Kanonada przy Śniadeckich 15. Czarni Jasło rozbili LKS Przełom Besko aż 5:0
Czarni Jasło konsekwentnie realizują ambitny plan, jakim jest awans do wyższej klasy rozgrywkowej. W sobotę (20 kwietnia br.) zrobili kolejny krok na drodze do osiągnięcia upragnionego celu. Podopieczni trenera Mateusza Ostrowskiego pokonali na własnym boisku drużynę LKS-u Przełom Besko, wbijając rywalom aż pięć goli.

Zdjęcia z meczu obejrzysz w FOTOGALERII
Spotkanie 20. kolejki rozgrywek krośnieńskiej klasy okręgowej (sezon 2023/24) pomiędzy Czarnymi Jasło a LKS-em Przełom Besko rozpoczęło się z kilkuminutowym opóźnieniem. Stało się tak z dwóch powodów. Przed pierwszym gwizdkiem Paweł Setlak i Piotr Kosiba otrzymali okolicznościowe koszulki i plakaty za rozegranie kolejno dwustu i stu meczów w barwach jasielskiego klubu. Co więcej, na murawie pojawili się również przedstawiciele Fundacji “Latawiec”, która zajmuje się organizacją pomocy dla osób ze spektrum autyzmu, niepełnosprawnym i ich rodzinom (kwiecień jest miesiącem świadomości autyzmu). Po wykonaniu pamiątkowych fotografii zarówno zawodnicy, jak też trójka sędziowska mogli wreszcie zająć swoje pozycje na murawie.
Pojedynek, w którym ekipa lidera rozgrywek podejmowała na własnym boisku ekipę zajmującą piątą pozycję w ligowym zestawieniu, miał tylko jednego faworyta. Byli nim ulubieńcy jasielskiej publiczności. Czarni po falstarcie w pierwszym meczu rundy wiosennej, coraz lepiej radzą sobie na boiskach krośnieńskiej okręgówki. Ekipa Przełomu zawitała w sobotę do Jasła w zgoła odmiennych nastrojach. Nie licząc absencji kilku kluczowych zawodników goście wciąż mieli z tyłu głowy domową porażkę z drużyną Startu Rymanów (1:5).
Pierwsze dwa kwadranse sobotniego starcia upłynęły pod znakiem wyrównanej gry w wykonaniu obydwu zespołów. Czarni postawili na utrzymanie się przy piłce, co w obliczu braku precyzji w rozegraniu nie przynosiło gospodarzom spodziewanych efektów. Goście z kolei skupili się na grze obronnej z myślą o wyprowadzeniu zabójczych kontrataków. Jedyną sytuacją, którą warto odnotować, był mierzony strzał Wiktora Fary w okienko z 10. minuty meczu. Gdyby nie fantastyczna interwencja Sidoryna, piłka niechybnie znalazłaby się w siatce.
Punktem zwrotnym w meczu okazała akcja bramkowa z 30. minuty spotkania. Piłkę w polu karnym otrzymał Mateusz Michoń. Ofensywny pomocnik Czarnych Jasło wypatrzył Karola Poterę idealnie ustawionego na piętnastym metrze od bramki, po czym obsłużył go dokładnym podaniem. Poterze nie pozostało nic innego jak tylko wpakować piłkę do siatki, tuż przy prawym słupku.

Utrata gola podziałała na zespół gości deprymująco. W szeregach obronnych drużyny z Beska panowała coraz dalej idąca dezorganizacja. Kibice zgromadzeni na trybunach stadionu piłkarskiego przy ul. Śniadeckich 15 w Jaśle nie musieli długo czekać na skutki takiego stanu rzeczy. W 36 min. meczu Michoń kropnął z linii pola karnego w samo okienko, nie dając bramkarzowi gości najmniejszych szans na skuteczną interwencję.
Czarni, przed gwizdkiem sędziego oznajmującym zakończenie pierwszej odsłony meczu jeszcze dwukrotnie skarcili przyjezdnych. W 43. minucie gry po doskonale rozegranym stałym fragmencie gry, piłkę do siatki z najbliższej odległości skierował Sebastian Suszko. Stoper drużyny gospodarzy wykorzystał podanie Tomasza Tragarza. Pomocnik Czarnych z numerem 6 na biało-czarnym trykocie, kilka minut później zapisał na swoim koncie kolejną asystę. W 45. minucie meczu idealnie obsłużył podaniem Karola Rzońcę, który mocnym strzałem w okienko pokonał Sidoryna.

Prowadzenie 4:0 sprawiło, że po zmianie stron gospodarze nie musieli specjalnie forsować tempa, dając tym samym nieco więcej swobody w grze swoim rywalom. Goście ambitnie dążyli do strzelenia choćby honorowego gola. Wszystkie z organizowanych przez zespół Przełomu akcji ofensywnych kończyły się jednak skutecznymi interwencjami obrońców lub Łukasza Lepuckiego, który w sobotnie popołudnie dzielił i rządził w powietrzu.
W obliczu komfortowego dla Czarnych wyniku, trener Mateusz Ostrowski mógł pozwolić sobie na dokonanie wielu roszad w składzie. Na murawie, w ekipie Czarnych pojawiło się aż siedmiu graczy, którzy spotkanie rozpoczęli na ławce rezerwowych. Swój debiutancki występ w zespole seniorów zaliczyli: Piotr Morajda i Mateusz Szot.
Mecz zakończył się wynikiem 5:0 dla gospodarzy. W doliczonym czasie gry piłkę do własnej bramki skierował Miłosz Nycz.
Trenerzy obydwu zespołów podzielili się swoim spostrzeżeniami na temat spotkania podczas pomeczowej konferencji.
- Zbyt łatwo straciliśmy bramki. Przyjechaliśmy do Jasła z planem, który do trzydziestej minuty wyglądał bardzo dobrze. Zespół realizował wszystkdmeczowych założeń. Pierwszy gol podłamał drużynę. Popełnialiśmy proste błędy w obronie. Stąd kolejne bramki dla drużyny przeciwnej. W drugim meczu z rzędu dostajemy pięć goli. Mamy spory problem, który musimy jak najszybciej rozwiązać - tłumaczył Wojciech Pasternak, opiekun ekipy gości.

Mateusz Ostrowski nie ukrywał satysfakcji z osiągniętego przez swój zespół wyniku. - Pierwsza połowa dzieliła się na trzy części. W pierwszej nieco uśpiliśmy mecz. Utrzymywaliśmy się przy piłce, graliśmy w poprzek boiska i w niektórych momentach zbyt szybko chcieliśmy się przedostać się pod bramkę przeciwnika. W drugiej części przeciwnik przez piętnaście minut starał się wykorzystać wszystkie swoje atuty, w tym siłę fizyczną dwóch napastników. Zawodnicy Przełomu dobrze wbiegali w wolne strefy boiska starając się nam zagrozić. Po tym kwadransie wreszcie weszliśmy na odpowiednie tory. Strzeliliśmy cztery gole po kapitalnych trafieniach, w tym akcji ze stałego fragmentu gry. Warto zwrócić na to uwagę, bo w tygodniu sporo pracowaliśmy na treningach nad tym właśnie elementem gry - mówił.
JKS Czarni 1910 Jasło - LKS Przełom Besko (5:0)
Bramki. Czarni Jasło: Karol Potera (30’), Mateusz Michoń (36’), Sebastian Suszko (43’), Karol Rzońca (45’), Miłosz Nycz - gol samobójczy (90+2)
Skład - Czarni Jasło: Łukasz Lepucki (GK) - Tomasz Tragarz (Więcek 87’), Sebastian Suszko, Paweł Remut (C), Jakub Ząbkiewicz (Kosiba 55’) - Marcin Janus (Morajda 83’), Rafał Mastaj (Szot 87’) - Mateusz Michoń, Wiktor Fara (Polakiewicz 69’), Karol Rzońca (Macnar 78’) - Karol Potera (Setlak 73’) | na ławce rezerwowych: Patryk Szostak (GK), Paweł Setlak, Piotr Kosiba, Mateusz Szot, Radosław Macnar, Piotr Morajda, Adrian Więcek, Oskar Polakiewicz. Trener: Mateusz Ostrowski.
Skład - LKS Przełom Besko: Dzmitry Sidoryn (GK) – Jakub Jaślar (Ostach 87’), Paweł Deńko, Jakub Szybka (C), Mateusz Folcik (Nycz 46’) - Konrad Kijowski, Sebastian Wojtoń, Hubert Winiarski (Jan Szybka 78’) - Kiril Maliuha (Szychowski 69’) – Dominik Zajączkowski, Mateusz Zajączkowski | na ławce rezerwowych: Tomasz Płatek (GK), Bartłomiej Ostach, Miłosz Nycz, Michał Szychowski, Szymon Bilski, Serhyi Salyuk, Bartłomiej Kijowski, Jan Szybka. Trener: Wojciech Pasternak.
MD
