Karpacka Troja oblężona
Kilka tysięcy zwiedzających, kolejki do kasy z biletami i do sali z eksponatami w pawilonie muzealnym, pełne parkingi i autobusy oraz korki na krajowej 28, przy dojeździe do miejsc parkingowych i drogi dojazdowej do skansenu – to niedzielny widok wokół Skansenu Archeologicznego Karpacka Troja w Trzcinicy.


- Myślę, że, jak na lokalne możliwości gminy to dobrze, że powstał ten skansen. Mnie nawet przerasta ogrom zwiedzających – mówi Daniel Gębarowski, mieszkaniec Trzcinicy. - Już od wielu lat „chodziły” wśród mieszkańców Trzcinicy legendy, że żyli tutaj ludzie, że był jakiś zamek, ale chyba, jak zobaczyli teraz rekonstrukcję tego miejsca, to się pewno nie spodziewali, że tak miejsce to wtedy wyglądało – dodaje. - Jeśli jeszcze władze Muzeum w Krośnie bardziej rozreklamują skansen, na pewno nie zabraknie chętnych do zwiedzenia, nie tylko w weekendy, czy przy okazji takich imprez – podkreśla Daniel Gębarowski, którego zastaliśmy z małżonką i synem Konradem.

Niedziela była drugim dniem I Karpackiego Festiwalu Archeologicznego Dwa Oblicza. Ci, którzy przybyli do skansenu mogli zobaczyć w jaki sposób wykonywano narzędzia, broń, naczynia, ozdoby. Jakie były potrawy w tamtych czasach, czy w jaki sposób wybijano monety. Były pokazy walk rycerskich, rekonstrukcja bitwy. Każdy mógł spróbować swoich sił np. w strzelaniu z łuku.

- Jest to imponująca budowla, budowla, jako formuła, bo przecież jest to rekonstrukcja tego, co istniało przed kilkoma i kilkunastoma wiekami, rekonstrukcja szczątków życia człowieka na tych terenach, życia różnych kultur. I gdyby nie to, że są tutaj turyści, miałbym wrażenie, że jestem w jakiejś historycznej osadzie. To trzeba wszystkim pokazywać , choć wiem, że utrzymać muzeum, pilnować tego jest rzeczą szalenie trudną, zwłaszcza w tym skomercjalizowanym świecie - mówi z zachwytem Jan Tulik z Miejsca Piastowego.


Niedzielny festiwal rozpoczął się opowieścią na motywach legend i baśni węgierskich „Drzewo sięgające nieba”, na scenie koncertował zespół Tryzna. Turyści mogli również zobaczyć rekonstrukcję wróżb związanych z urodzajem, na podstawie przekazów z Rugii.
Marek Dybaś
FOT. Marek Dybaś

