Katastrofa w Głowience. Zginął prezes Jasielskiego Stowarzyszenia "Ikar"
Po godz. 17- tej w miejscowości Głowienka w powiecie krośnieńskich awionetka uderzyła w ziemię i stanęła w płomieniach. W katastrofie zginęły dwie osoby, w tym znany i szanowany jaślanin. Obecnie miejsce wypadku jest zabezpieczane przez policję. Okoliczności będą wyjaśniane przez Państwową Komisję Badań Wypadków Lotniczych.

Do tragicznego w skutkach wypadku doszło pod Krosnem w Głowienkach na polach uprawnych. Awionetka RV6 z niewyjaśnionych przyczyn spadła na ziemię i zapaliła się. Samolotem podróżowały dwie osoby, w tym pilot z Jasła.


Do zdarzenia doszło w odległości około 10 km od lotniska. W pierwszej chwili tuż po upadku awionetki widać było z daleka unoszący się dym skumulowany w jednym miejscu. – Zaniepokoiło nas to, co zobaczyliśmy. Wystartował samolot, aby sprawdzić, co było przyczyną unoszącej się chmury dymu. Gdy podleciał bliżej zobaczył, że doszło do katastrofy lotniczej. Powiadomiłem wszystkie służby ratownicze o tym, co się wydarzyło. Problem stanowiła lokalizacja. Do wypadku doszło w trudno dostępnym terenie – poinformował nas Piotr Wacławski, zastępca szefa wyszkolenia Aeroklubu Podkarpackiego w Krośnie.

Na chwilę obecną nie wiadomo, co mogło być przyczyną tej tragedii, choć przypuszczeń pojawia się wiele. Krośnieńskie media podają, że prawdopodobnie samolot wpadł w korkociąg i spadł na ziemię. Specjaliści podkreślają, że mogło dojść do ukrytej awarii maszyny lub uszkodzenia silnika. Dokładne okoliczności katastrofy będą wyjaśniane przez Państwową Komisję Badań Wypadków Lotniczych.

O jaślaninie usłyszeliśmy wiele ciepłych słów. Same dobre, bo jak podkreślają koledzy z Aeroklubu, był to człowiek niesamowicie inteligentny, wesoły, ciepły i lubiany. Nigdy nikomu nie odmówił pomocy.
id
Zdjęcia udostępnione dzięki uprzejmości portalu krosnocity.pl

