Kmiecik: Bez Solidarności nie byłoby dzisiejszej Polski
15
Promocja trzeciej części serii „Kapelani Solidarności 1980-89” zainaugurowała obchody 30-lecia „Solidarności” w Jaśle. Spotkanie z Mateuszem Wyrwichem, autorem książki odbyło się 19 lutego br. w Jasielskim Domu Kultury.



„Kapelani Solidarności 1980-89” to trzeci tom serii, która dokumentuje zaangażowanie katolickich księży w ten wielki ruch narodowy i społeczny. Wspomagali słowem i czynem żywiołowy rozwój „Solidarności”, a po wprowadzeniu stanu wojennego - podziemne struktury związkowe. Spieszyli z pomocą represjonowanym, byli duchowymi przewodnikami w drodze do niepodległości.
W poprzednich dwóch tomach Mateusz Wyrwich przedstawił sylwetki 30 kapłanów. W trzeciej części zaprezentował kolejnych 16, w gronie których znalazł się ksiądz doktor Stanisław Marczak, mocno związany z najnowszą historią Jasła, gdyż w roku 1974 został mianowany katechetą szkół średnich w parafii św. Stanisława w Jaśle i funkcję tę pełnił przez kolejnych 20 lat.

- To postać niezwykła. Z tych książek warto się uczyć postaw „Bóg-Honor-Ojczyzna”. Jedną z takich postaci, na której warto się wzorować, warto o niej mówić jest ksiądz Marczak. Wybór na niego padł z prostego powodu. To był jeden z kapłanów, który bardzo aktywnie działał na tym terenie. Była to pomoc duchowa, intelektualna, a często także i materialna – mówi autor. Tadeusz Majchrowicz, przewodniczący Zarządu Regionu Podkarpacie NSZZ „Solidarność” uważa, że ksiądz doktor Stanisław Marczak to wybitna postać człowieka, który patrząc z perspektywy 30 lat nie robił nic szczególnego. – On po prostu mówił prawdę, która była wtedy zakazana, zadawał trudne pytania. To był człowiek, który bez względu na czasy i okoliczności głosił prawdę. Takich księży w Polsce było wielu. Na naszym terenie było kilkunastu, a takich szczególnych było czterech: Stanisław Marczak, Stanisław Kołtak, ksiądz prałat Adam Sudoł i ojciec kapucyn Bogusław Piechuta.
Do napisania historii z punktu widzenia duchowieństwa Wyrwicha namówił ksiądz Józef Maj z kościoła Świętej Katarzyny w Warszawie. Początkowo niechętny temu pomysłowi pisarz postanowił jednak przedstawić działalność kapłanów walczących o niepodległą Polskę.

- Ilekroć czytałem różne materiały, to o kapłanach nigdy nie wspominano. Poprawność polityczna kazała o tych kapłanach milczeć albo wstydzić się ich, a to było dla mnie dość żenujące. Kiedy ksiądz Maj zaproponował mi napisanie tej książki, to początkowo nie bardzo sobie to wyobrażałem, ponieważ w tym czasie pracowałem nad zupełnie inną. Jednak po przejściu kilkuset metrów byłem pewien, że będę tę książkę pisał. Najpierw miało być symbolicznie 13 kapłanów, bo I tom został wydany na 13 grudnia, w 25-lecie „Solidarności”, później rozrosła się do kolejnych dwóch tomów. Jest w sumie 46 kapłanów, którzy są jakby symbolami tych aktywnie działających na rzecz niepodległości kraju – opowiada Mateusz Wyrwich.
Jednym z organizatorów spotkania autorskiego było Starostwo Powiatowe w Jaśle.

- Jest mi bardzo miło, że mogę być współorganizatorem tego wieczoru. Nie wyobrażałem sobie, że mógłbym nie przyjąć zaproszenia i nie skorzystać z okazji, aby uczcić również naszego jasielskiego bohatera księdza doktora Stanisław Marczaka, który tak jak inni kapelani „Solidarności” dodawali otuchy, zagrzewali w tych ciężkich czasach do działań zmierzających do obalenia tego systemu totalitarnego, niejednokrotnie narażając swoje zdrowie i życie. Tym bardziej jest mi przyjemnie, że ja jako stosunkowo młody człowiek nie walczyłem, ale na lekcjach religii uczyliśmy się jak powinna wyglądać prawdziwa ojczyzna, wolność i jaka była prawdziwa historia Polski. To dzięki „Solidarności” żyjemy dzisiaj w wolnej ojczyźnie i naszym obowiązkiem jest pamiętać o wszystkich jej członkach, którzy zginęli, byli represjonowani – powiedział Adam Kmiecik, starosta jasielski.
Katarzyna Pacwa-Wilk
k.pacwa@jaslo4u.pl









„Kapelani Solidarności 1980-89” to trzeci tom serii, która dokumentuje zaangażowanie katolickich księży w ten wielki ruch narodowy i społeczny. Wspomagali słowem i czynem żywiołowy rozwój „Solidarności”, a po wprowadzeniu stanu wojennego - podziemne struktury związkowe. Spieszyli z pomocą represjonowanym, byli duchowymi przewodnikami w drodze do niepodległości.
W poprzednich dwóch tomach Mateusz Wyrwich przedstawił sylwetki 30 kapłanów. W trzeciej części zaprezentował kolejnych 16, w gronie których znalazł się ksiądz doktor Stanisław Marczak, mocno związany z najnowszą historią Jasła, gdyż w roku 1974 został mianowany katechetą szkół średnich w parafii św. Stanisława w Jaśle i funkcję tę pełnił przez kolejnych 20 lat.

- To postać niezwykła. Z tych książek warto się uczyć postaw „Bóg-Honor-Ojczyzna”. Jedną z takich postaci, na której warto się wzorować, warto o niej mówić jest ksiądz Marczak. Wybór na niego padł z prostego powodu. To był jeden z kapłanów, który bardzo aktywnie działał na tym terenie. Była to pomoc duchowa, intelektualna, a często także i materialna – mówi autor. Tadeusz Majchrowicz, przewodniczący Zarządu Regionu Podkarpacie NSZZ „Solidarność” uważa, że ksiądz doktor Stanisław Marczak to wybitna postać człowieka, który patrząc z perspektywy 30 lat nie robił nic szczególnego. – On po prostu mówił prawdę, która była wtedy zakazana, zadawał trudne pytania. To był człowiek, który bez względu na czasy i okoliczności głosił prawdę. Takich księży w Polsce było wielu. Na naszym terenie było kilkunastu, a takich szczególnych było czterech: Stanisław Marczak, Stanisław Kołtak, ksiądz prałat Adam Sudoł i ojciec kapucyn Bogusław Piechuta.
Do napisania historii z punktu widzenia duchowieństwa Wyrwicha namówił ksiądz Józef Maj z kościoła Świętej Katarzyny w Warszawie. Początkowo niechętny temu pomysłowi pisarz postanowił jednak przedstawić działalność kapłanów walczących o niepodległą Polskę.

- Ilekroć czytałem różne materiały, to o kapłanach nigdy nie wspominano. Poprawność polityczna kazała o tych kapłanach milczeć albo wstydzić się ich, a to było dla mnie dość żenujące. Kiedy ksiądz Maj zaproponował mi napisanie tej książki, to początkowo nie bardzo sobie to wyobrażałem, ponieważ w tym czasie pracowałem nad zupełnie inną. Jednak po przejściu kilkuset metrów byłem pewien, że będę tę książkę pisał. Najpierw miało być symbolicznie 13 kapłanów, bo I tom został wydany na 13 grudnia, w 25-lecie „Solidarności”, później rozrosła się do kolejnych dwóch tomów. Jest w sumie 46 kapłanów, którzy są jakby symbolami tych aktywnie działających na rzecz niepodległości kraju – opowiada Mateusz Wyrwich.
Jednym z organizatorów spotkania autorskiego było Starostwo Powiatowe w Jaśle.

- Jest mi bardzo miło, że mogę być współorganizatorem tego wieczoru. Nie wyobrażałem sobie, że mógłbym nie przyjąć zaproszenia i nie skorzystać z okazji, aby uczcić również naszego jasielskiego bohatera księdza doktora Stanisław Marczaka, który tak jak inni kapelani „Solidarności” dodawali otuchy, zagrzewali w tych ciężkich czasach do działań zmierzających do obalenia tego systemu totalitarnego, niejednokrotnie narażając swoje zdrowie i życie. Tym bardziej jest mi przyjemnie, że ja jako stosunkowo młody człowiek nie walczyłem, ale na lekcjach religii uczyliśmy się jak powinna wyglądać prawdziwa ojczyzna, wolność i jaka była prawdziwa historia Polski. To dzięki „Solidarności” żyjemy dzisiaj w wolnej ojczyźnie i naszym obowiązkiem jest pamiętać o wszystkich jej członkach, którzy zginęli, byli represjonowani – powiedział Adam Kmiecik, starosta jasielski.
Katarzyna Pacwa-Wilk
k.pacwa@jaslo4u.pl






