Koalicja w mieście. PiS odsuwany od władzy.
W ślad za powiatem poszło miasto. W piątek po południu na zwołanej w biurze Platformy Obywatelskiej konferencji prasowej została podana do publicznej wiadomości informacja o zawiązanej koalicji pomiędzy radnymi Platformy Obywatelskiej, a komitetami wyborczymi Jaślanie i Przymierze Samorządowe Podkarpacia.

Te trzy ugrupowania deklarują chęć działania dla dobra Jasła. Członkowie nowopowstałej koalicji oficjalnie popierają także Andrzeja Czerneckiego jako kandydata na burmistrza Jasła. – Elementem łączącym jest wspólna wizja rozwoju miasta Jasła. Myślimy, że w związku z takimi koalicjami, które powstały w sejmiku samorządowym czy powiecie jest możliwość wspólnego, bardzo skutecznego funkcjonowania na rzecz rozwoju miasta Jasła – powiedział Roman Kościow, informując jednocześnie o poparciu Andrzeja Czerneckiego, kandydata na burmistrza Jasła. Jednogłośnie taką samą decyzję podjęło koło Miejskie nr 1 PO w Jaśle. - Patrząc przez pryzmat doświadczeń pana Andrzeja Czerneckiego należy stwierdzić, że jest to lepsza propozycja dla Jasła – podkreśla Kościow.

Przymierze Samorządowe Podkarpacia wprowadziło do nowej RMJ trzech członków. Jednak zdaniem Tadeusza Stachaczyńskiego ci ludzie (Tadeusz Stachaczyński, Stanisław Zając, s. Antoniego oraz Krystyna Sikora) mają spore doświadczenie i dużą wiedzę w pracy samorządowej. - Będziemy wspierać wszelkie inicjatywy dotyczące rozwoju miasta. Możemy również zadeklarować, że budżety będą bardzo mądrze formułowane, wydatki będą przez nas bardzo wnikliwie analizowane i uchwała budżetowa dla miasta będzie traktowana w sposób szczególny – deklaruje Stachaczyński.

Z kolei KWW Jaślanie w nowej radzie ma pięć osób (Zdzisław Dziedzic, Krzysztof Czeluśniak. Elżbieta Bernal, Alicja Nowosielska, Józef Kędrek). - Będziemy dążyć do tego, aby miasto się rozwijało i burmistrz był burmistrzem rozwoju. Popieramy Andrzeja Czerneckiego, doświadczonego samorządowca – mówi Elżbieta Bernal.

Prawo i Sprawiedliwość zdobyło co prawda siedem mandatów, ale w tej sytuacji jest w mniejszości. Opozycja nie chce ich jednak odsuwać od władzy, lecz prowadzić wspólną politykę z korzyścią dla miasta i jego mieszkańców. - Oczekuję, że ci ludzie będą konstruktywną opozycją, będą nam wytykać błędy, a na pewno z naszej strony będziemy z uwagą wysłuchiwać ich propozycji, a nie ich lekceważyć – obiecuje Tadeusz Stachaczyński.

Pomysł nie podoba się jednak radnym PiS-u. Zdaniem Henryka Raka, koalicja powinna zawiązać się pomiędzy ugrupowaniami, które uzyskały większość głosów. - Byłaby ponadczasowa i pokazałaby, że potrafimy się dogadać ponad podziałami. Być może to będzie od zakrętu do zakrętu – mówi Henryk Rak. Podkreśla, że PiS widzi bardzo chętnie koalicję z każdym, kto nie szkaluje dobrego imienia partii.
Katarzyna Pacwa
