Jego życie jest sztuką
Karol Brej urodził się w 1927 r., pochodzi z Jasła i od dzieciństwa zajmuje się rzeźbą. Wspomina, że już podczas pasienia gęsi – w latach dzieciństwa - z kory wierzby skręcał fujarki, by później na nich grać, niczym w przytoczonej przez niego piosence „O kalinie”:
„…Jasiu fujarki skręcał z wierzbiny
i grywał sobie dana, oj dana,
a głos po rosie leciał co rana…”.

Ponieważ jego dziadek był stolarzem i kołodziejem, zaś drugi kowalem, miał on nieograniczony dostęp do wszelkich niezbędnych narzędzi, mogąc wykonywać fujarki z drzewa dzikiego bzu. Rzeźbiarz wykonując swoje fujarki miał niekiedy problem z ich nastrojeniem, gdyż jak mówił: „nie posiadają one żadnych klawiszy, tylko małe dziureczki”. Dlatego nasz bohater korzystał również z pomocy swojego zaprzyjaźnionego tokarza, który toczył mu fujarki, które Pan Karol później sprzedawał na targu w Jaśle, a także okolicznych jak również bardziej odległych miastach np. Kiermasz Sztuki Ludowej w Sanoku.
Pierwszą wystawę miał 40 lat temu. Wiele z jego rzeźb trafiło do muzeów nie tylko w Polsce, - w Krakowie i Warszawie, jego prace można podziwiać również za granicę w Dreźnie, Koszycach, Paryżu. W swoim dorobku posiada wiele rzeźb, m.in.:
- "Kobietę z dzieckiem na plecach",
- "Wolnego najmitę z kosą",
- "Św. Floriana – patrona strażaków z młyńskim kołem",
- "Rycerza rzymskiego",
- "Staruszka grającego pod przydrożnym krzyżem",
- "Złodzieja wykształconego, czyli mecenasa",
- "Baciara weselnego",
- "Doktora",
- "Anioła i wiele innych".
Kołatki to proste instrumenty używane przed świętami wielkanocnymi. Zdobyły również popularność wśród myśliwych, którzy wystraszali nimi ptactwo na polowaniach.
Na uwagę zasługują również cymbały – począwszy od dziecinnych 21-strunowych - do naprawdę imponujących
Jasielski rzeźbiarz ma w swoim dorobku nawet 4-strunowe skrzypce, wykonane z jawora i świerka rosnącego na suchym miejscu.
Karol Brej z zawodu jest piekarzem, ale potrafi wykonywać prace nie tylko z ciasta (Mikołaje, baranki), ale i z gliny. Zajmował się ceramiką, wypalając swoje figurki w kaflarni w Soboniowie. W swoich zbiorach posiada mnóstwo kogucików, a także kukułki, baranki, fajki, figurę Chrystusa i wiele innych.
Prowadził również lekcje poglądowe rzeźbienia i troczenia naczyń glinianych, jak również lepienia figurek z gliny.
Oprócz tego, że Pan Karol jest wspaniałym rzeźbiarzem, jest także znakomitym gawędziarzem. W swoim gawędziarstwie nawiązuje do wiedzy ludowej jaką wyniósł z dzieciństwa ze swojej rodzinnej wsi. W tamtym czasie wśród ludu opowiadano sobie wiele legend i różnych przypowieści, których celem było moralizowanie zachowań. Bo oprócz prawa państwowego istniało też prawo zwyczajowe oparte o międzypokoleniowy przekaz ustny.
Nasz bohater jest laureatem kilku konkursów krasomówczych. Ma status twórcy ludowego nadany mu przez Ministerstwo Kultury i Sztuki.
Pan Karol Brej był gościem TVP3 Rzeszów w programie "NIEZWYKLI". Z całą pewnością możemy stwierdzić, że jego udział w tym programie nie był przypadkowy, gdyż nasz bohater jest doprawdy kimś naprawdę NIEZWYKŁYM.
Jenny
Opracowanie własne na podstawie "Niezwykli" TVP3 RzeszówFot. TVP3 Rzeszów
