Jasielska lokomotywownia wznowi działalność?
PKP Cargo ma wznowić działalność Sekcji Utrzymania i Naprawy Taboru w Jaśle. Czy do wykonywania swoich obowiązków wrócą wszyscy przebywający obecnie na tzw. nieświadczeniu pracy pracownicy zakładu? Tego na tę chwilę nie wiadomo.
Działalność sekcji – będącej do niedawna jednym z dwóch producentów zestawów kołowych w kraju oraz zajmującej się wykonywaniem i naprawą wagonów – została niespodziewanie wstrzymana końcem 2014 roku. 34 spośród jej pracowników przystało wówczas na propozycję rozwiązania umowy o pracę za otrzymaniem gratyfikacji finansowej na zasadach określonych w Pakcie Gwarancji Pracowniczych, zawartym przez PKP Cargo z kolejowymi związkami zawodowymi w 2013 roku. Pozostali zostali wysłani na tzw. nieświadczenie pracy, najpierw na miesiąc, a po jego upływie – do końca 2015 roku.
"Prezes obiecał"
Niedawno, po zakończeniu w spółce sporu zbiorowego – co stanowiło efekt zawartego po długich negocjacjach porozumienia między zarządem Cargo a tzw. stroną społeczną – pojawiło się dla pracowników jasielskiej sekcji światełko w tunelu.
- Prezes obiecał, że praca na naszej hali zostanie wznowiona. Decyzji na piśmie jak na razie nie ma, padło jedynie zapewnienie ustne. Początkowo było mówione, że sekcja ruszy na nowo od 1 marca, tak się jednak nie stało. Z mojej wiedzy wynika, że ma to nastąpić mniej więcej w połowie miesiąca. Warto zaznaczyć, że część osób przebywających na nieświadczeniu wróciła już do pracy. W Jaśle jak na razie są cztery takie osoby, w Tarnowie – gdzie Cargo utworzyło punkt mobilny naprawy wagonów – piętnaście, a w Stróżach trzy. - powiedział nam Marek Gorgosz, zastępca przewodniczącego Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” przy nowosądeckim PKP.

Wróci cały personel?
Na tę chwilę ciężko prognozować, czy do pracy w jasielskiej Sekcji Utrzymania i Naprawy Taboru będą mogli powrócić wszyscy dotychczasowi jej pracownicy. - To jest uzależnione od tego, ile wagonów będzie do naprawy. Jeśli dużo, to być może z nieświadczenia wrócą wszyscy. W tej chwili trudno jednak przewidzieć, jak to naprawdę się potoczy. - dodaje związkowiec.
Cargo: zwiększamy efektywność i oszczędności
Z komunikatu prasowego wystosowanego do mediów przez PKP Cargo wynika, że wspomniany spór zbiorowy w spółce został zakończony po dyskusjach prowadzonych „w spokojnej i merytorycznej atmosferze”. - Podczas negocjacji strony skupiły się na sześciu głównych kwestiach, m.in. wypłaty dodatku motywacyjnego dla maszynistów-instruktorów czy dodatku alokacyjnego dla pracowników, którzy w następstwie dostosowywania struktury zatrudnienia do bieżących potrzeb spółki, pracują poza miejscem zamieszkania. – można przeczytać w komunikacie.
PKP Cargo informuje, że na przestrzeni ostatnich miesięcy wdrożyło szereg zmian zwiększających efektywność swojego działania. Mowa tutaj m.in. o połączeniu zakładów, pionizacji struktury oraz konsolidacji odpowiedzialnych za naprawę taboru spółek zależnych. Cargo podkreśla również, że dzięki przeprowadzonemu na przełomie 2014 i 2015 roku Programowi Dobrowolnych Odejść – w ramach którego firmę opuściło ponad trzy tysiące pracowników – osiągnęło oszczędności na kwotę min. 100 milionów złotych rocznie.
- Zmiany te były przeprowadzone z poszanowaniem Paktu Gwarancji Pracowniczych, zawartego w 2013 roku. Na mocy tego porozumienia 95 proc. pracowników PKP CARGO obejmują wieloletnie gwarancje zatrudnienia. Dodatkowo, ponad 20 tys. pracowników otrzymało akcje pracownicze i w ramach tzw. premii prywatyzacyjnej jest akcjonariuszami Spółki z pełnym prawem do dywidendy. Akcje te będą mogły być sprzedane przez pracowników 30 października 2015 roku. Średnia wartość akcji w posiadaniu jednego pracownika to obecnie ok. 5 tys. zł (jest uzależniona od kursu akcji PKP CARGO na GPW). – informuje PKP Cargo.
Jakub Hap
jakhap@gmail.com
