Inwestor zarzuca kłamstwo jasielskim kupcom
18
Kilka dni temu pisaliśmy o burzliwej sesji Rady Miejskiej Jasła, podczas której pojawiła się po raz kolejny sprawa dotycząca powstania sklepów wielkopowierzchniowych w Jaśle. Na zarzuty Mirosława Prucnala, który zabrał głos w imieniu jasielskich handlowców odpowiada Edyta Strzelczyk, przedstawiciel jednego z inwestorów. Przypomina informacje, jakie pojawiły się już na naszym portalu w ubiegłym roku w maju i w październiku, a dotyczyły budowy marketów.

Jak się okazuje, w tych artykułach pojawiły się nie tylko wypowiedzi, ale także zdjęcia jasielskich kupców, protestujących przeciwko tej inwestycji. - Jest to niezaprzeczalny dowód posiadania przez nich wiedzy o zamierzonym przedsięwzięciu, stąd też wypowiedź pana Prucnala z dnia 30 listopada o braku dostępu do informacji o zamiarze uchwalenia najpierw studium, a następnie Miejskiego Planu Zagospodarowania Przestrzennego, dopuszczającego budowę obiektów powyżej 2 000m kw. jest kłamstwem. Zamierzenie zmiany planu miejscowego dla terenu przy ulic Bieszczadzkiej i Przemysłowej zostało potwierdzone stosowną uchwałą Rady Miejskiej Jasła z dnia 29 września 2008 roku o przystąpieniu do sporządzania zmiany MPZP – wyjaśnia Edyta Strzelczyk.

Przypomina jednocześnie, że inwestor przedstawił podczas sesji RMJ 20 maja 2008 roku projekt planowanego przedsięwzięcia. - W trakcie tego spotkania złożyliśmy deklarację, że jeżeli dojdzie do budowy centrum handlowego, to spółka powołana do realizacji tej inwestycji zostanie zarejestrowana w Jaśle, aby tutaj odprowadzać podatki. Pomimo opieszałości podczas procesu uchwalania planu miejscowego, a tym samym opóźnień rozpoczęcia przez nas inwestycji, spółka celowa powołana do jej realizacji jest już zarejestrowana w Jaśle. W związku z powyższym my także czujemy się przedsiębiorcami jasielskimi i liczymy na współpracę zarówno z władzami miasta, jak i Radą Miejską – zapewnia inwestor.
W lutym i marcu ubiegłego roku została przeprowadzona w Jaśle anonimowa ankieta na temat budowy obiektu handlowego na obrzeżach miasta. Wówczas 78% respondentów opowiedziało się za budową galerii handlowej w Jaśle. W odpowiedzi na protesty lokalnych kupców inwestor zebrał kilkaset podpisów mieszkańców Jasła, popierających budowę centrum handlowego w mieście. Pismo wraz z podpisami mieszkańców miasta trafiło do naszych władz. Zostały w nim przedstawione korzyści wynikające z powstania centrum handlowego. Argumentowano je wówczas tym, że:
* nowoczesne, zadbane centrum handlowe przy głównej drodze wyjazdowej stanie się wizytówką miasta,
* nowe miejsca pracy (prognozowane 1 300 stałych miejsc pracy + liczne zapotrzebowanie kadrowe przy budowie oraz pracach wykończeniowych),
* preferencyjne warunki najmu dla jasielskich kupców,
* zasilenie budżetu miasta opłacanymi przez nas podatkami,
* rozbudowa układu komunikacyjnego w obrębie inwestycji,
* brak konieczności wyjazdu na zakupy do Rzeszowa czy Krakowa, co w chwili obecnej jest zmuszona czynić większość mieszkańców,
* dłuższe godziny otwarcia oraz więcej miejsc parkingowych w porównaniu do placówek handlowych w centrum miasta,
* zwiększenie konkurencyjności wśród jasielskich kupców,
* zastopowanie windowania cen,
* zwiększenie ilości promocji oraz wyprzedaży,
* zwiększenie różnorodności oferowanych towarów,
* regionalny zasięg inwestycji będący czynnikiem rozwoju miasta i zwiększenia jego atrakcyjności dla okolicznych miejscowości,
* materialne korzyści właścicieli działek na interesującym inwestora obszarze.
Jak widać na nowym centrum handlowym, poza właścicielem skorzystają jeszcze mieszkańcy Jasła i okolic. Stracą jednak lokalni kupcy. O tym, co zwycięży: siła argumentu, czy argument siły, przekonamy się już prawdopodobnie 10 grudnia br.
Katarzyna Pacwa-Wilk
Czytaj:
> Wielkie centrum handlowe na obrzeżach Jasła
> Wielkopowierzchniowe sklepy coraz bliżej

Jak się okazuje, w tych artykułach pojawiły się nie tylko wypowiedzi, ale także zdjęcia jasielskich kupców, protestujących przeciwko tej inwestycji. - Jest to niezaprzeczalny dowód posiadania przez nich wiedzy o zamierzonym przedsięwzięciu, stąd też wypowiedź pana Prucnala z dnia 30 listopada o braku dostępu do informacji o zamiarze uchwalenia najpierw studium, a następnie Miejskiego Planu Zagospodarowania Przestrzennego, dopuszczającego budowę obiektów powyżej 2 000m kw. jest kłamstwem. Zamierzenie zmiany planu miejscowego dla terenu przy ulic Bieszczadzkiej i Przemysłowej zostało potwierdzone stosowną uchwałą Rady Miejskiej Jasła z dnia 29 września 2008 roku o przystąpieniu do sporządzania zmiany MPZP – wyjaśnia Edyta Strzelczyk.

Przypomina jednocześnie, że inwestor przedstawił podczas sesji RMJ 20 maja 2008 roku projekt planowanego przedsięwzięcia. - W trakcie tego spotkania złożyliśmy deklarację, że jeżeli dojdzie do budowy centrum handlowego, to spółka powołana do realizacji tej inwestycji zostanie zarejestrowana w Jaśle, aby tutaj odprowadzać podatki. Pomimo opieszałości podczas procesu uchwalania planu miejscowego, a tym samym opóźnień rozpoczęcia przez nas inwestycji, spółka celowa powołana do jej realizacji jest już zarejestrowana w Jaśle. W związku z powyższym my także czujemy się przedsiębiorcami jasielskimi i liczymy na współpracę zarówno z władzami miasta, jak i Radą Miejską – zapewnia inwestor.
W lutym i marcu ubiegłego roku została przeprowadzona w Jaśle anonimowa ankieta na temat budowy obiektu handlowego na obrzeżach miasta. Wówczas 78% respondentów opowiedziało się za budową galerii handlowej w Jaśle. W odpowiedzi na protesty lokalnych kupców inwestor zebrał kilkaset podpisów mieszkańców Jasła, popierających budowę centrum handlowego w mieście. Pismo wraz z podpisami mieszkańców miasta trafiło do naszych władz. Zostały w nim przedstawione korzyści wynikające z powstania centrum handlowego. Argumentowano je wówczas tym, że:
* nowoczesne, zadbane centrum handlowe przy głównej drodze wyjazdowej stanie się wizytówką miasta,
* nowe miejsca pracy (prognozowane 1 300 stałych miejsc pracy + liczne zapotrzebowanie kadrowe przy budowie oraz pracach wykończeniowych),
* preferencyjne warunki najmu dla jasielskich kupców,
* zasilenie budżetu miasta opłacanymi przez nas podatkami,
* rozbudowa układu komunikacyjnego w obrębie inwestycji,
* brak konieczności wyjazdu na zakupy do Rzeszowa czy Krakowa, co w chwili obecnej jest zmuszona czynić większość mieszkańców,
* dłuższe godziny otwarcia oraz więcej miejsc parkingowych w porównaniu do placówek handlowych w centrum miasta,
* zwiększenie konkurencyjności wśród jasielskich kupców,
* zastopowanie windowania cen,
* zwiększenie ilości promocji oraz wyprzedaży,
* zwiększenie różnorodności oferowanych towarów,
* regionalny zasięg inwestycji będący czynnikiem rozwoju miasta i zwiększenia jego atrakcyjności dla okolicznych miejscowości,
* materialne korzyści właścicieli działek na interesującym inwestora obszarze.
Jak widać na nowym centrum handlowym, poza właścicielem skorzystają jeszcze mieszkańcy Jasła i okolic. Stracą jednak lokalni kupcy. O tym, co zwycięży: siła argumentu, czy argument siły, przekonamy się już prawdopodobnie 10 grudnia br.
Katarzyna Pacwa-Wilk
Czytaj:
> Wielkie centrum handlowe na obrzeżach Jasła
> Wielkopowierzchniowe sklepy coraz bliżej
