Jasielski szpital - szpitalem bez bólu
33
Szpital Specjalistyczny w Jaśle otrzymał certyfikat „Szpitala bez bólu”. Pół roku starań zostało uwieńczone sukcesem i jasielska placówka razem z ośmioma innymi powiększyła grono szpitali bez bólu. Obecnie w województwie podkarpackim jest 7 takich placówek, podczas gdy w całym kraju jest ich 52.

Certyfikat „Szpitala bez bólu” przyznaje Polskie Towarzystwo Badania Bólu, Polskie Towarzystwo Anestezjologii i Intensywnej Terapii, Towarzystwo Chirurgów Polskich, Polskie Towarzystwo Ginekologiczne, Polskie Towarzystwo Ortopedyczne i Traumatologiczne oraz grupa ekspertów. Wręczenie dokumentu odbyło się 29 marca w Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego Krakowie. Certyfikat został przyznany na okres 3 lat.
Polskie Towarzystwo Badania Bólu oraz Polskie Towarzystwo Anestezjologii i Intensywnej Terapii, Towarzystwo Chirurgów Polskich, Polskie Towarzystwo Ginekologiczne oraz Polskie Towarzystwo Ortopedyczne i Traumatologiczne zainicjowały program „Szpital bez bólu”, który polega na nadawaniu certyfikatu placówkom spełniającym określone kryteria i przez to przyczynią się do podniesienia jakości uśmierzania bólu pooperacyjnego w polskich szpitalach. Szacuje się, że w Polsce około 60% pacjentów po operacji odczuwa ból. To z kolei powoduje, że nie są do końca usatysfakcjonowani z opieki szpitalnej. Zdaniem ekspertów ból pooperacyjny jest niewłaściwie uśmierzany, a składa się na to wiele czynników. Do najważniejszych należą: problemy organizacyjne, niewystarczająca wiedza o uśmierzaniu bólu, brak czasu, a także złożoność postępowania przeciwbólowego. Często głównym kryterium wyboru leku przeciwbólowego jest przyzwyczajenie personelu medycznego, dostępność tych leków, ich cena czy fakt, że czasami to pielęgniarki, a nie lekarze decydują o rodzaju podanego leku przeciwbólowego. Dlatego Polskie Towarzystwo Badania Bólu wraz z Polskim Towarzystwem Anestezjologicznym, Ginekologicznym, Towarzystwem Chirurgicznym i Ortopedycznym podjęły akcję nadawania zaświadczenia „Szpital bez bólu” tym placówkom czy oddziałom, które będą postępować z pacjentem w przebiegu pooperacyjnym według określonych standardów, zaakceptowanych przez te towarzystwa.
Aby otrzymać taki dokument należało spełniać określone przez organizatorów wymagania. A były to: uczestnictwo personelu medycznego w szkoleniach z zakresu uśmierzania bólu pooperacyjnego, monitorowanie natężenia bólu u wszystkich operowanych pacjentów standardowo cztery razy na dobę, informowanie ich o możliwościach i metodach uśmierzania bólu pooperacyjnego przed tuż zabiegiem, prowadzenie dokumentacji dotyczącej pomiarów bólu i zastosowanego postępowania zgodnie z rekomendacjami uśmierzania bólu oraz monitorowanie ewentualnych działań niepożądanych zastosowanego leczenia na załączonym formularzu działań niepożądanych.

- Chorzy podzieleni są ą na cztery kategorie w zależności od nasilenia bólów pooperacyjnych. W zależności od tego ustala się różną dawkę leku i podaje się różny lek. Monitorowanie bólu pooperacyjnego polega m.in. na użyciu karty, gdzie w skali numerycznej od 1 do 10 mierzymy ból pacjenta. Pacjent, który jest operowany przez badającego go anestezjologa jest informowany o tym, co go będzie boleć po operacji, a pacjent będzie musiał w skali od 0 do 10 określić ból. Zero to znaczy, że nic nie boli, a 10 to ból nie do zniesienia. U dzieci natomiast stosuje się skalę wizualną – jest buzia uśmiechnięta i płacząca. Po operacji pielęgniarka będzie monitorować ten ból cztery razy na dobę w przebiegu pooperacyjnym. Na specjalnym formularzu będę te dane wpisywane. Taka procedura prowadzona jest przez pierwsze dwie-trzy doby – mówi dr n. med. Szymon Niemiec, zastępca dyrektora ds. lecznictwa Szpitala Specjalistycznego w Jaśle i koordynator projektu.
Posiadanie takiego certyfikatu pozwala na promowanie danej placówki poprzez umieszczenie informacji o jego posiadaniu na stronach internetowych towarzystw naukowych, zaangażowanych w realizację projektu "Szpital bez bólu", poprawę satysfakcji pacjentów z jakości leczenia, redukcję kosztów hospitalizacji pacjentów dzięki zmniejszeniu częstości występowania powikłań pooperacyjnych oraz wcześniejszemu wypisowi ze szpitala, umożliwia również ubieganie się o dodatkowe środki finansowe z NFZ na realizację programu. - Niektóre leki w czterostopniowej klasyfikacji chorych w odniesieniu do urazu operacyjnego są bardzo drogie. Niektórzy pacjenci wymagają jednak takich leków, ale te z kolei w pewien sposób obciążają budżet szpitalny. Natomiast jako szpital certyfikowany mamy gwarancję, że te leki będą refundowane przez NFZ – dodaje dr Niemiec.
Uzyskany certyfikat zobowiązuje. - Towarzystwo nadało nam ten certyfikat na okres 3 lat. Potem będziemy się ubiegać o niego ponownie, ale przez ten czas musimy się wykazać, że szkolimy pacjentów, że jest prawidłowo prowadzona dokumentacja, a dodatkowo w okresie półrocznym będziemy mieć na miejscu kontrole z Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego i Towarzystwa Leczenia Bólu – wyjaśnia Szymon Niemiec. Podkreśla jednak, że mimo pewnych niedoskonałości w wypełnianiu dokumentacji medycznej czy poprawnym monitorowaniu, certyfikat to prestiż dla jasielskiego szpitala, bo jest gwarancją pewnych standardów i jakości świadczonych usług.
Katarzyna Pacwa-Wilk
k.pacwa@jaslo4u.pl
Certyfikat „Szpitala bez bólu” przyznaje Polskie Towarzystwo Badania Bólu, Polskie Towarzystwo Anestezjologii i Intensywnej Terapii, Towarzystwo Chirurgów Polskich, Polskie Towarzystwo Ginekologiczne, Polskie Towarzystwo Ortopedyczne i Traumatologiczne oraz grupa ekspertów. Wręczenie dokumentu odbyło się 29 marca w Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego Krakowie. Certyfikat został przyznany na okres 3 lat.
Polskie Towarzystwo Badania Bólu oraz Polskie Towarzystwo Anestezjologii i Intensywnej Terapii, Towarzystwo Chirurgów Polskich, Polskie Towarzystwo Ginekologiczne oraz Polskie Towarzystwo Ortopedyczne i Traumatologiczne zainicjowały program „Szpital bez bólu”, który polega na nadawaniu certyfikatu placówkom spełniającym określone kryteria i przez to przyczynią się do podniesienia jakości uśmierzania bólu pooperacyjnego w polskich szpitalach. Szacuje się, że w Polsce około 60% pacjentów po operacji odczuwa ból. To z kolei powoduje, że nie są do końca usatysfakcjonowani z opieki szpitalnej. Zdaniem ekspertów ból pooperacyjny jest niewłaściwie uśmierzany, a składa się na to wiele czynników. Do najważniejszych należą: problemy organizacyjne, niewystarczająca wiedza o uśmierzaniu bólu, brak czasu, a także złożoność postępowania przeciwbólowego. Często głównym kryterium wyboru leku przeciwbólowego jest przyzwyczajenie personelu medycznego, dostępność tych leków, ich cena czy fakt, że czasami to pielęgniarki, a nie lekarze decydują o rodzaju podanego leku przeciwbólowego. Dlatego Polskie Towarzystwo Badania Bólu wraz z Polskim Towarzystwem Anestezjologicznym, Ginekologicznym, Towarzystwem Chirurgicznym i Ortopedycznym podjęły akcję nadawania zaświadczenia „Szpital bez bólu” tym placówkom czy oddziałom, które będą postępować z pacjentem w przebiegu pooperacyjnym według określonych standardów, zaakceptowanych przez te towarzystwa.
Aby otrzymać taki dokument należało spełniać określone przez organizatorów wymagania. A były to: uczestnictwo personelu medycznego w szkoleniach z zakresu uśmierzania bólu pooperacyjnego, monitorowanie natężenia bólu u wszystkich operowanych pacjentów standardowo cztery razy na dobę, informowanie ich o możliwościach i metodach uśmierzania bólu pooperacyjnego przed tuż zabiegiem, prowadzenie dokumentacji dotyczącej pomiarów bólu i zastosowanego postępowania zgodnie z rekomendacjami uśmierzania bólu oraz monitorowanie ewentualnych działań niepożądanych zastosowanego leczenia na załączonym formularzu działań niepożądanych.
- Chorzy podzieleni są ą na cztery kategorie w zależności od nasilenia bólów pooperacyjnych. W zależności od tego ustala się różną dawkę leku i podaje się różny lek. Monitorowanie bólu pooperacyjnego polega m.in. na użyciu karty, gdzie w skali numerycznej od 1 do 10 mierzymy ból pacjenta. Pacjent, który jest operowany przez badającego go anestezjologa jest informowany o tym, co go będzie boleć po operacji, a pacjent będzie musiał w skali od 0 do 10 określić ból. Zero to znaczy, że nic nie boli, a 10 to ból nie do zniesienia. U dzieci natomiast stosuje się skalę wizualną – jest buzia uśmiechnięta i płacząca. Po operacji pielęgniarka będzie monitorować ten ból cztery razy na dobę w przebiegu pooperacyjnym. Na specjalnym formularzu będę te dane wpisywane. Taka procedura prowadzona jest przez pierwsze dwie-trzy doby – mówi dr n. med. Szymon Niemiec, zastępca dyrektora ds. lecznictwa Szpitala Specjalistycznego w Jaśle i koordynator projektu.
Posiadanie takiego certyfikatu pozwala na promowanie danej placówki poprzez umieszczenie informacji o jego posiadaniu na stronach internetowych towarzystw naukowych, zaangażowanych w realizację projektu "Szpital bez bólu", poprawę satysfakcji pacjentów z jakości leczenia, redukcję kosztów hospitalizacji pacjentów dzięki zmniejszeniu częstości występowania powikłań pooperacyjnych oraz wcześniejszemu wypisowi ze szpitala, umożliwia również ubieganie się o dodatkowe środki finansowe z NFZ na realizację programu. - Niektóre leki w czterostopniowej klasyfikacji chorych w odniesieniu do urazu operacyjnego są bardzo drogie. Niektórzy pacjenci wymagają jednak takich leków, ale te z kolei w pewien sposób obciążają budżet szpitalny. Natomiast jako szpital certyfikowany mamy gwarancję, że te leki będą refundowane przez NFZ – dodaje dr Niemiec.
Uzyskany certyfikat zobowiązuje. - Towarzystwo nadało nam ten certyfikat na okres 3 lat. Potem będziemy się ubiegać o niego ponownie, ale przez ten czas musimy się wykazać, że szkolimy pacjentów, że jest prawidłowo prowadzona dokumentacja, a dodatkowo w okresie półrocznym będziemy mieć na miejscu kontrole z Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego i Towarzystwa Leczenia Bólu – wyjaśnia Szymon Niemiec. Podkreśla jednak, że mimo pewnych niedoskonałości w wypełnianiu dokumentacji medycznej czy poprawnym monitorowaniu, certyfikat to prestiż dla jasielskiego szpitala, bo jest gwarancją pewnych standardów i jakości świadczonych usług.
Katarzyna Pacwa-Wilk
k.pacwa@jaslo4u.pl
