Kolejne dwie osoby ujawnione w sprawie zakłócanie ciszy nocnej
Minionej nocy funkcjonariusze policji ujawnili dwóch mężczyzn, którzy mieli zakłócić ciszę nocną przez użycie wyrobów pirotechnicznych. Mieszkańcy ścisłego centrum miasta mają dosyć dowcipnisiów. Liczą na to, że ich co nocna gehenna wreszcie się skończy.

Od kilku miesięcy na terenie miasta grupa żartownisiów skutecznie uprzykrza życie mieszkańcom jasielskich osiedli odpalając w godzinach nocnych wyroby pirotechniczne. Niespełna tydzień temu funkcjonariusze policji zatrzymali 22-latka podejrzanego o zakłócanie ciszy nocnej. Nie działał on jednak sam. W ostatnich dniach ponownie dało się słyszeć nocne wybuchy. Z relacji mieszkańców miasta wynika, że oprócz petard odpalane są przez dowcipnisiów fajerwerki.
Mamy tego serdecznie dosyć. Nikt nie jest w stanie poradzić sobie z kilkoma wyrostkami, którzy zatruwają nam życie. To nie do pomyślenia, że by przez tak długi czas terroryzowali miasto. Od około miesiąca oprócz petard odpalają też fajerwerki. Nie są to na pewno tanie zabawki – mówi nam jedna z mieszkanek ul. Kościuszki.
Według relacji zbulwersowanych mieszkańców osoby odpowiedzialne za zakłócanie ciszy nocnej poruszają się dwoma samochodami osobowymi. Przed odpaleniem petard bądź fajerwerków z samochodów tych ma dobiegać głośna muzyka. Wszystko dzieję się w nocy, najczęściej nad ranem. Dowcipnisie do nocnych spotkań wybierają sobie miejsca zacienione.
Niespełna tydzień temu rzecznik jasielskiej policji zapewniał, że funkcjonariusze konsekwentnie kontynuować będą działania zmierzające do zatrzymania osób popełniających wykroczenie zakłócania ciszy nocnej.
Efektem pracy policjantów jest ujawnienie dzisiejszej nocy kolejnych dwóch osób podejrzanych o ten proceder. Policjanci ustalili osoby podejrzewane o zakłócenie ciszy nocnej przez użycie wyrobów pirotechnicznych, do której doszło około godziny 3.30 w rejonie ul. Rejtana w Jaśle. Jeden z mężczyzn był już wcześnie zatrzymany za to wykroczenie, dwaj pozostali to 27 i 23-letni mieszkańcy Jasła. Po przedstawieniu im zarzutu z art. 51 kodeksu wykroczeń, policjanci skierują do sądu wnioski o ich ukaranie. Grozi im kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny – mówi kom. Łukasz Gliwa z KPP Jasło.
PP
