Kmiecik: To kłamstwo i głupota. Jasło nigdy nie było, nie jest i nie będzie pisowskie.
Blisko dwa tygodnie temu odbyło się spotkanie mieszkańców zalanych jasielskich osiedli z burmistrz Marią Kurowską. Zainteresowani chcieli się dowiedzieć, w jaki sposób mogą uzyskać pomoc finansową, ale również poznać szczegóły prowadzenia akcji powodziowej na terenie miasta. Robert Radwan, jeden z mieszkańców ulicy Marii Curie-Skłodowskiej zarzucił wówczas burmistrz wprowadzanie w błąd niesprawdzonymi informacjami, złą pracę sztabu kryzysowego i robienie kampanii Jarosławowi Kaczyńskiemu.

Kurowska próbując się tłumaczyć odpowiedziała - Ten pan był w tamtych władzach i to chodziło tylko o to, żeby państwu nie pomagać, tylko uderzyć w panią burmistrz, bo chce się powrotu tamtych władz. Państwo nie możecie być ofiarami walki wyborczej. Byłam całą noc z państwem, aby wiedzieć co się dzieje a moje służby interweniowały. Po drodze powiedziałam, że będzie Jarosław Kaczyński, przecież to nie jest jakaś persona non grata w naszym mieście. Bo widzimy, że tutaj miasto było, jest i będzie PiS-owskie – powiedziała burmistrz.

Na poniedziałkowej (26 lipca br.) konferencji prasowej Platformy Obywatelskiej starosta Adam Kmiecik zarzucił Kurowskiej kłamstwo i głupotę. - To jest kłamstwo i głupota. Mówię to z całą odpowiedzialnością. Jasło nigdy nie było, nie jest i nie będzie pisowskie. Jasło należy do tych wszystkich wspaniałych ludzi, którzy tu mieszkają, a ci ludzie nie mają barw politycznych, mają sympatie i każdego należy traktować tak samo. Ludzi należy dzielić na mądrych i głupich, a nie takich do jakich partii należą – powiedział Kmiecik.

Poparł go poseł Piotr Tomański. - Starosta fajnie odpowiedział, że miasto jest przede wszystkim miastem wspaniałych ludzi, ludzi którzy tu pracują, którzy się uczą i niech tak pozostanie. Ono niech nie będzie miastem konkretnych partii, tylko ludzi, którzy tutaj żyją, mieszkają i dokonają właściwych wyborów.
Katarzyna Pacwa-Wilk
k.pacwa@jaslo4u.pl
