Janusz G. oskarżony o zabójstwo pielęgniarki
Od tajemniczego zniknięcia Haliny Gorczycy z Jasła minęło już trzy i pół roku. Choć do chwili obecnej ciała kobiety nie udało się śledczym odnaleźć, to mimo to prokuratura postawiła zarzut zabójstwa mężowi zaginionej – Januszowi G. Mężczyzna nie przyznał się do winy i odmówił złożenia wyjaśnień.

fot. Halina Gorczyca
Feralny sierpień 2014 r.
52-letnia Halina Gorczyca ostatni raz widziana była we wtorek 5 sierpnia 2014 r. Pierwszą osobą, która zauważyła jej nieobecność w domu oraz znalazła ślady krwi w korytarzach był syn kobiety. O zaginięciu matki poinformował jasielską policję.
Podejrzanym w tej sprawie był mąż kobiety Janusz G., z którym była skonfliktowana o podział majątku. Co więcej mężczyzna już wcześniej został skazany za zranienie jej nożem. Od 2012 r. miał zakaz zbliżania się do Haliny Gorczycy na odległość nie mniejszą niż 50 metrów.
Janusz G. głównym podejrzanym

Śledczy sprawdzali miejsca związane z Januszem G. m.in. należący do niego teren złomu przy ul. Floriańskiej w Jaśle oraz pojazd, którym się poruszał. Okazało się, że w fordzie transicie znaleziono świeże ślady krwi należące do jego żony. Niedługo po tym Janusz G. trafił do aresztu pod zarzutem pozbawienia wolności ze szczególnym udręczeniem i naruszenia miru domowego zaginionej. Jednak prokuratura z Jasła dokonała zmian kwalifikacji prawnej czynu oskarżając Janusza G. o zabójstwo. Nie zdążyła jednak skierować aktu oskarżenia przeciwko niemu, ze względu na przejęcie sprawy przez Prokuraturę Okręgową w Krośnie. W tej sprawie sprawdzano różne wątki chcąc znaleźć odpowiedź m.in. na pytanie czy kobieta żyje? Czy w zniknięcie Haliny Gorczycy zamieszane są jeszcze inne osoby? W 2016 r. pojawiły się nowe informacje świadczące o tym, że ciało kobiety może znajdować się pod wiaduktami przy ul. Kasprowicza i Towarowej. Ten wątek również był badany przez krośnieńską prokuraturę.
Poszukiwania na szeroką skalę
W poszukiwania kobiety zaangażowano policję z Niemiec z psami tropiącymi oraz przemyskich płetwonurków, którzy sprawdzali dno akwenu wodnego przy ul. Kwiatowej w Jaśle. Przy pomocy georadaru penetrowano również kanały i tunele znajdujące się pod złomem. Wszystkie te działania nie przyniosły jednak żadnego skutku. W sprawę zaangażował się również detektyw Krzysztof Rutkowski, któremu także nie udało się odnaleźć ciała zaginionej.
Akt oskarżenia przeciwko mężowi zaginionej
17 stycznia br. Prokuratura Okręgowa w Krośnie skierowała akt oskarżenia przeciwko Januszowi G. oskarżając go o zabójstwo żony za co grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności, 25 lat pozbawienia wolności oraz kara dożywotniego pozbawienia wolności. Drugi zarzut dotyczył naruszenia zakazu zbliżania się do pokrzywdzonej za co grozi mu kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
– Postawiony zarzut dotyczy tego, że w dniu 5 sierpnia 2014 r. w Jaśle działając w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia Haliny Gorczycy nie stosując się do orzeczonego wyrokiem Sądu Rejonowego w Jaśle z 2012 r. zakazu zbliżania się do pokrzywdzonej, naruszając ten zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej na odległość mniejszą niż 50 m wszedł do jej domu i zaatakował pokrzywdzoną w ten sposób, że zadał jej co najmniej jeden cios ostrym narzędziem, najprawdopodobniej nożem, powodując tym samym obrażenia skutkujące jej zgonem, a następnie wywiózł ciało pokrzywdzonej i ukrył w nieustalonym miejscu – poinformowała prokurator Beata Piotrowicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krośnie.
Janusz G. od początku nie przyznawał się do winy. Po usłyszeniu zarzutów odmówił składania wyjaśnień w tej sprawie. We wcześniejszym okresie zastosowano wobec mężczyzny areszt tymczasowy. Prokuratura zdecydowała jednak o zmianie środka zapobiegawczego na wolnościowy w postaci dozoru policji i zakazu opuszczania kraju, który nadal jest stosowany wobec oskarżonego.
- W trakcie tego śledztwa były prowadzone działania dwutorowe, z jednej strony działania dowodowe mające na celu ustalenie okoliczności zdarzenia i wykluczenia innych wersji, z drugiej zaś prowadzono szeroko zakrojone działania poszukiwawcze ciała pokrzywdzonej, które nie przyniosły rezultatu. Akt oskarżenia został skierowany na podstawie zebranego materiału dowodowego pozwalającego na stwierdzenie, że oskarżony dopuścił się zarzucanego czynu – dodała B. Piotrowicz.
Ilona Dziedzic
ilona.dziedzic@jaslo4u.pl

