Kierowco, przygotuj samochód przed zimą
Spadek temperatury oraz wieści o tym, że mają pojawić się przymrozki oraz pierwszy śnieg są powodem, że kierowcy zaczynają przygotowywać swój samochód na zimę. Widać to szczególnie w warsztatach samochodowych, w których powstają ogromne kolejki, bo każdy w tym czasie chce zmienić opony letnie na zimowe.
W tym roku już w listopadzie przed Dniem Wszystkich Świętych kierowcy stali w długich kolejkach do zmiany opon. Pojawiające się w mediach informacje, że nadchodzi ochłodzenie i spadnie śnieg wystraszyły większość osób.
Dla kierowców, którzy noszą się z zamiarem kupna opon na zimę wskażemy, na co szczególnie zwrócić uwagę. Istotnych informacji udzielił Bogdan Dubiel, menadżer Centrum Motoryzacyjnego RiSmot w Jaśle.
Na rynku dostępne są opony letnie, zimowe i uniwersalne. Zainteresowani mogą zakupić nowe, bieżnikowane lub używane. Najlepszym rozwiązaniem są bezsprzecznie nowe opony, jednak nie każdy może sobie na nie pozwolić, gdyż ważną rolę w tym momencie odgrywa cena.

Opony bieżnikowane są łakomym kąskiem dla kierowców. Na rynku znajduje się również znaczna liczba opon używanych. Należy jednak sprawdzić rok ich produkcji. Opony 7-8 letnie nie nadają się już do użytku. - Niestety, opony również się starzeją. Te 7-8 letnie mogą mieć ładny, głęboki bieżnik, natomiast ich użytkowanie jest dosyć ryzykowne. Opony powinny mieć maksymalnie 5 lat z głębokością bieżnika około 4-5 mm. Po założeniu na samochód opony powinno się sprawdzić, czy nie ma wybrzuszeń, odkształceń, bo nie wiadomo co się z nią wcześniej działo. Wystarczy, że uczestniczyła w wypadku i została uderzona o krawężnik – wyjaśnia Bogdan Dubiel.
Opony do wszystkiego
Opony wielosezonowe są przeznaczone do jazdy przez cały rok, zarówno w sezonie letnim, jak i zimowym. Mają jednak swoje wady. - Jest zasada, że jak coś jest do wszystkiego to nie za bardzo jest dobre. Opony uniwersalne szybciej się zużywają, nie mają takiej przyczepności w zimie jak opony zimowe - tłumaczy B. Dubiel. - Opony wielosezonowe muszą przeżyć wysokie temperatury w lecie i w miarę dostosować się do niskich temperatur. Wielosezonowe są dobrym rozwiązaniem dla samochodów starszych, gdzie koszt kompletu nowych opon może być zbliżony do wartości samochodu – dodaje.
Jak przetrwać zimę z dieslem?
- Akumulator jako jeden z podstawowych elementów uruchamiania samochodu jest ważnym czynnikiem zwłaszcza przy niskich temperaturach. W samochodach z silnikami diesla ma to ważne znaczenie, ponieważ akumulator przy rozruchu najbardziej jest obciążonym elementem z tego względu, że silniki diesla zaopatrzone są w tak zwane świece żarowe wspomagające rozruch. Przy pierwszym rozruchu po nocy, gdzie temperatura jest poniżej 0 stopni ten rozruch jest trudniejszy i akumulator powinien być bardziej sprawny. Temperatura poniżej 10 stopni powoduje, że akumulator traci pewien procent swojej sprawności – podkreśla menadżer RISmotu. Warto pomyśleć o zakupie nowego akumulatora, gdy pojawiają problemy.
Niskie temperatury są sprawcą gęstniejących olei. W przypadku skrzyni biegów można spotkać płyn o konsystencji wody. Dzięki temu nie ma zjawiska sztywnienia skrzyni biegów bądź trudności w ich zmianie. Ważne jest również, by zaopatrzyć się w paliwo zimowe. W dieslu wyróżnia się jego dwa rodzaje: letni i zimowy ze względu na temperaturę wytrącania się parafiny w danej frakcji paliwowej. - Do diesla można zastosować dodatki uszlachetniające ewentualnie dodatki przeciw zamarzające. Jest grupa klientów, która w okresie zimowym kupuje droższe paliwo ze stwierdzeniem, że jest lepsze. Nie zawsze się to sprawdza. Przed okresem zimowym warto także pomyśleć o wymianie filtra paliwa, zwłaszcza do diesla. Samochody benzynowe znacznie lepiej radzą sobie z niskimi temperaturami – zaznacza B. Dubiel.
Ilona Czarnecka
ilona.czarnecka@jaslo4u.pl

