angażowanie mieszkańców schroniska w organizację różnych przedsięwzięć charytatywnych, czy akcji przy okazji świąt, Mikołaja itp. poprzez przygotowanie upominków, czy ozdób. O wszystkich nowinkach i pomysłach realizowanych przez fundację będzie można dowiedzieć się na profilu w mediach społecznościowych.
id

