Ja przejść Panie kierowco?
Niektórym z kierowców zasady współżycia społecznego wydają się być całkowicie obce. Z pewnością do tej właśnie grupy należy osoba, która zaparkowała swojego opla wykorzystując całą szerokość chodnika przy ul. Szajnochy.

W takich sytuacjach na usta przechodniów cisną się przede wszystkim nieparlamentarne słowa, nie nadające się do cytowania w środkach masowego przekazu. Parafrazując wypowiedź rolnika z gminy Przysucha, który dał się niegdyś we znaki Donaldowi Tuskowi można by zapytać kierowcę opla "Jak przejść Panie kierowco?". Wyjście jest tylko jedno,wtargnięcie na jezdnię i ominięcie pojazdu. Pal licho, jeżeli nie spacerujemy na przykład z wózkiem dziecięcym. Nie da się jednak ukryć, że ominięcie tak fatalnie zaparkowanego pojazdu dla kobiety z dzieckiem ucinającym sobie drzemkę stanowić może nie lada wyzwanie.

Kierowco, wystarczy tylko chwilę pomyśleć o konsekwencjach swojej decyzji. Myślenie, jak powiadają nie boli.
Zdjęcia do redakcji przesłał czytelnik.
red.

