Kłusownicy w rękach policji
Trzech mieszkańców gminy Skołyszyn odpowie za kłusownictwo. Dwóch mężczyzn zostało złapanych na gorącym uczynku przez myśliwego, który o sprawie zawiadomił policję. To z broni pneumatycznej trzeciego z zatrzymanych strzelono do sarny.

fot. poglądowe/pixabay
Do zatrzymania kłusowników doszło we wtorek 23 stycznia po godzinie 19. w Przysiekach. Miejscowy myśliwy otrzymał zgłoszenie o tym, że w okolicy nieznani sprawcy strzelali do sarny. Wsiadł w samochód i udał się na wskazane miejsce, aby zweryfikować doniesienie. Jego obawy się potwierdziły. Gdy dostrzegł podejrzany samochód, a w nim dwóch mężczyzn, postanowił uniemożliwić im dalszą jazdę. Po tym co odkrył od razu powiadomił jasielską policję.
- Policja otrzymała informację, że w Przysiekach niedaleko mostu zgłaszający zatrzymał osoby, które miały strzelać do zwierząt. Funkcjonariusze, którzy udali się na miejsce zgłoszenia zastali kłusownika, martwą sarnę oraz myśliwego – poinformował mł. asp. Daniel Lelko, rzecznik prasowy z KPP w Jaśle.
W chwili zatrzymania kłusowników przez myśliwego, jeden z mężczyzn wysiadł z samochodu i uciekł. Policjantom udało się ustalić wszystkie podejrzewane w tej sprawie osoby oraz to, że broń pneumatyczna, którą posługiwali się należała do ich znajomego. Mieszkańcy gminy Skołyszyn zostali zatrzymani i trafili do policyjnego aresztu. Przesłuchani usłyszeli zarzut polowania bez uprawnień i nielegalnego pozyskania zwierzyny. Za to przestępstwo grozi do 5 lat pozbawienia wolności. - Policjanci ustalili, że mężczyźni pożyczyli broń od innej osoby i udali się na polowanie. Na łące strzelali do sarny, której truchło wrzucili do bagażnika forda. Na miejscu wykonane zostały oględziny, zabezpieczono ślady, truchło oraz broń pneumatyczną – mówi D. Lelko. - Podczas przesłuchania mężczyźni złożyli wyjaśnienia, przyznali się do winy i wyrazili gotowość dobrowolnego poddania się karze – dodaje.
id

