Gawłowski: PiS tworzył fikcję zamiast dokumentacji
Stanisław Gawłowski, sekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska przebywał dziś z wizytą w Jaśle. Spotkanie, które odbyło się w Starostwie Powiatowym w Jaśle dotyczyło sytuacji popowodziowej w powiecie jasielskim. Poruszony został także temat zbiorników: w Klimkówce oraz nieistniejącego jeszcze Kąty-Myscowa. W spotkaniu uczestniczyli m.in. samorządowcy, biznesmeni oraz szefowie firm z terenu naszego powiatu.
Minister Gawłowski potwierdził informacje dotyczące zbiornika Kąty-Myscowa, przekazane przez Władysława Majkę podczas jego wizyty w Jaśle niespełna dwa tygodnie temu. – Inwestycja Kąty-Myscowa, z punktu przepisów prawa unijnego była przygotowana na poziomie zero. Jeżeli chcemy zrobić inwentaryzację przyrodniczą, raport oddziaływania na środowisko, wykupić grunty, sporządzić dokumentację techniczną, to proces który trwa ok. 4-5 lat. Lista była fikcją, zbudowana tylko i wyłącznie na wybory. Przez okres, w którym rząd PiS zamiast tworzyć fikcję mógł się zająć prawdziwym przygotowaniem inwestycji Kąty-Myscowa nic nie zrobił. Mówi się o tym problemie tylko w wymiarze politycznym, a nie prawdziwym – twierdzi Stanisław Gawłowski.
Przypomniał, że w projekcie opracowanym przez nieżyjącą już Grażynę Gęsicką, minister rozwoju regionalnego zostały zaplanowane zadania związane z ochroną przeciwpowodziową na kwotę 516 mln euro, podczas gdy inwestycje umieszczone na liście indykatywnej szacowane były na 3 mld euro. - To nie jest możliwe, żeby za 516 mln euro zrealizować zadanie o wartości 3 mld zł. Dodatkowo jest ograniczenie czasowe – inwestycja musi zostać zakończona do 2015 roku – mówi minister.
Wiadomo już, że część winy ponosi Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie, który do tej pory nie opracował potrzebnej dokumentacji. Okazuje się jednak, że aby to zrobić, należało najpierw dostosować polskie przepisy prawa środowiskowego do przepisów unijnych. A to udało się dopiero w listopadzie 2008 roku, rok po objęciu rządów w kraju przez Platformę Obywatelską.
– Dostosowaliśmy przepisy polskiego prawa środowiskowego do przepisów prawa unijnego 15 listopada 2008 r. Rząd PO został powołany w listopadzie 2007 r. Zbudowanie ustawy, która wymaga modyfikacji w Komisji Europejskiej trwa wiele miesięcy jest wielkim wyzwaniem – przekonuje Gawłowski. Jego zdaniem spora część prac zostałaby już dawno wykonana, gdyby w 2005 roku Prawo i Sprawiedliwość dostosowało te przepisy do wymogów UE. Nie byłoby teraz tak znaczących opóźnień. - Dzisiaj na spotkaniu z samorządowcami musiałem odkłamywać rzeczywistość, pokazując twarde liczby, twarde dane. Jeżeli informacje będą przekazywane w sposób rzetelny, to ta rzeczywistość niedzielna będzie dla Bronisława Komorowskiego lepsza. Bo to on chodził i przygotowywał ustawę, żeby inwestycje w ochronie przeciwpowodziowej były realizowane sprawnie. Tej ustawy nie przygotował Jarosław Kaczyński. Więc choćby z tego punktu widzenia mam nadzieję, że mieszkańcy Jasła i ziemi jasielskiej na Komorowskiego będą patrzeć korzystniej – wyraża nadzieję minister Gawłowski.
Katarzyna Pacwa-Wilk
k.pacwa@jaslo4u.pl
