Jasielscy przedsiębiorcy spotkali się z kandydatami na urząd burmistrza
W minioną środę (20 marca br.) przedsiębiorcy, którzy prowadzą działalność gospodarczą na terenie Jasła spotkali się z kandydatami na urząd burmistrza, aby poznać ich pomysły na rozwój miasta. Pytania dotyczyły przede wszystkim współpracy z lokalnym biznesem, sposobów na przyciągnięcie nowych inwestorów oraz działań, których celem będzie zachęcenie młodych ludzi do pozostania w Jaśle. Każdy z kandydatów miał 25 minut na przedstawienie swojego programu i udzielenie odpowiedzi na przygotowane wcześniej przez organizatorów pytania. Kandydaci na burmistrza Jasła odpowiadali na nie indywidualnie. Na koniec wszyscy, z jednym wyjątkiem, wzięli udział w panelu będącym podsumowaniem spotkania.<FOTOGALERIA>

Wbrew obiegowej opinii, władze samorządowe nie tworzą miejsc pracy. Nie zmienia to jednak faktu, że to właśnie na rządzących gminami wiejskimi i miastami spoczywa odpowiedzialność, a zarazem obowiązek stworzenia przedsiębiorcom odpowiednich warunków do prowadzenia działalności gospodarczej, stąd też zrodził się pomysł organizacji spotkania z kandydatami na burmistrza Jasła. Jego inicjatorem było Jasielskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców.

Spotkanie odbyło się w restauracji “Panorama”. Na zaproszenie odpowiedzieli wszyscy kandydaci na burmistrza Jasła. Swoje koncepcje na rozwój gospodarczy miasta przedstawiali indywidualnie, zgodnie z kolejnością alfabetyczną. Tym samym, to Krzysztof Czeluśniak zabrał głos jako pierwszy.

„Wprowadzimy program atrakcyjnych ulg dla przedsiębiorców” - zapewnia Krzysztof Czeluśniak
- Wprowadzimy program atrakcyjnych ulg, szczególnie dla przedsiębiorców tworzących nowe miejsca pracy oraz dla tych małych, rodzinnych. Reaktywujemy działalność Inkubatora Przedsiębiorczości, gdyż niestety grozi nam, że po tej władzy będziemy musieli oddać około 1,5 mln zł więcej pieniędzy, bo projekt jest zagrożony. Jako „Jaślanie” zdecydowaliśmy, że utworzymy stanowisko koordynatora dla nowo powstałych firm, zapewniając szeroki wachlarz wsparcia na starcie działalności, gdyż takie prośby wychodziły od państwa, przedsiębiorców, z którymi się spotykam. Ilekroć rozmawialiśmy, to słyszeliśmy, że mieliście problemy w błahych sprawach. Ciężko jest prowadzić działalność, a jeszcze musicie walczyć z biurokracją. My ją zlikwidujemy – zapewnił K. Czeluśniak. - Stworzymy Jasielską Radę Biznesu, do której już teraz zapraszam was wszystkich do udziału. Wiem, że jesteście zrzeszeni w Jasielskim Stowarzyszeniu Przedsiębiorców, ale są jeszcze inni. Bardzo dużo otwiera się teraz zakładów fryzjerskich, innych usługowych. Trzeba otworzyć się na wszystkich od tych małych przedsiębiorców, średnich, po tych dużych – dodał.
Proponuje kartę mieszkańca „Jaślanie - jaślanom”, która ma umożliwiać nabycie biletów ulgowych na płatne atrakcje sportowe i kulturalne, proponuje zwolnienie mieszkańców Jasła od opłaty za pierwszą godzinę parkowania. - Jasło mogło wybudować parking wielopoziomowy. Nie zrobiono tego, a były możliwości i myślę, że one nadal są – przekonywał K. Czeluśniak. - Opracujemy program „Zostaję w Jaśle” w celu ograniczenie emigracji młodych ludzi do dużych aglomeracji. Dolina IT, którą chcemy stworzyć w Inkubatorze przy państwa udziale, bo widzę, że są tutaj fachowcy. Usiądziemy do stołu, będziemy rozmawiać i wspólnie z wami to zrobimy, bo trzeba Jasło ratować – dodał. Zadeklarował, że podejmie starania w celu powstania nowych obwodnic. Mówił także o obniżeniu opłat od środków transportu ciężarowego. - Odezwali się do mnie właściciele, którzy mają TIR-y. Prawie 60 procent tych przedsiębiorców wyszło do gmin ościennych – mówił. Jak Krzysztof Czeluśniak chce przyciągnąć inwestorów z zewnątrz? - Jak mówiłem, wolny rynek do wyreguluje, Dolina IT, transport ciężarowy i turystyka. Kompleksowy przemysł winiarski, bliskość Beskidu Niskiego oraz stworzenie tras rowerowych – podkreślał. Z sali zostało zadane pytanie do kandydata, czy jest koncepcja na Jasło, aby było niezależne energetycznie? - Mamy pomysłów kilka, ale dzisiaj w ministerstwie są prace nad uwolnieniem pewnych rzeczy i podobne przedsięwzięcia będą robione w Tyczynie pod Rzeszowem. Musimy to zrobić. Jest mi przykro, że kiedyś, kiedy było w planie, aby wybudować Zakład Zagospodarowania Odpadami, bardzo profesjonalny. Dzisiaj ze śmieciami nie mielibyśmy problemu. Niestety padło to, bo róża wiatrów przeszkadzała. Mamy w planach, będziemy rozmawiać i prosić was o jakieś sugestie. To państwo zdecydujecie, my jesteśmy otwarci – dodał na koniec.

„Trzeba dopilnować, żeby obwodnica północna również weszła w zakres przygotowywanych inwestycji” - podkreśla Andrzej Czernecki
Andrzej Czernecki zabrał głos jako drugi. Na początku podkreślił, że ma 30-letnie doświadczenie w pracy na rzecz samorządu, był trzy i część kadencji Burmistrzem Miasta Jasła, jest przewodniczącym Związku Gmin Dorzecza Wisłoki. Podnosząc temat miejskiego planu zagospodarowania przestrzennego zwrócił uwagę na fakt, że 40 procent Jasła objęte jest tym planem, a studium uwarunkowań straci końcem przyszłego roku swoją ważność. - Analizy pokazują, że za 20 lat będzie nas około 28 tysięcy mieszkańców, a średnia wielkość mieszkania ma mieć 40 metrów kw. na osobę, a więc brakuje mi mieszkań dla około 5 tysięcy osób. Jest to także kwestia wygospodarowania terenów, na których te obiekty mogą powstać. Pytanie, czy będziemy w stanie tyle obiektów wybudować? Czas pokaże. Ja w swoim programie zaznaczyłem m.in. to, że jest pomysł i możliwość, żeby stworzyć oprócz ruchu deweloperskiego, fabrykę domów modułowych. Myślę, że tego typu przedsięwzięcie, które daje możliwość kupowania domów, gdzie cena 1 m kw. przy tej technologii jest stosunkowo niska- 3 tys. zł na terenach przygotowanych przez miasto jest jakąś kolejną alternatywą jeśli chodzi o mieszkalnictwo i rozwój potencjału w mieście – zaznaczył Andrzej Czernecki.
Przypomniał, że Jasło jest objęte pierwszym w Polsce Porozumieniem Terytorialnym Dorzecza Wisłoki, które jest gwarancją wsparcia dużych projektów. - Przedsięwzięcia jakie zgłaszał powiat jasielski wraz miastem m.in. to jest kwestia budowy zakładu zagospodarowania bioodpadów, czy rozbudowy węzła komunikacyjnego czyli dworca jasielskiego – dodał. Podkreślał także, że potrzebna jest ścisła współpraca pomiędzy Miastem Jasłem i samorządem powiatowym oraz przedsiębiorcami, która dawałaby rozwiązania przez nich oczekiwane. Przypomniał także o pomyśle budowy Centrum Zrównoważonego Rozwoju, który jest obecnie projektem zaprojektowanym, z pozwoleniem na budowę. - Nie udało się sfinansować tego przedsięwzięcia. Dostaliśmy od marszałka 5,7 mln zł natomiast sam przetarg pokazał kwotę 17 mln zł. Brakło tych pieniędzy, ale to jest miejsce na inspirowanie różnego rodzaju pomysłów na start- upy. Mamy kontakty z naprawdę dużymi graczami rynkowymi i kwestia przygotowywania tego poprzez transfer wiedzy szczególnie w zakresie tych technologii zielonych – można byłoby wiele ciekawych pomysłów wygenerować – podkreślił.
Jeden z przedsiębiorców uczestniczących w spotkaniu oczekiwał konkretnych pomysłów związanych z budownictwem mieszkaniowym oraz pozyskiwaniem terenów pod inwestycje dla przedsiębiorców. Pytał również o budowę obwodnicy. - Mam wrażenie, że drogi, które w ostatnim czasie są budowane w głównej mierze wprowadzają ruch do miasta niż go wyprowadzają – skwitował. - Jestem zwolennikiem opracowań, które wynikają z jakiś rozwiązań studialnych – zaznaczył Andrzej Czernecki. - To co mamy, to jest projekt drogi obwodnicy zachodniej przygotowany przez GDDKiA. Myślę, że jest niezwykle ważne, aby konsekwentnie doprowadzić do tego, aby to zadanie było zrealizowane – mówił Czernecki. Trzeba dopilnować, żeby obwodnica północna również weszła w zakres przygotowywanych inwestycji. Jeśli chodzi o tereny pod przemysł i budownictwo to trzeba powiedzieć, że miasto nie dysponuje w tym momencie dużą ilością powierzchni przygotowanych, scalonych, aby można je było uruchomić. Do tego, żeby dokonać zakupu tego rodzaju nieruchomości przeznaczonych pod budownictwo potrzebne są pieniądze. Aby to wydatkować, trzeba przygotować strukturę budżetu miasta oraz program zarówno wykupu takich terenów oraz stworzyć program budowy remontów i przebudowy dróg wewnętrznych. Dodatkowo trzeba znaleźć środki na to, aby przygotować tereny już docelowo uzbrojone pod budownictwo mieszkaniowe – odpowiedział A. Czernecki.

„Nie wyobrażam sobie, żeby decyzje w mieście były prowadzone bez zaopiniowania przez was, bez współpracy, rozmowy” - zaznacza Adam Kostrząb
Trzecim kandydatem na burmistrza, który przedstawił swój pomysł na Jasło oraz współpracę z przedsiębiorcami był Adam Kostrząb, obecnie zastępca burmistrza Brzostku. - Tak jak wy, tutaj żyję, mieszkam, robię zakupy, płacę podatki. Jestem jaślaninem z wyboru. Wybraliśmy z premedytacją z żoną to miasto do życia. Tutaj chcemy budować przyszłość swoją i naszej córki – powiedział na wstępie. Przedstawił swoją ścieżkę kariery, którą rozpoczął w Starostwie Powiatowym w Jaśle, a następnie skorzystał z propozycji pracy na stanowisku zastępcy burmistrza Brzostku, gdzie pracuje do chwili obecnej. Przez swoje ostatnie lata pracy w samorządzie jak sam podkreślił, zrealizował inwestycje o wartości 100 mln zł, czego połowa to pozyskane środki zewnętrzne. - Zwiększyliśmy wskaźnik inwestycyjny z 11 proc. do 34 proc, a zadłużenie spadło z 14 proc. do 8,5 proc. - podkreślał A. Kostrząb. Uważa, że w swojej pracy jako burmistrz szczególną uwagę chcę poświęcić przedsiębiorczości. - To to dla mnie absolutnie priorytet jeśli chodzi o samorząd, skuteczną dynamikę rozwoju. Proponuję kilka rozwiązań, które usprawnią przede wszystkim komunikację między wami a miastem. Wy jako przedsiębiorcy dajecie miejsca pracy, generujecie ten rozwój. To dzięki wam miasto ma pieniądze na wydatki, realizację tych postulatów, o które wnoszą mieszkańcy- podkreślił.
Jednym z pomysłów Adama Kostrząba jest utworzenie społecznego organu doradczego złożonego z jasielskich przedsiębiorców w celu prowadzenia inicjatyw na rzecz rozwoju przedsiębiorczości. - Nie wyobrażam sobie, żeby decyzje w mieście były prowadzone bez zaopiniowania przez was, bez współpracy, rozmowy. Wy na co dzień w swoich zasobach macie doświadczone kadry, fachowców, którymi nie zawsze urząd dysponuje – mówił A. Kostrząb. Odniósł się także do studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego uchwalonego w 2022 r. - Te studia będą nieaktualne w przyszłym roku w grudniu. Wszystkie samorządy w Polsce robią reformy zagospodarowania przestrzennego. Uważam, że jest to świetna, bardzo dobra okazja, aby jeszcze raz przemyśleć wszystkie tematy związane z miejscowymi planami w mieście. Pojawił się obowiązek wdrożenia planów ogólnych. A więc trzeba je jeszcze raz przepracować, a przy okazji je zmienić w odpowiedni sposób. Sami wiecie najlepiej jak to funkcjonuje, macie na pewno dużo spostrzeżeń – urząd może nie wiedzieć. Taki organ służy między innymi. temu. Uważam, za konieczne konsultacje z przedsiębiorcami wszelkich zmian stawek opłat lokalnych podatków, za parkowanie. Ja w swojej dotychczasowej pracy rozmawiałem z przedsiębiorcami np. w obrębie strefy parkowania, bo ma to wpływ na waszą codzienną działalność. Zapraszaliśmy ich do dyskusji, czy potrzebują jakiegoś usprawnienia. Na ich wniosek wprowadziliśmy 30 minut darmowego parkowania na zaopatrzenie. Chodzi o to, żeby się wzajemnie rozumieć – przekonywał. Jednym z jego postulatów jest usprawnienie procedur administracyjnych, a więc utworzenie w urzędzie komórki do obsługi przedsiębiorcy oraz skomunikowanie potencjalnych inwestorów z właścicielami działek, jeśli możliwy będzie wykup ich przez miasto. Ponadto uważa, że w przypadku warzyckiej strefy przemysłowej jest zbyt duże rozdrobnienie działek, dlatego wskazuje, iż należy je scalić. W kontekście Inkubatora Przedsiębiorczości jest nastawiony na to, aby znalazł on miejsce strefie przemysłowej. Widzi również potrzebę jego przebudowania do tego, aby był dedykowany do obsługi inwestorów.
Jednym z pytań, jakie zadali uczestnicy spotkania jest pomysł na odwrócenie trendu odpływu młodych ludzi z Jasła. - Nie wierzę, w to państwo chyba też, że ktoś znajdzie magiczną receptę na to, aby ten trend odwrócić. Musimy się przyzwyczaić i mieć świadomość, że jest to trend ogólnopolski. Kraków, Rzeszów, Krosno drenuje takie miasta jak Jasło, ale z kolei jest drugi trend, że do Jasła, Krosna przeprowadzają się osoby spod tych miejscowości – podkreśla. - Świat się troszkę zmienił przez ostatnie lata, ludzie pracują zdalnie nie jest problemem dojechać 40 km do pracy, sam jestem świetnym tego przykładem, że dojeżdżam do pracy, więc spróbujmy pomyśleć o tym, aby Jasło stało się miastem atrakcyjnym do życia, aby była moda na mieszkanie w Jaśle – zaznaczył. Jest zwolennikiem miłego, schludnego, czystego miasta, z nowymi nasadami zieleni i zagospodarowaną przestrzenią.

„Jasło ma być ośrodkiem rozwijającym się, dumnym, regionalnym liderem” - mówi Wojciech Zając
Czwartym kandydatem na Burmistrza Miasta Jasła był Wojciech Zając samorządowiec, wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Podkarpackiego, który przez ostatnie dziesięć lat działał na rzecz rozwoju regionu. - To są setki milionów złotych, które trafiły do powiatu jasielskiego, ale patrząc szerzej przez mój okręg wyborczy to jest sześć powiatów południowego województwa: powiaty bieszczadzki, leski, sanocki, krośnieński, brzozowski i jasielski – wymienił W. Zając. - To na czym nam wszystkim zależy, to żeby budować ten nasz organizm miejski jako ośrodek dobrze rozwijający się, jako miasto dumne, a przede wszystkim jako regionalnego lidera. Każde ze środowisk ma swoje zadanie w tym zakresie do odrobienia. Staje dzisiaj tu przed państwem, ale za mną stoi zespół ludzi, kandydatów, 27 osób, które też mają swój pomysł na to miasto i proszę nas tak traktować, jako zespół ludzi z określonym programem, konkretnymi zamierzeniami, którzy chcą to miasto zmieniać – powiedział. - Powinniśmy postawić zdecydowanie na rozwój firm rodzinnych. To powinno się stać wizytówką naszego miasta. Mamy konkretną propozycję. Chcemy przygotować wspólnie z państwem lokalny program operacyjny firm rodzinnych. Drugą propozycją jest dokument o charakterze strategicznym, który nakreśla pewne dla nas wyzwania. Chcemy wziąć na warsztat i z wami realizować wspieranie przedsiębiorczości w horyzoncie czasowym do 2030 r., gdzie mamy diagnozę: stan lokalnej gospodarki, ale też wskazujemy kierunki rozwoju gospodarczego miasta – mówił W. Zając.
Jednym z wyzwań jako burmistrza, jeśli dane mu będzie zostać będzie pozyskanie środków ze szwajcarsko-polskiego programy współpracy na współfinansowanie mikro, małych i średnich firm. Jasło ma możliwość sięgnąć po te środki. - Pytacie państwo o sposób na profesjonalną obsługę inwestorów. Nieraz spotykam się z przedsiębiorcami, opinie są różne – mówił. - Mamy w urzędzie wydział wspierania przedsiębiorczości, Czy jest potrzeba i są oczekiwania, żeby wyodrębnić z tej struktury urzędu coś takiego jak Centrum Wspierania Przedsiębiorczości? - pytał. Podjął również temat terenów inwestycyjnych w mieście Jaśle. - Miasto Jasło mogłoby wykupywać tereny od właścicieli prywatnych, czy scalać te grunty. To jedna z tych metod, ewentualnie to co się dzieje już dzisiaj. Mamy otwartą drogę 5KDZ, która wpływa na atrakcyjność tej strefy położonej na Hankówce. Pokazujemy to jako konkret - drugi etap rozbudowy ul. Kwiatkowskiego na osiedlu Gamrat – dodał Wojciech Zając. Kolejną jego propozycją jest kwestia wykorzystania wód opadowych dla celów przemysłowych. - Partnerstwa transgraniczne wskazujemy jako jeden z kluczowych dla nas obszarów, którymi się chcemy zająć w sposób intensywny - powiedział na koniec.

„Kluczowe jest połączenie z Krosnem”- przekonuje Bogdan Ziemba
Przedsiębiorcy mieli jeszcze sposobność wysłuchać tego, co na temat rozwoju Jasła ma do powiedzenia Bogdan Ziemba. W swoim wystąpieniu posłużył się mapą Jasła, głównie jako punktem odniesienia dla dywagacji na temat proponowanych rozwiązań infrastrukturalnej, w tym drogowej. Na wstępie stwierdził wprost, że nie ma idealnego rozwiązania, aby ściągnąć nowych inwestorów. - Każde miejsce jest inne i to co udaje się w jednym, niekoniecznie musi mieć miejsce w drugim. Trzeba rozwiązań kierunkowych. W jakim miejscu jest obecnie Jasło i z jakiej pozycji nowy burmistrz będzie startował. Muszę odnieść się do historii i izolacji infrastrukturą drogową miasto Jasło. Autostrada A4 przesunięta na północ bez zjazdu w najbliższym nam Pilźnie, droga S19 też nie przebiega między Jasłem a Krosnem, tylko Krosnem a Sanokiem. Pozostałe drogi są stare – wymieniał B. Ziemba. Wspomniał o obwodnicy zachodniej Jasła, Pilzna, Brzostku i Kołaczyc. - Aby to doszło do skutku potrzebny jest mocny nacisk na parlamentarzystów – mówił. - Jasło miało już swoje pięć minut jeśli o nich chodzi. Realnym skutkiem tego jest projekt tych obwodnic. Myślę, że nowy rząd, nowe projekty i fundusze, które zaczną płynąć z Unii Europejskie oraz nowe otwarcie na parlamentarzystów z naszego regionu, którym bliskie będzie Jasło przekonamy ich, by te inwestycje ruszyły – dodał. Zaznaczył również, że kluczowe jest połączenie z Krosnem, a współpraca z tym miastem oraz Sanokiem jest bardzo ważna. Wspomniał również o współpracy miasta z powiatem jasielskim. - To muszą być wspólnie wytyczone cele, bo szkolnictwo średnie jest dla miasta Jasła szczególnie ważne. Wszystkimi siłami powinniśmy zabiegać o uczniów z ościennych gmin. Powinniśmy ze swoją ofertą wyjść do gmin sąsiednich, które mogą być dobrze skomunikowane z miastem Jasłem, a myślę tutaj o Brzostku, Jodłowej, Szerzynach, Frysztaku. To też jest koło napędowe dla biznesu, dla przedsiębiorców – uważa.
Podobnie jak jego przedmówcy, zwrócił uwagę na fakt, iż miasto Jasło nie ma w posiadaniu zbyt wielu terenów inwestycyjnych. - Przyszły burmistrz musi być łącznikiem między inwestorem a osobami, które dysponują tymi terenami. Taką rolę widzę, ponieważ miasto poza tymi działkami nie ma nic. Prowadzone są w strefie warzyckiej prace i to jest wspaniała rzecz. Odwodnienia, uzbrojenia terenu – to napędza rozwój – podkreślił B. Ziemba. - Można było rozpocząć wcześniej wykupywanie tych działek jak nie było drogi (5KDZ – przyp. red.) wtedy ceny na pewno były niższe. Na ten moment powstanie tego łącznika podniosła ceny działek i myślę, że na obecną chwilę miasta na to nie stać – zaznaczył. Odnosząc się do kwestii inwestycji mieszkaniowych wyraził się w ten sposób, iż uznał, że burmistrz na deweloperów wpływu nie ma. W budownictwie komunalnym upatruje się inwestycji. -TBS rozpoczął prace i będzie budował blok przy ul. Krasińskiego. 47 mieszkań pod wynajem, w pełni wyposażone. Miasto uzyskało 80 proc. dofinansowania – przypomniał. Ponadto uważa, że ważniejsza dla Jasła jest obwodnica północna niż zachodnia, która została zaproponowana. - Trudno, są już wprowadzone zaawansowane prace, wybudujmy ją, ale zabiegajmy o to, żeby powstały jak najszybciej koncepcję obwodnicy północnej, aby odciążyć to miasto – skomentował.

Punktem kulminacyjnym środowego spotkania był panel dyskusyjny, do udziału, w którym organizatorzy zaprosili wszystkich kandydatów. Nie wziął w nim udziału jedynie Krzysztof Czeluśniak. Wojciech Zając wspomniał wówczas jeszcze o trzech kwestiach, którymi chciałby się zająć, gdyby to jemu wyborcy powierzyli misję kierowania jasielskim magistratem. W kolejnych jego postulatach znalazły się: utworzenie w Jaśle Centrum Aktywności Kobiet, uruchomienie przy współpracy z UNICEF programu – Miasto Przyjazne Dzieciom oraz zadbanie o infrastrukturę drogową.
Andrzej Czernecki stwierdził z kolei, że bardzo zależy mu na tym, aby Jasło było miastem wspólnoty i zgody, aby wszystkie środowiska skupiały się na wzajemnej pomocy. Jego zdaniem należy pomyśleć o start-upach oraz zadbać o młodych zdolnych ludzi. - Należy rozwijać tego rodzaju formy promocji miasta i stosować jak najwięcej nowoczesnych technik do zarządzania Jasłem - mówił.
Adam Kostrząb wsłuchując się w słowa przedmówców podkreślił, że zgłaszane przez nich pomysły są dowodem na to, że na wiele rzeczy trzeba spojrzeć od nowa. W tym kontekście zwrócił uwagę na konieczność rozbudowy warzyckiej strefy inwestycyjnej. - Mamy niezabudowaną strefę warzycką. To jest ostatni dzwonek, żeby móc to wszystko wykorzystać – podkreślił. Postulował również poświęcenie większej uwagi odnawialnym źródłom energii. - Patrzę w przyszłość, czyli odnawialne źródła energii, Klaster Energetyczny – dodał.
Bogdan Ziemba opowiedział krótką anegdotę – Marzy mi się taka sytuacja, że mieszkaniec Jasła spotyka innego mieszkańca w Kołobrzegu, Poznaniu, we Wrocławiu. Ten się go pyta – skąd jesteś? Z Jasła - odpowiada. Aaa, fajne miasto, byłem tam i chciałbym tam jeszcze być.
id

