"Grozi nam smród i plaga szczurów?"
Mieszkańcy gminy Tarnowiec zaniepokojeni są brakiem odbioru odpadów segregowanych. Wszystko na to wskazuje, że problem ten dotknie również inne gminy powiatu jasielskiego. Włodarze gmin i miast obawiają się, że będzie powtórka z ubiegłego roku, kiedy w okresie letnim żadna z instalacji nie była w stanie ich przyjąć. - Śmieci do teraz stoją przed posesjami. Jest upał, wszystko zaczyna śmierdzieć - napisała do nas poruszona sytuacją pani Anna.

W ubiegłym roku w miesiącach letnich samorządy powiatu jasielskiego borykały się z problemem zagospodarowania śmieci. W kilku gminach odpady komunalne nie zostały w ogóle odebrane od mieszkańców, dlatego też zmuszeni oni byli przechowywać je przez pewien czas na swoich posesjach. Miasto Jasło również szukało dobrego rozwiązania w tej kryzysowej sytuacji. Odpady były czasowo gromadzone na punkcie przeładunkowym przy ul. Żniwnej w Jaśle, do momentu wznowienia przyjmowania śmieci przez instalację zastępczą w Paszczynie. Pozostałe spalarnie ze względu na ich przeładowanie odmawiały przyjęcia kolejnych odpadów. Pomysł ten nie spotkał się z dobrym odzewem. Mieszkańcy osiedla Sobniów skarżyli się na smród, który był jak podkreślali nie do wytrzymania.
Powtórka z ubiegłego roku?
Obecnie jest połowa czerwca i zaczynają się wakacje. Wygląda na to, że historia zatoczy koło. Już w gminie Tarnowiec wczoraj nie zostały odebrane śmieci segregowane. Mieszkańcy są zaskoczeni i dopytują, co się stało. - Niestety śmieciarek brak. Śmieci do teraz stoją przed posesjami. Jest upał, wszystko zaczyna śmierdzieć, a Gmina Tarnowiec na swojej stronie internetowej opublikowała krótką informację, o tym - że nie będą odbierać śmieci, aż do odwołania. Mieszkańcy nie mają pojęcia o co chodzi, nie znają powodu takiej sytuacji, nie wiedzą też jak długo to ma potrwać. Jest obawa, że ludzie zaczną na własną rękę "pozbywać" się choćby plastikowych odpadów paląc nimi w piecu, czy porzucać gdzieś w lesie. Nikt przecież nie będzie trzymał na posesji sterty śmieci - zaraz pojawi się plaga szczurów, o smrodzie nie wspomnę – żali się pani Anna. - Dzisiaj śmieci nie zostały zabrane sprzed domów. Nikt nie wie o co chodzi i jak długo to potrwa, a mieszkańcy w tak upalne dni nie wiedzą co robić ze stertami odpadów – napisał kolejny mieszkaniec gminy.
Samorządowcy już mówią o tym, że problem związany jest z Regionalną Instalacją Odpadów Komunalnych w Jaśle z siedzibą w Wolicy, której jak podkreślają Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Krośnie 30 maja br. uchyliło decyzję o udzieleniu pozwolenia zintegrowanego dla prowadzenia instalacji do przetwarzania odpadów. - Decyzja SKO jest dla nas korzystna - skomentował Jacek Wiatr, przewodniczący Stowarzyszenia Nowa Wolica. Włodarze gmin obawiają najgorszego, że nie będzie gdzie wywieźć tych śmieci. - Sytuacja w stosunku do zeszłego roku niczym się nie różni. Dalej nie ma gdzie śmieci wywozić, bo nie ma co zrobić z frakcją nadsitową. To dopiero jest początek tego wszystkiego. Problem nie został w ogóle rozwiązany, a wyłączenie instalacji w Wolicy nie pomoże, a tylko go zaostrzy – wyjaśnia Marcin Gustek, kierownik Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta w Jaśle.
Wójt Rafał Papciak nie ma wątpliwości, że kłopot z odbiorem śmieci znów się pojawi. - Instalacje są zapchane odpadami i nie będą chciały odbierać śmieci ani segregowanych ani komunalnych. Ludzie przez wakacje zmuszeni będą gromadzić odpady na poboczach dróg i na podjazdach. Firma z Wolicy może co prawda odebrać śmieci, ale pytanie, czy instalacje w Krośnie, Paszczynie, czy Kozodrzy będą miały możliwość przerobienia tych odpadów. Żeby się nie okazało, że otrzymamy pismo z odmową – zaznacza wójt gminy Brzyska.
Śmieci zasypią miasta i gminy?
Wójtowie gmin nie otrzymali jeszcze pism o odmowie odbioru, czy zagospodarowania śmieci z ich terenów, mimo to przekaz informacji dotyczący najbliższej przyszłości jawi się w ciemnych barwach. - Jest to problem całego powiatu i jeśli będzie to wyglądać tak, jak się na to zanosi to będziemy mieli w cały powiecie potężny problem niezależny od nas. Z tego, co jest mi wiadomo firma ma zakaz zagospodarowania śmieci – podkreśla Marcin Bolek, wójt gminy Dębowiec.
Samorządowcy liczą na to, że władze Urzędu Marszałkowskiego w Rzeszowie podejmą wreszcie kroki, które rozwiążą sprawę zagospodarowania odpadów. Spodziewają się albo rozszerzenia możliwości wywozu śmieci do instalacji np. w województwie małopolskim bądź zmian ustawowych.
Ilona Dziedzic
ilona.dziedzic@jaslo4u.pl

