Gwiazdkowy prezent od radnych
74
O 2 złote i 66 groszy na jednego mieszkańca wzrośnie opłata za zbiorowe zaopatrzenie w wodę od 1 lutego 2010 roku. Taką decyzję, po burzliwej dyskusji, podjęli radni Rady Miejskiej Jasła podczas poniedziałkowej sesji. Za projektem głosowało 10 radnych, 7 było przeciw, a 1 wstrzymał się od głosu.

Taryfy dla zbiorowego zaopatrzenia w wodę i odprowadzania ścieków opracowano uwzględniając polskie i unijne regulacje, wynikające z realizacji projektu Funduszu Spójności pn. „Program poprawy czystości zlewni rzeki Wisłoki”. W ramach tego projektu w tym roku, po dwóch latach, zakończono modernizację i rozbudowę stacji uzdatniania wody oraz modernizację sieci wodociągowej o długości 10,1 km. Konsekwencją tych działań jest podwyżka opłat za wodę. - Ścieki w grupie gospodarstw domowych mają spadek, natomiast poprzez zmianę sposobu liczenia opłaty stałej, jest zmiana w kosztach jednostkowych metra sześciennego ścieków w grupie przemysłowej i pozostałych odbiorców. Cena wody wzrosła o 40% dla wszystkich odbiorców i to jest efekt przyjętego i zakończonego programu modernizacji stacji uzdatniania wody i modernizacji sieci wodociągowej na terenie miasta, które to zadania realizowane były przy pomocy środków funduszu spójności. Wprowadzenie dużego majątku spowodowało wzrost kosztów amortyzacji i mimo, że zastosowaliśmy tu maksymalne obniżki, to przeniosło się w koszty jednostkowe i przy zniżkowej tendencji zużycia wody, ten wzrost przenosi się odpowiednio w poszczególnych grupach od 80-ciu do 90-ciu kilku groszy za metr sześcienny. Dochodzi do tego wzrost podatku od nieruchomości, z chwilą kiedy ta inwestycja została oddana do użytku jest konieczne naliczenie i odprowadzenie podatku od nieruchomości – tłumaczył Jan Kmiecik, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Jaśle.

Projekt uchwały spotkał się ze zdecydowanym sprzeciwem niektórych radnych. - Podniesienie o prawie 40% cen wody spowoduje ogólne niezadowolenie mieszkańców Jasła. W mieście jest bardzo dużo wielodzietnych rodzin, którym będzie naprawdę ciężko opłacić, bo przecież gaz i prąd też podrożeją. Czy nie moglibyśmy tych rodzin wesprzeć i dopłacić – dopytywał się radny Stanisław Zając, syn Antoniego.

Z wyjaśnieniem pospieszyła burmistrz Maria Kurowska, zapewniając, że Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej zajmie się tymi rodzinami i znajdzie jakiś sposób, żeby je dofinansować.

W obronie mieszkańców Jasła głos zabrał także radny Krzysztof Czeluśniak, zdumiony postępowaniem Kurowskiej. - Pani burmistrz, to pani jest odpowiedzialna za tę spółkę i to pani wnioskuje do wysokiej rady, żeby to ona podjęła taką uchwałę. Jak wytłumaczymy to mieszkańcom, podniesienie stawek w takiej kwocie, kiedy jest kryzys. Dla niektórych ta podwyżka może mieć bardzo złe skutki.
Prezes Kmiecik przekonuje jednak, że dzięki tym inwestycjom poprawiła się jakość wody, niezawodność i bezpieczeństwo. – Coś za coś. A wzrost nie był zaskoczeniem, bo było wiadomo to z chwilą, kiedy przystępowaliśmy do projektu. Kiedy patrzymy na sąsiednie gminy to ta cena nawet po podwyżce jest i tak jedną z najniższych – twierdzi szef MPGK i dla przykładu podaje sąsiednie miasta, jak Krosno czy Dębica, gdzie przed podwyżką opłata za wodę wynosi 2,93 zł za metr sześcienny, a w Gorlicach - 3,49 zł.
Za podwyżką głosowali: Zbigniew Balik, Ryszard Czarny, Andrzej Dybaś, Zdzisław Dziedzic, Maria Filip-Niwelt, Wiesław Hap, Maria Jagielska, Henryk Rak, Jerzy Węgrzyn oraz Stanisław Zając, syn Mieczysława. Natomiast sprzeciw wyrazili: Andrzej Bajorek, Elżbieta Bernal, Krzysztof Czeluśniak, Piotr Kołodziej, Roman Kościow, Tadeusz Stachaczyński oraz Leszek Znamirowski. Od głosu wstrzymał się Stanisław Zając, syn Antoniego.
(kp)

Taryfy dla zbiorowego zaopatrzenia w wodę i odprowadzania ścieków opracowano uwzględniając polskie i unijne regulacje, wynikające z realizacji projektu Funduszu Spójności pn. „Program poprawy czystości zlewni rzeki Wisłoki”. W ramach tego projektu w tym roku, po dwóch latach, zakończono modernizację i rozbudowę stacji uzdatniania wody oraz modernizację sieci wodociągowej o długości 10,1 km. Konsekwencją tych działań jest podwyżka opłat za wodę. - Ścieki w grupie gospodarstw domowych mają spadek, natomiast poprzez zmianę sposobu liczenia opłaty stałej, jest zmiana w kosztach jednostkowych metra sześciennego ścieków w grupie przemysłowej i pozostałych odbiorców. Cena wody wzrosła o 40% dla wszystkich odbiorców i to jest efekt przyjętego i zakończonego programu modernizacji stacji uzdatniania wody i modernizacji sieci wodociągowej na terenie miasta, które to zadania realizowane były przy pomocy środków funduszu spójności. Wprowadzenie dużego majątku spowodowało wzrost kosztów amortyzacji i mimo, że zastosowaliśmy tu maksymalne obniżki, to przeniosło się w koszty jednostkowe i przy zniżkowej tendencji zużycia wody, ten wzrost przenosi się odpowiednio w poszczególnych grupach od 80-ciu do 90-ciu kilku groszy za metr sześcienny. Dochodzi do tego wzrost podatku od nieruchomości, z chwilą kiedy ta inwestycja została oddana do użytku jest konieczne naliczenie i odprowadzenie podatku od nieruchomości – tłumaczył Jan Kmiecik, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Jaśle.

Projekt uchwały spotkał się ze zdecydowanym sprzeciwem niektórych radnych. - Podniesienie o prawie 40% cen wody spowoduje ogólne niezadowolenie mieszkańców Jasła. W mieście jest bardzo dużo wielodzietnych rodzin, którym będzie naprawdę ciężko opłacić, bo przecież gaz i prąd też podrożeją. Czy nie moglibyśmy tych rodzin wesprzeć i dopłacić – dopytywał się radny Stanisław Zając, syn Antoniego.

Z wyjaśnieniem pospieszyła burmistrz Maria Kurowska, zapewniając, że Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej zajmie się tymi rodzinami i znajdzie jakiś sposób, żeby je dofinansować.

W obronie mieszkańców Jasła głos zabrał także radny Krzysztof Czeluśniak, zdumiony postępowaniem Kurowskiej. - Pani burmistrz, to pani jest odpowiedzialna za tę spółkę i to pani wnioskuje do wysokiej rady, żeby to ona podjęła taką uchwałę. Jak wytłumaczymy to mieszkańcom, podniesienie stawek w takiej kwocie, kiedy jest kryzys. Dla niektórych ta podwyżka może mieć bardzo złe skutki.
Prezes Kmiecik przekonuje jednak, że dzięki tym inwestycjom poprawiła się jakość wody, niezawodność i bezpieczeństwo. – Coś za coś. A wzrost nie był zaskoczeniem, bo było wiadomo to z chwilą, kiedy przystępowaliśmy do projektu. Kiedy patrzymy na sąsiednie gminy to ta cena nawet po podwyżce jest i tak jedną z najniższych – twierdzi szef MPGK i dla przykładu podaje sąsiednie miasta, jak Krosno czy Dębica, gdzie przed podwyżką opłata za wodę wynosi 2,93 zł za metr sześcienny, a w Gorlicach - 3,49 zł.
Za podwyżką głosowali: Zbigniew Balik, Ryszard Czarny, Andrzej Dybaś, Zdzisław Dziedzic, Maria Filip-Niwelt, Wiesław Hap, Maria Jagielska, Henryk Rak, Jerzy Węgrzyn oraz Stanisław Zając, syn Mieczysława. Natomiast sprzeciw wyrazili: Andrzej Bajorek, Elżbieta Bernal, Krzysztof Czeluśniak, Piotr Kołodziej, Roman Kościow, Tadeusz Stachaczyński oraz Leszek Znamirowski. Od głosu wstrzymał się Stanisław Zając, syn Antoniego.
(kp)
