Górka Klasztorna dziękuje i prosi o więcej
Górka Klasztorna nie może narzekać na brak inwestycji na osiedlu. Mieszkańcy na czele z zarządem chcą jednak kuć żelazo póki gorące. Na spotkaniu z burmistrzem zasypali władze miasta pokaźną liczbą postulatów.
O tym, jak wiele dzieje się na osiedlu Górka Klasztorna świadczy choćby plac budowy ulicy Kolejowej. Inwestycja, której wartość przekracza kwotę 4 mln zł już na obecnym etapie realizacji może robić wrażenie. A to nie wszystko. W bieżącym roku udało się wykonać remont ulicy bocznej od ul. Św. Faustyny Kowalskiej (14.800 zł); utwardzić końcowy odcinek ul. Reja (28.800 zł); wykonać remont chodnika przy ul. Wiśniowej (13.974,27 zł); wykonać remont chodnika przy ul. Klasztornej (19.535,93 zł); wykonać nawierzchnię asfaltową na końcowym odcinku ul. Prusa (21.616,02 zł).


Mieszkańcy liczą na to, że w planowanym na przyszły rok budżecie znów znajdą się znaczne środki na konieczne ich zdaniem do wykonania inwestycje. Przewodniczący osiedla Jan Pierzchała zapewnia, że zarząd dołoży wszelkich starań, aby ich postulaty zostały uwzględnione przez władze miasta.
Szkoda, że burmistrz mówi o tym, że ze względu na duże nakłady finansowe jakie poszły na nasze osiedle, w przyszłym roku te środki będą ograniczone. Mam nadzieję, że burmistrz planując budżet na przyszły rok uwzględni potrzeby mieszkańców w szczególności ul. Prusa i Pelczara. Konieczne jest w tym przypadku wykonanie właściwego odwodnienia , aby mieszkańców tych ulic nie zalewała woda deszczowa. Będziemy postulować także o wykonanie remontów chodników na osiedlu. Liczymy na to, że sukcesywnie uda nam się poprawić warunki drogowe oraz estetykę osiedla – mówił Jan Pierzchała.

Jan Pierzchała - fot. Archiwum
Tak, jak podczas każdego ze spotkań konsultacyjnych również zebrani w salce kapelanii Sióstr Wizytek mieszkańcy osiedla Górka Klasztorna mogli bez przeszkód przedstawić władzom miasta swoje uwagi oraz postulaty. Dyskusja nie ograniczała się jedynie do problemów trapiących wyłącznie osiedle. Mieszkańcom jak się okazuje na sercu leży również dobro całego miasta a w szczególności kondycja kolei, która to ich zdaniem umiera w mieście śmiercią naturalną.

Dalekim od snucia najczarniejszych wizji na przyszłość kolei w Jaśle jest jednak burmistrz Ryszard Pabian, który przekonywał mieszkańców, że sytuacja nie jest dramatyczna. Wtórował mu obecny na spotkaniu Tadeusz Górczyk. Zdaniem władz miasta kolei musi być dopasowana do potrzeb mieszkańców. Obecnie mają trwać starania o uruchomienie dwóch połączeń ze Słowacją. Nie wykluczone, że koleją będzie można podróżować do naszych południowych sąsiadów przez Łupków. Zdaniem Tadeusza Górczyka dla kolei otwiera się duża szansa na rozwój ze względu na zmiany w uregulowaniach ustawowych dotyczących zbiorowego transportu pasażerskiego, które obowiązywać mają od stycznia 2017 r. Wiadomo na pewno, że po zakończeniu remontu linii kolejowej Jasło-Rzeszów zgodnie z projektem uruchomionych ma zostać osiem połączeń pomiędzy miastami. Co więcej wrócić ma połączenie kolejowe Jasło-Stróże.

Na spotkaniu wiele miejsca poświęcono ul. Kolejowej i kwestii zagospodarowania starej drogi. Zdaniem mieszkańców oraz zarządu osiedla zasadnym byłoby wytyczenie na jej bazie ścieżki rowerowej, która mogłaby służyć wszystkim niemal mieszkańcom miasta. Pojawiły się również głosy krytyczne w stosunku do milionowej inwestycji. Zdaniem jednego z mieszkańców budowa ulicy Kolejowej przyczyni się do zwiększenia ruchu pojazdów na samym osiedlu a w szczególności na ul. Grunwaldzkiej. Górka klasztorna jego zdaniem zostanie otoczona ruchliwymi ulicami. Nie pozostawił on suchej nitki na planowanych rozwiązaniach komunikacyjnych w mieście, przekonując że od kilkudziesięciu co najmniej lat w mieście brakowało pod tym względem założeń strategicznych z prawdziwego zdarzenia.
Dzisiaj (21.10.2015) odbędą się spotkania konsultacyjna na osiedlach: Bryły i Kaczorowy.
PP

