Krempna: Mop wart 3 tysiące złotych
Wójt gminy Krempna skierował pismo do mieszkańców wsi z fotografią dowodową w sprawie wrzucania nieczystości do studzienek grawitacyjnych. Usunięcie awarii, do której doszło końcem października kosztowało 3 tysiące złotych.

Zdjęcie: www.krempna.pl
Końcem października w gminie Krempna doszło do poważnej awarii na tamtejszej przepompowni ścieków. W naprawie pracownikom miejscowego Zakładu Gospodarki Komunalnej pomagał Miejski Zakład Gospodarki Komunalnej w Jaśle. Usuwanie awarii trwało dwa dni. Szukając przyczyny zatrzymania prac przepompowni w Kremnej, pracownicy natknęli sie na.... mopa. Został wyciągnięty ze studni zaworów przy głównej przepompowni ścieków.
- To pierwsza taka duża awaria, która miała miejsce w Krempnej. Usuwaliśmy ją dwa dni. W pracach pomagali nam pracownicy MPGK w Jaśle. Bez nich byłoby ciężko podjąć jakiekolwiek działania – mówił p.o. Kierownika Zakładu Gospodarki Komunalnej Krzysztof Łaska. - Ludzie nie zdają sobie sprawy z konsekwencji. Robią to może nie tyle złośliwie, co nieświadomie – dodał.
Wójt gminy Krempna Kazimierz Miśkowicz zwrócił uwagę w piśmie skierowanym do mieszkańców na poniesione koszty w związku z awarią. Nie są one takie małe. Usunięcie awarii kosztowało 3 tys. zł. - Każdego roku przy weryfikacji taryf ściekowych maksymalnie zaniżam stawki za ścieki, co prowadzi do braku płynności finansowej Zakładu Komunalnego ( w Krempnej – przyp.red). Wiele kosztów, które ponosi zakład to zwykła złośliwość ludzka (...). Koszty te są znaczne, albowiem pokazany mop nie jest tu wyjątkiem - czytamy w piśmie wójta K. Miśkowicza wraz z dołączoną fotografią.
Nie tylko mop zawinił. Z przepompowni ścieków wydobywane są także szmaty, sznury i inne przedmioty. Rada gminy Krempna co prawda podniosła stawki za ścieki, ale jest to nieznaczna podwyżka o 0,20 gr – podobnie jak w gminie Tarnowiec. - Gdyby często dochodziło do awarii to miałoby to przełożenie na podniesienie taryfy. W tym przypadku nie miało to wpływu. Sądziłem, że radni będą optować za znaczną podwyżką cen, ale podeszli do tematu łagodnie. Ludzie w naszej gminie nie należą do najzamożniejszych - podkreśla wójt Kazimierz Miśkowicz.
Po interwencji wójta w gminie Krempna nie wystąpiły do dzisiaj żadne awarie związane z zatkaniem przepompowni ścieków. - Apelowałem do ludzi, że takie zachowania podnoszą koszty Zakładu Gospodarki Komunalnej w Jaśle – dodaje wójt.
id
