Jasielski szpital - "Szpitalem bez bólu"
25
Szpital Specjalistyczny w Jaśle przystąpił do programu "Szpital bez bólu". To już kolejna placówka z województwa podkarpackiego, która postanowiła podjąć wyzwanie jakim jest zdobycie tego certyfikatu. Certyfikat przyznawany jest na 3 lata.

Dla pacjentów oznacza to, że te szpital w Jaśle będzie musiał wprowadzić najwyższe standardy leczenia bólu pooperacyjnego, a wśród wymagań, które będzie musiał spełnić, aby uzyskać certyfikat jest m.in. obowiązek regularnego mierzenia bólu u pacjentów po operacji, a także informowania pacjentów, przed zabiegiem, jakiego bólu mogą się spodziewać po operacji i w jaki sposób będzie on uśmierzany.
Certyfikat „Szpital bez bólu” przyznają wspólnie Polskie Towarzystwo Badania Bólu oraz Polskie Towarzystwo Anestezjologii i Intensywnej Terapii, Polskie Towarzystwo Ginekologiczne, Towarzystwo Chirurgów Polskich i Polskie Towarzystwo Ortopedyczne i Traumatologiczne.
- Warunkiem otrzymania certyfikatu „Szpital bez bólu” jest wprowadzenie procedur określonych przez organizatorów projektu. Po pierwsze cały personel zajmujących się pacjentami w okresie okołooperacyjnym - anestezjolodzy, lekarzy różnych specjalności zabiegowych oraz pielęgniarki, musi ukończyć szkolenie z zakresu uśmierzania bólu pooperacyjnego. Ponadto szpital zobowiązuje się prowadzić monitoring natężenia bólu. Kilka razy w ciągu doby (co najmniej 4 razy) pacjent, który przeszedł operację, powinien ocenić poziom odczuwanego przez siebie bólu. Pacjent wskazuje natężenie bólu posługując się skalą numeryczną (od 1 do 10) lub wzrokową – wskazując odpowiedni kolor odpowiadający jego odczuciom bólowym (od zielonego do czerwonego). Wyniki te powinny być zapisywane na karcie i służyć doborowi odpowiednich dawek leków przeciwbólowych. Szpital musi również informować pacjentów o możliwości i metodach uśmierzania bólu pooperacyjnego przed zabiegiem. - informuje Edyta Gomuła z Polskiego Towarzystwa Badania Bólu.
Obligatoryjne jest również prowadzenie dokumentacji dotyczącej pomiarów bólu i zastosowanego postępowania przeciwbólowego, które powinno być zgodne z rekomendacjami uśmierzania bólu, a także przestrzeganie zasady raportowania wystąpienia u pacjenta działań niepożądanych związanych z zastosowanym leczeniem.
- Szacuje się, iż ból pooperacyjny jest niewłaściwie uśmierzany u ponad połowy pacjentów. Przyczyn takiego stanu rzeczy można upatrywać w problemach organizacyjnych w polskich szpitalach, a także zbyt małej wiedzy na temat złożonego postępowania przeciwbólowego. Niestety zazwyczaj w polskim szpitalu głównym kryterium wyboru leku przeciwbólowego jest cena (bez liczenia całkowitych kosztów). - mówi Edyta Gomuła.
W polskich szpitalach nie ma obowiązku wprowadzania specjalnych procedur związanych z uśmierzaniem bólu pooperacyjnego I chociaż procedury leczenia bólu są standardem w krajach Unii Europejskiej, to w Polsce ich opracowanie i wdrożenie jest nadal tylko i wyłącznie kwestią „dobrej woli” szpitala. Decydują się na to tylko nieliczne z nich. Jest to niewątpliwie powodem niepotrzebnego cierpienia pacjentów. Nie jest przecież tajemnicą, że źle leczony ból pooperacyjny powoduje nie tylko zbędny ból pacjentów, ale zdarza się również, że jest przyczyną powikłań pooperacyjnych i wydłuża czas hospitalizacji.
- Na właściwym leczeniu bólu zyskać mogą zarówno pacjenci jak i szpitale. Pacjent, który nie odczuwa bólu szybciej wraca do zdrowia, rzadziej zdarzają się powikłania pooperacyjne. Szybsza, przebiegająca bez komplikacji rekonwalescencja oznacza dla szpitala krótszą hospitalizację – a zatem ograniczenie kosztów. Nie bez znaczenia jest także zyskujący w oczach pacjentów wizerunek szpitala – pacjenci, dla których strach przed bólem jest jedną z największych obaw przedoperacyjnych wybierać będą szpitale, które zagwarantują im leczenie bez zbędnego cierpienia. - dodaje Edyta Gomuła.
Jenny

Dla pacjentów oznacza to, że te szpital w Jaśle będzie musiał wprowadzić najwyższe standardy leczenia bólu pooperacyjnego, a wśród wymagań, które będzie musiał spełnić, aby uzyskać certyfikat jest m.in. obowiązek regularnego mierzenia bólu u pacjentów po operacji, a także informowania pacjentów, przed zabiegiem, jakiego bólu mogą się spodziewać po operacji i w jaki sposób będzie on uśmierzany.
Certyfikat „Szpital bez bólu” przyznają wspólnie Polskie Towarzystwo Badania Bólu oraz Polskie Towarzystwo Anestezjologii i Intensywnej Terapii, Polskie Towarzystwo Ginekologiczne, Towarzystwo Chirurgów Polskich i Polskie Towarzystwo Ortopedyczne i Traumatologiczne.
- Warunkiem otrzymania certyfikatu „Szpital bez bólu” jest wprowadzenie procedur określonych przez organizatorów projektu. Po pierwsze cały personel zajmujących się pacjentami w okresie okołooperacyjnym - anestezjolodzy, lekarzy różnych specjalności zabiegowych oraz pielęgniarki, musi ukończyć szkolenie z zakresu uśmierzania bólu pooperacyjnego. Ponadto szpital zobowiązuje się prowadzić monitoring natężenia bólu. Kilka razy w ciągu doby (co najmniej 4 razy) pacjent, który przeszedł operację, powinien ocenić poziom odczuwanego przez siebie bólu. Pacjent wskazuje natężenie bólu posługując się skalą numeryczną (od 1 do 10) lub wzrokową – wskazując odpowiedni kolor odpowiadający jego odczuciom bólowym (od zielonego do czerwonego). Wyniki te powinny być zapisywane na karcie i służyć doborowi odpowiednich dawek leków przeciwbólowych. Szpital musi również informować pacjentów o możliwości i metodach uśmierzania bólu pooperacyjnego przed zabiegiem. - informuje Edyta Gomuła z Polskiego Towarzystwa Badania Bólu.
Obligatoryjne jest również prowadzenie dokumentacji dotyczącej pomiarów bólu i zastosowanego postępowania przeciwbólowego, które powinno być zgodne z rekomendacjami uśmierzania bólu, a także przestrzeganie zasady raportowania wystąpienia u pacjenta działań niepożądanych związanych z zastosowanym leczeniem.
- Szacuje się, iż ból pooperacyjny jest niewłaściwie uśmierzany u ponad połowy pacjentów. Przyczyn takiego stanu rzeczy można upatrywać w problemach organizacyjnych w polskich szpitalach, a także zbyt małej wiedzy na temat złożonego postępowania przeciwbólowego. Niestety zazwyczaj w polskim szpitalu głównym kryterium wyboru leku przeciwbólowego jest cena (bez liczenia całkowitych kosztów). - mówi Edyta Gomuła.
W polskich szpitalach nie ma obowiązku wprowadzania specjalnych procedur związanych z uśmierzaniem bólu pooperacyjnego I chociaż procedury leczenia bólu są standardem w krajach Unii Europejskiej, to w Polsce ich opracowanie i wdrożenie jest nadal tylko i wyłącznie kwestią „dobrej woli” szpitala. Decydują się na to tylko nieliczne z nich. Jest to niewątpliwie powodem niepotrzebnego cierpienia pacjentów. Nie jest przecież tajemnicą, że źle leczony ból pooperacyjny powoduje nie tylko zbędny ból pacjentów, ale zdarza się również, że jest przyczyną powikłań pooperacyjnych i wydłuża czas hospitalizacji.
- Na właściwym leczeniu bólu zyskać mogą zarówno pacjenci jak i szpitale. Pacjent, który nie odczuwa bólu szybciej wraca do zdrowia, rzadziej zdarzają się powikłania pooperacyjne. Szybsza, przebiegająca bez komplikacji rekonwalescencja oznacza dla szpitala krótszą hospitalizację – a zatem ograniczenie kosztów. Nie bez znaczenia jest także zyskujący w oczach pacjentów wizerunek szpitala – pacjenci, dla których strach przed bólem jest jedną z największych obaw przedoperacyjnych wybierać będą szpitale, które zagwarantują im leczenie bez zbędnego cierpienia. - dodaje Edyta Gomuła.
Jenny
