Jaślanie nie chcą segregować
Pomimo tego, że większość jaślan zadeklarowała segregację odpadów w mieście, to ilość odzyskiwanych odpadów wciąż jest zbyt niska. Spośród 3500 ton surowców znajdujących się w naszych odpadach selektywnie zbieranych jest tylko 1000 ton.

1 lipca 2013 r. weszła w życie tzw. ustawa śmieciowa. Głównym założeniem ustawodawcy jest zwiększenie ilości odzyskiwanych odpadów poprzez wzmocnienie selektywnej zbiórki odpadów. Na dwadzieścia osiem tysięcy osób zadeklarowanych aż dwadzieścia cztery tysiące jaślan chce segregować odpady. Zachętą do tego była niższa opłata. Choć po wprowadzeniu systemu zauważalny jest wzrost segregowanych odpadów z 3,5 % w 2012 r. na 9 % w 2013 r. to wciąż jest to za mało. W 2015 r. poziom ten wzrósł jedynie do 9,5 %.
Gminy mają trudny orzech do zgryzienia, bo jesteśmy zobowiązani do 2020 r. osiągnąć poziom recyklingu dla selektywnie zbieranych odpadów typu papier, szkło, tworzywa sztuczne i metal do co najmniej 50 %. Jasło w 2015 r. uzyskało 35 % poziom recyklingu. Istnieją jednak obawy i duże prawdopodobieństwo, że nie spełnimy tego wymogu, a co za tym idzie – będziemy musieli zapłacić kary pieniężne.

Fot. Niewłaściwa segregacja
- Cały strumień odpadów w mieście to około 11 tysięcy ton rocznie, z czego 1000 ton zbieramy w sposób segregowany czyli papier, plastik, szkło, metal czy opakowania wielomateriałowe. Odpady selektywnie zebrane nie są w całości poddawane recyklingowi ponieważ muszą być one doczyszczone i podzielone na odpowiednie rodzaje. Cześć tych odpadów trafia do recyklingu, czyli jest ponownie wykorzystywana, a część np. do spalenia. Czeka nas dużo pracy, aby osiągnąć wyznaczone dla 2020 r. poziomy recyklingu. System zbiórki odpadów musi być oparty o selektywną zbiórkę u źródła, czyli w naszych domach i mieszkaniach, ponieważ tylko tam możemy uzyskać dobre surowce – wyjaśnia Marcin Gustek, zastępca kierownika z Wydziału Inwestycji, Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska w Urzędzie Miasta Jasła.

Fot. Poprawna segregacja
Okazuje się, że nadal nie wszyscy mieszkańcy naszego miasta poprawnie segregują odpady. Wiele cennych surowców wtórnych nie trafia do odpowiednich pojemników, np. butelki PET. - Przy odbieraniu odpadów widzimy, że wiele surowców wtórnych znajduje się w pojemnikach przeznaczonych na pozostałości po segregacji. Trzeba w tym kierunku podjąć kroki i przeprowadzić nową kampanię informacyjną tym bardziej, że obecnie Ministerstwo Środowiska pracuje nad krajowymi zasadami segregacji odpadów – podkreśla M.Gustek.

Fot. Poprawna segregacja
Jeśli miasto nie osiągnie do 2020 r. 50% poziomu recyklingu dla papieru, szkła, tworzyw sztucznych i metalu to będzie musiało zapłacić karę pieniężną za każdą brakującą tonę odpadów potrzebną do uzyskania wymaganego poziomu recyklingu. Obecnie taka opłata karna wynosi 120 zł za tonę, co np. przy 1000 tonach daje kwotę 120 tysięcy złotych.
– Zależy nam na tym, aby mieszkańcy segregowali odpady z przekonania, żeby weszło im to w nawyk. Pamiętajmy, że selektywna zbiórka odpadów jest jedną z najprostszych metod ochrony środowiska, które możemy stosować w naszym codziennym życiu. Mamy tego świadomość, że w zabudowie blokowej dużo trudniej jest osiągnąć takie wyniki w selektywnej zbiórce, jak w domach jednorodzinnych. Ważne jest, żeby najbardziej wartościowe surowce mieszkańcy nie wrzucali łącznie z odpadami, które nie podlegają segregacji – dodaje M.Gustek.
Ilona Dziedzic
ilona.dziedzic@jaslo4u.pl

