Kontrowersje wokół kanalizacji w Świerchowej
Mieszkańcy mówią, że jest ona wadliwa, twierdząc przy tym, że przebudowa drogi prowadzącej do oczyszczalni spowodowała zalewanie posesji, zaś odpady z oczyszczalni wywożone są do okolicznych zagajników.

Smród w domach: wadliwa kanalizacja czy niewłaściwie odpowietrzenie?
Pan Marcin Betlej, mieszkaniec Świerchowej, pokazał nam studzienkę kanalizacyjną obok swojego domu. - Ciągle mamy problemy z nieprzyjemnym zapachem, nie tylko my ale też kilka innych domów, zwłaszcza podczas opadów. Kiedy ostatnio padało w studzience było pełno wody, a nawet wylewała się ona. Aby ograniczyć smród, musimy uchylać studzienkę.

O ustosunkowanie się do skarg mieszkańców poprosiliśmy Wójta Gminy Osiek Jasielski, Mariusza Pykosza. - Kanalizacja w miejscowości Świerchowa zaprojektowana została przez firmę specjalizującą się w tej branży, zgodnie z obowiązującymi przepisami i wymaganiami. Zgodnie z opracowaną dokumentacją techniczną, warunkami pozwolenia na budowę oraz obowiązującymi przepisami i normami w tym zakresie wykonana została sieć kanalizacyjna, a następnie przyłącza do budynków. Dokonano odbioru technicznego , rozruchu technologicznego oczyszczalni , uzyskane zostały wymagane prawem opinie , a następnie uzyskano pozwolenie na użytkowanie. – poinformował nas Wójt, stwierdzając, iż w związku z powyższym nie może być mowy o wadliwym wykonaniu kanalizacji, skutkującym nieprzyjemnym zapachem.
Przyczyną nieprzyjemnego zapachu jest, zdaniem Wójta, niewłaściwe funkcjonowanie odpowietrzenia pionu kanalizacyjnego, mały przekrój rury odpowietrzającej lub jej brak, jak również nie wyprowadzenie nad połać dachową, a tylko do komina lub na poddasze, brak zasyfonowania kratek odpływowych, umywalek i muszli.
- Spełnienie w/w warunków wyeliminuje wszelkie uciążliwości związane użytkowaniem kanalizacji. – przekonuje Wójt.
- Gmina sugerowała nam zamontowanie w domu rury o większym przekroju (110). Jednak wcześniej, przy obecnym przekroju rury, nie było problemów. – mówił Pan Marcin Betlej.
- Pracowałem kiedyś przy hydraulice, więc trochę wiem na ten temat. Powiedziałem więc przedstawicielowi Gminy, że wykonam zalecone prace, jeśli on podpisze, że jeżeli po ich wykonaniu problem nie zniknie, to zajmie się tym gmina. Odpowiedziano mi, że nie podpiszą niczego takiego i nie zagwarantują mi, że po poprawkach przestanie śmierdzieć.


Według mieszkańców brakuje starej fosy. Według Wójta – nigdy jej nie było
Mieszkańcy skarżą się również, że podczas wykonywania nowej nawierzchni na drodze prowadzącej do oczyszczalni zlikwidowano przydrożną fosę, w wyniku czego woda zaczęła podtapiać posesje.
- Fosa przy drodze do oczyszczalni została usunięta, podczas nakładania nowego asfaltu. Wcześniej nas nie zalewało, a w tej chwili się to dzieje i żeby tego uniknąć przekopaliśmy kawałek samodzielnie. – mówił pan Betlej.
- Woda po prostu nie ma gdzie spływać i stoi na posesjach, i przepływa przez jezdnię. – dodawał inny mieszkaniec. – mówiłem podczas zasypywania fosy, żeby tego nie robili, ale usłyszałem, że kierownik kazał zasypać. No a gdzie ta woda ma spływać jak nie ma fosy? Była i było dobrze, teraz jej nie ma i się leje.
- Przy tej drodze nigdy nie było rowu przydrożnego. – stwierdził Wójt – Istniejące ogrodzenia parcel od strony w /w drogi znajdują się przy granicach drogi, w związku z czym nie ma możliwości wykonania rowu odwadniającego.
Zdaniem Wójta, odwodnienie mogłoby powstać tylko, gdyby właściciel nieruchomości przekazali część swoich działek na jego wykonanie. - W granicach obecnej drogi ( ze względu na szerokość), nie ma możliwości wykonania rowu odwadniającego, gdyż przejazd po niej, po ewentualnym wykonaniu rowu, byłby niemożliwy.

Dwie wersje w sprawie wywożenia odpadów
Pan Marcin oraz jedna z mieszkanek Świerchowej zaprowadzili nas również w kilka miejsc, gdzie ich zdaniem wywożone są odpady z oczyszczalni. Jednym z nich jest tzw. stara kopalnia.
- Rok temu można było jeździć w tym miejscu samochodem, ale teraz się już nie da. Czasami zrzuty nieczystości zdarzają się nawet na drodze. Ktoś wychodzi z dziećmi na sanki, i widzi że odpady były świeżo wylewane. – mówiła kobieta - Ludzie się w tym zagrzebują rowerami jadąc na grzyby, jeden motocyklista tez się zakopał. Podobno to co tu wywożą jest bezpieczne.
- Tak jest w kilku miejscach. Widać koleiny po kołach beczkowozów. Gdzie akurat podjadą, to wylewają. Widać wyraźnie jak ten szlam się błyszczy, a smród czuć jeszcze daleko stąd. Gmina twierdzi jednak, że wszystko jest w porządku. – dodawał pan Marcin.
Wójt Gminy Osiek Jasielski odpowiadał, że istniejące na terenie gminy oczyszczalnie ścieków to nowoczesne obiekty, w których zastosowano technologię ograniczającą ilość powstających odpadów do minimum.
- W wyniku oczyszczania powstają dwa główne rodzaje odpadów: skratki i ustabilizowane osady ściekowe. Te pierwsze są gromadzone w workach i przywożone na teren oczyszczalni w Osieku Jasielskim. Osad nadmierny wraz z domieszką piasku powstający w trakcie procesu technologicznego w oczyszczalni ścieków w Świerchowej i Załężu (po zagęszczeniu w zbiorniku technologicznym) jest zaś wypompowywany i niezwłocznie przewożony specjalistycznym sprzętem do oczyszczalni ścieków w Osieku Jasielskim, gdzie poddawany jest higienizacji, odwodnieniu i sprasowaniu. – tłumaczył Wójt, dodając, że sprasowany osad jest odwożony kontenerem na składowisko w Jodłowej w powiecie dębickim, na gminne składowisko odpadów, z którym gmina Osiek ma podpisaną umowę na odbiór.
- Zarówno osady uwodnione jak i sprasowane transportowane są specjalistycznym sprzętem. Wytwarzane i odwożone odpady są udokumentowane w prowadzonej ewidencji zgodnie z obowiązującymi przepisami. – zaznaczał Mariusz Pykosz.
- Z Załęża i Świerchowej dowieziono do oczyszczalni w Osieku Jasielskim ponad 350 ton osadów uwodnionych, które poddano prasowaniu. Sprasowanych i odwodnionych osadów wywieziono na składowisko do Jodłowej ponad 40 ton. Zrzucane ścieki badane są na bieżąco, a wyniki przekazywane są do Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska i Starostwa Powiatowego w Jaśle.
- Tak więc odpady z oczyszczalni ścieków w Świerchowej wożone i składowane są zgodnie z technologią do miejsc do tego celu przeznaczonych. – odpowiadał Wójt.
Kamil Sokołowski
sokolowski@jaslo4u.pl
