Kontroli PUP ciąg dalszy. Kolejny przedsiębiorca "pod lupą"
W 2015 roku Urząd Pracy skontrolował 33 podmioty korzystające z dotacji. Wszystko za sprawą anonimowej informacji o nieuregulowanych należnościach względem ZUS bądź miasta/gminy. Efektem było wypowiedzenie umów siedmiu z nich.

Adam Szpak właściciel firmy budowlanej ukierunkowanej na prace związane z budową linii telekomunikacyjnych i elektroenergetycznych musi zwrócić dotację na utworzenie stanowisk pracy przyznaną przez Powiatowy Urząd Pracy w Jaśle. Jak sam o sobie mówi nie jest pracodawcą czy prezesem, lecz robotnikiem, który w dzisiejszych ciężkich czasach stworzył miejsca pracy dla innych robotników. Jak wspomina od samego początku poświęcał się pracy, by zapewnić godne warunki dla swojej rodziny i prowadzić firmę tak, aby powierzone mu zlecenia wykonywać w sposób odpowiedni, a pracowników nagradzać równie godnie. Na współpracę z jasielskim Urzędem Pracy do tej pory nie mógł narzekać, co więcej, dzięki tej współpracy - jak zaznacza - wiele mógł zdziałać dla prowadzenia firmy. Z każdej umowy wywiązywał się należycie i nigdy z tego tytułu nie miał żadnych problemów. W ostatnim czasie, tj. w 2014 roku przyjął przez Urząd Pracy 15 osób, z których sześciu po zakończeniu stażu otrzymało umowę o pracę. Jak zaznacza Adam Szpak stara się wszystkim bez wyjątku poza podstawowym wynagrodzeniem udzielać premii. Nie uważa tego jednak za czyn godny pochwały, ponieważ jak twierdzi, człowiek w firmie powinien być najważniejszy, a zatem w pierwszej kolejności to na nim skupia swoją uwagę. Po tylu latach jednak, mimo poświęconego czasu i włożonego wysiłku, jak sam podkreśla zyskał miano oszusta.
Przez okres trwania umowy zawartej z Urzędem Pracy Adam Szpak pod różnym względem zainwestował w pracujących u niego ludzi, przeszli oni m.in. właściwe kursy i szkolenia oraz zyskali odpowiednie uprawnienia. Po 8 miesiącach trwania umowy otrzymał pismo informujące o zerwaniu umowy. Powodem było nieuregulowanie należności względem ZUS w momencie składania wniosku.
Jak wspomina właściciel firmy, po złożeniu i rozpatrzeniu wniosku, sam zainwestował pieniążki w sprzęt, by umożliwić pracę ludziom, którzy zostaną do niego skierowani z Urzędu Pracy i być może zostaną przez niego następnie zatrudnieni. W ramach złożonego wniosku i przyznania dotacji przeprowadzono u niego kontrolę (wśród dokumentów, w tym faktur) by stwierdzić czy wszystko przebiega w sposób prawidłowy.
W czym tkwił problem?
W wykazie dokumentów, jakie należy zgromadzić do podpisania umowy oraz terminie, w którym trzeba dopełnić niezbędnych formalności nie było wymogu przedstawienia aktualnego zaświadczenia o niezaleganiu z należnościami publicznymi (np. składkami ZUS, podatkami), które ZUS wydaje na wniosek płatnika składek.
Zamiast zaświadczenia, przy składanym wniosku, wnioskodawca podpisywał natomiast oświadczenie o niezaleganiu ze wspomnianymi należnościami. Różnica dla niektórych być może niewielka, jednak jak się okazuje w tym cały ambaras. Jak twierdzą bowiem niektórzy pracodawcy, można czasem nieświadomie i w sposób niezamierzony takie oświadczenie podpisać, nie zdając sobie sprawy o nieuregulowanych należnościach względem ZUS czy miasta.

- Podpisałem to nieświadomie, nie zdając sobie sprawy z istoty tego oświadczenia. Gdybym wiedział, że w tamtym momencie zalegam z jakąś sumą pieniędzy, to z pewnością natychmiast bym wszystko uregulował, a sam wniosek ostatecznie złożył w terminie późniejszym - mówi Adam Szpak, właściciel firmy Elmatus II Zakład Instalatorstwa Elektrycznego.
Pojawia się zatem pytanie, dlaczego tuż po złożeniu wniosku fakt niezalegania ze składkami nie był sprawdzany? Dlaczego interwencja podjęta została po niemal roku od złożonego wniosku do Powiatowego Urzędu Pracy?
Pan Adam Szpak wspomina, że w latach wcześniejszych właściwe zaświadczenie, które było wymagane za każdym razem składał. W tej sytuacji nie było takiego wymogu. Jak relacjonuje, oświadczenie składał w lipcu, w miesiącu wrześniu z ZUS zostało mu wydane zaświadczenie, z którego wynikało, iż należności zostały uregulowane. Pracowników przyjął pod koniec października, natomiast środki finansowe z PUP przekazano mu w listopadzie.
- Na wszystko co posiadam zapracowałem w sposób uczciwy. Tym bardziej jest mi przykro, ponieważ na podstawie tego oświadczenia stałem się przestępcą – mówi z żalem Adam Szpak.
Zgodnie z otrzymanym pismem z PUP Adam Szpak musi zwrócić sumę 180 tys. zł wraz z odsetkami, które do niedawna wynosiły 8 tys. 700 zł i z każdym następnym dniem rosną.


Jak do tematu odnosi się Powiatowy Urząd Pracy?
- Urząd Pracy nie ma ustawowego obowiązku weryfikowania składanych oświadczeń, ponieważ wnioskodawca jest osobą dorosłą i ponosi pełną odpowiedzialność za podpisane dokumenty i oświadczenia. Trudno także nie darzyć zaufaniem pracodawcy, który tworzy miejsca pracy i zatrudnia osoby bezrobotne. Dlatego też złożony przez firmę - Adam Szpak "Elmatus II" Zakład Instalatorstwa Elektrycznego wniosek wraz z podpisanymi pod odpowiedzialnością karną oświadczeniami, z których jednoznacznie wynikało, że nie posiada żadnych zaległości ani zobowiązań, został pozytywnie rozpatrzony. Był to podstawowy warunek do pozytywnego rozpatrzenia wniosku i przyznania środków Funduszu Pracy – mówi Dariusz Uliasz, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Jaśle.
Dlaczego nagle po upływie kilku miesięcy podjęto działania weryfikacyjne?
Jak mówi dyrektor, w lutym br. do PUP dotarła anonimowa informacja dotycząca dwóch innych podmiotów korzystających ze środków publicznych w UP i innych instytucjach, zaś posiadających prawdopodobnie zaległości w ZUS i mieście Jaśle. W związku z tym zdecydowano się podjąć niezbędne działania weryfikacyjne, w toku których anonimowa informacja telefoniczna potwierdziła się. Dwóm podmiotom umowy zostały wypowiedziane, ponieważ nie były uprawnione do otrzymania środków z Funduszu Pracy.
W związku z zaistniałymi zdarzeniami podjęto decyzję o weryfikacji wszystkich trwających umów, które zawarte zostały w latach 2013-2014 na kwotę powyżej 50 tys. zł, pod kątem zgodności ze stanem faktycznym oświadczeń będących załącznikami do wniosków stanowiących podstawę do zawarcia umów. W toku prowadzonej weryfikacji w 2015 roku sprawdzono 33 podmioty. Efektem było wypowiedzenie umów siedmiu z nich.
28 maja 2015 roku PUP wystąpił do ZUS z zapytaniem czy na dzień 24.07.2014 r., tj. dzień złożenia wniosku do PUP, firma Adam Szpak "Elmatus II" Zakład Instalatorstwa Elektrycznego nie zalegała z opłacaniem należnych składek. W odpowiedzi na pismo ZUS stwierdził, iż firma Adam Szpak "Elmatus II" Zakład Instalatorstwa Elektrycznego posiadała zadłużenie z tytułu należności składkowych tj. na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych, Fundusz Ubezpieczenia Zdrowotnego oraz Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, na kwotę kilkudziesięciu tys. zł.
Poza ZUS-em, PUP wystąpił do Burmistrza Miasta Kołaczyce z zapytaniem o zaległości firmy Adam Szpak "Elmatus II" Zakład Instalatorstwa Elektrycznego wobec miasta. W odpowiedzi PUP uzyskał informację o zaleganiu z podatkiem od nieruchomości związanym z prowadzeniem działalności gospodarczej.
Jak informuje nas dyrektor, w przypadku niedotrzymania warunków umowy lub posłużenia się dokumentami niezgodnymi ze stanem faktycznym, umowa zostaje wypowiedziana. W związku z powyższym 15 lipca br. PUP wypowiedział umowę zawartą z firmą Adam Szpak "Elmatus II" Zakład Instalatorstwa Elektrycznego oraz wystosował wezwanie do zapłaty zadłużenia wraz z odsetkami, gdyż w związku z zaistniałą sytuacją przedsiębiorca nie był uprawniony do uzyskania pomocy publicznej w postaci środków Funduszu Pracy.
Joanna Młynarczyk
