Harcerska Akcja Zimowa w jasielskim Hufcu ZHP
W dniach od 14-27 stycznia br. w województwie podkarpackim odbyły się ferie zimowe. Te dwa tygodnie minęły bardzo szybko, ponieważ jak wiemy „wszystko płynie, nic nie stoi w miejscu”. Zuchy, harcerze, wędrownicy oraz instruktorzy członkowie Hufca ZHP Jasło brali udział w biwakach, zimowiskach, aby móc spędzić ze sobą choć kilka niezapomnianych zimowych dni.
W pierwszym tygodniu ferii 43 zuchów uczestniczyło w dwudniowym biwaku w Lipnicy Dolnej. Po przyjeździe do miejscowej szkoły zuchy udały się na krótki spacer po okolicy a po powrocie zostały podzielone na trzy grupy gdzie robiły kokony, piekły ciasteczka i uczyły się tańczyć poloneza. Wieczorem nadeszła oczekiwana przez dzieci chwila – bal karnawałowy, który rozpoczął się polonezem w wykonaniu zuchów przebranych za licznych bajkowych bohaterów. Podczas zabawy odbyły się tańce, pląsy oraz konkursy z nagrodami. Drugi dzień przyniósł również wiele atrakcji m. in. zajęcia sportowe, śpiewy i pląsy które przysporzyły zuchom wiele radości.
W tym samym czasie 309. Drużyna Harcerska „Golesz” spędziła pięć niezwykłych dni na zimowisku w miejscowości Folusz. Temat wyjazdu „W indiańskim tipi” pozwolił dzieciom przeżyć przygodę i dowiedzieć się dużo na temat kultury Indian. 405 JDH „Puchatki” swój czterodniowy biwak zorganizowała w Łężynach. Jak wspomina jeden z druhów „W mojej pamięci na długo pozostanie nasza gra terenowa, bieg patrolowy, zwiad i zajęcia metodyczne”. Na wyjeździe działo się dużo ale, „…nie da się tego tak łatwo zapomnieć”.
Zimowisko harcerek i harcerzy 139. DH „Lisy” odbyło się w Foluszu w drugiej połowie ferii. Pierwszego dnia drużyna wyruszyła w wędrówkę na Diabli Kamień i na wodospad, gdzie mimo mroźnego dnia wszyscy kierowali się słowami E. Stachury „To nic!, To nic!, To nic!, Dopóki sił, będę szedł!, Będę biegł!, Nie dam się!” Podczas wyjazdu odbyły się zajęcia szkoleniowe, quiz harcerski liczne harce, skecze i zabawy logiczne. Najważniejszym punktem programu był kominek harcerski, gdzie myślą przewodnią była przyjaźń. Ponadto „Lisy” uczestniczyły w dwudniowych zajęciach w swojej harcówce.
Druhny i druhowie z 307. KGDH "Wilki" przebywali z kolei w Lublicy, gdzie wszyscy uczestnicy zimowiska jak na prawdziwych harcerzy przystało udali się na piechotę. Podczas biwaku odbył się „niezwyczajny” zwiad, ponieważ każda z wcześniej utworzonych grup była związana sznureczkiem co miało spotęgować zażyłość miedzy jej członkami. Wszystkie umiejętności zdobyte w ramach różnorodnych zajęć przydały się harcerzom oraz harcerkom na ostatnim kominku pod tytułem "uczta średniowieczna". Był wybór króla i królowej, był ślub, była uczta i było wesele. No po prostu było wszystko…
Te ferie zimowe podarowały wszystkim środowiskom harcerskim cudowne chwile z których każdy był zadowolony.
Sylwia Gałuszka
www.zhp.jaslo4u.pl
