Górczyk i Urban: podczas powodzi powiat wykonywał nie swoje zadania, a gminy i miasto dopuściły się zaniedbań.
Na sesji Rady Powiatu padło wiele ostrych słów dotyczących sposobu postępowania gmin i miasta podczas powodzi. Głównymi krytykami działań byli Tadeusz Górczyk i Jan Urban.
„Ewidentne zaniedbania”
- Chciałbym powiedzieć, że problem MOSiR-u został wpisany do protokołu po powodzi w 2006. Wały na MOSiR-rze są pomiędzy 40 a 60 cm niżej niż pozostała część. Było to wpisane do protokołu i był skierowany wniosek do podkarpackiego zarządu żeby to uzupełnić. Budowa walu po drugiej stronie rzeki spowodowała, że nikt nie podjął żadnych działań, żeby podwyższyć wały w tym miejscu. Przypomnę, że poprzednio udało się uratować MOSiR dzięki temu, że zostały ściągnięte rękawy. One pozwoliły w krótkim czasie podwyższyć odpowiednio wal. Teraz przez te kilka lat nie zrobiono nic. Jednym z powodów zalania Jasła w tym miejscu było niezrealizowane wniosków i zaleceń po powodzi w 2006 roku. – mówił Tadeusz Górczyk.
- Jest to ewidentne zaniedbanie władz miasta i zarządcy wałów. Centrum miasta zostało zalane w sposób zupełnie zawiniony przez nieróbstwo w Urzędzie Miasta. Przez to, że nie zrealizowano zaleceń, które były wcześniej sformułowane. I to jest zadanie dla powiatu żeby to wyciągnąć i przypomnieć. Tego nie można zamieść pod dywan, bo przyjdzie kolejna woda i znowu tak będzie. Teraz jest moment aby wykrzyczeć, że nie zrobiono nic przez okres czterech lat aby uregulować stare wały. – twierdził radny.
- Widzieliśmy brak pojęcia o zarządzaniu kryzysowym na poziomie gminy i nieznajomość przepisów mówiących o sytuacjach kryzysowych. – mówił Jan Urban - W każdej gminie są dokumenty, plany na wypadek tego typu klęsk. Tylko nikt sobie nie zadaje trudu przeczytania tego. Tam są zapisane procedury.
- Nie chce być złośliwy i pytać ile osób brało udział w ćwiczeniach i symulacjach, zamiast wysyłać na szkolenia stażystów. – dodawał Urban.
„Powiat wykonywał nie swoje zadania”
- Chciałbym podkreślić, że powiat wykonywał nie swoje zadania. Powinna zostać stworzona informacje na temat zadań powiatu, które są przede wszystkim informacyjne i przekaźnikowe. Gmina jest odpowiedzialna za prowadzenie akcji i gmina powinna egzekwować utrzymanie wałów . My jako powiat podjęliśmy się podczas powodzi zadań, które do nas w ogóle nie należą, zrobiliśmy więcej niż do nas należy. – mówił Górczyk.
- Nie jest zadaniem powiatu szukanie piasku i wydawanie posiłków. – irytował się Urban - A odpowiedzialność próbuje się zrzucać na powiat. Reagowanie na sytuacje kryzysowe jest opisane ustawowo i ustawa określa kompetencje i zakres odpowiedzialności. Wystarczy tylko opanować sztukę czytania ze zrozumieniem. Wielu wójtów i burmistrzów jej nie opanowało. I wszystko jest dobrze gdy jest dobrze, a gdy przyszła sytuacja kryzysowa to do starostwa dzwonili od wójta, spanikowani, żeby mu taksówką przewieźć ludzi tam i z powrotem. I to nie jest przykład z sufitu.
- To jest skandal, żeby rachunki za ciepłe posiłki dla strażaków, którzy bronili miasta Jasła przychodziły do powiatu. Mamy honorową władzę, bo nie wdawaliśmy się w spory podczas trwania powodzi, ale trzeba to powiedzieć: powiat przejął na siebie zadania, które nie są jego zadaniami. – powtarzał Górczyk.
„Nie ma człowieka, który wie gdzie jest zasuwa”
- Trzeba zwrócić uwagę wójtom, że wymiana kadr powinna mieć pewna logikę. Są działki, gdzie zmiana ludzi powoduje, że nowe osoby musza przejść dziesięć powodzi aby się nauczyć jak sobie radzić. Tylko jedna osoba, która kierowała akcjami powodziowymi w mieście jeszcze przy tym pracuje – pozostałe albo zostały przesunięte albo odsunięte albo zwolnione. – poruszał kolejne zagadnienie Górczyk.
- Przez trzy lata nie było powodzi. Pech chciał, że przyszła naprawdę woda wielka i nie miał kto zrobić nawet prostych rzeczy. Gdyby np. nie usunięto niektórych osób to by im powiedziały, że jeśli układa się worki w pewnych miejscach to trzeba to zrobić na całej długości wałów, z uwagi na ich poziom. - dodawał radny.
– Skutki, których można było uniknąć wynikają wprost z braku przestrzegania procedur. – twierdził Jan Urban - Procedury te są zapisane do perfekcji, określają przy jakim stanie otwierać którą zasuwę. Tylko problem w tym, że nie ma człowieka, który wie gdzie jest ta zasuwa.
- Przestrzegam państwa przed zmianami w przyszłym roku bez zastanowienia. To o czym mówi radny Górczyk na szczęście nie miało miejsca w powiecie. Od wielu lat funkcję koordynatora pełni ta sama osoba. Nie myślmy w ten sposób, że instytucje trzeba koniecznie wietrzyć. – zaznaczała senator Alicja Zając.
Podczas sesji wiceprzewodniczący rady Zdzisław Dubis przestawił propozycję zwołania spotkań poświęconych powodzi z udziałem wójtów. Nowy przewodniczący rady, Tadeusz Gorgosz, zwracał uwagę, że na wcześniejsze spotkania, spośród wysokich urzędników gminnych i miejskich stawił się jedynie wiceburmistrz Jasła Ryszard Pabian.
Proponowano również wykonanie przeglądu procedur dotyczących zarządzania kryzysowego oraz sporządzenie dokumentu zestawiającego działania wykonywane przez powiat z działaniami, które ustawowo do niego należą.
Kamil Sokołowski
sokolowski@jaslo4u.pl
