"Krok po kroku dochodzimy do prawdy"
Pod pomnikiem Golgota Wschodu odbyły się uroczystości upamiętniające ofiary zbrodni katyńskiej oraz katastrofy smoleńskiej, pod którym złożono znicze oraz wiązanki kwiatów. - Chcę podziękować za dziewięć lat trwania przy mojej rodzinie i przy naszej Ojczyźnie. Troska o nią to jest dobro najwyższe i obowiązek każdego Polaka. Udział młodzieży w tych uroczystościach to jest wzór ich postawy – powiedziała senator Alicja Zając, wdowa po śp. Senatorze Stanisławie Zającu. <FOTORELACJA>

Dzisiaj w Jaśle odbyły się obchody 79. rocznicy zbrodni katyńskiej oraz 9. rocznica katastrofy smoleńskiej. Organizatorami tego przedsięwzięcia było Stowarzyszenie im. Senatora Stanisława Zająca przy współpracy władz miasta Jasła, powiatu jasielskiego i gminy Jasło. W godzinach porannych na cmentarzu przy grobie śp. Senatora Stanisława Zająca odmówiona została modlitwa. Tuż po niej przy ul. Mickiewicza w Jaśle pod pomnikiem Golgota Wschodu odegrany został hymn państwowy, po którym wygłoszony został apel pamięci. Wojciech Piękoś, wójt gminy Jasło odczytał nazwiska ofiar tragedii smoleńskiej, która miała miejsce 10 kwietnia 2010 r. Zginęli wszyscy pasażerowie oraz załoga samolotu – w sumie 96 osób, w tym para prezydencka Lech i Maria Kaczyńscy.

Samorządowcy, parlamentarzyści, służby mundurowe, dyrektorzy szkół i innych instytucji z terenu miasta i powiatu jasielskiego złożyli pod pomnikiem wiązanki kwiatów oraz znicze. W uroczystościach brały udział poczty sztandarowe,a także uczniowie klas mundurowych ze szkół ponadgimnazjalnych. List w imieniu marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego skierowany do starosty jasielskiego Adama Pawlusia odczytał poseł Bogdan Rzońca. - Katastrofa pod Smoleńskiem była wielkim ciosem dla całego narodu polskiego. Straciliśmy w niej naszego prezydenta oraz 95 przedstawicieli Rzeczpospolitej, którzy udawali się na uroczystości w lesie katyńskim, aby oddać cześć pomordowanym przez NKWD. Zarówno zbrodnia katyńska jak i katastrofa pod Smoleńskiem odebrały nam elity Rzeczpospolitej. Ludzi, którzy z poświęceniem służyli naszej ojczyźnie i do końca pozostali jej wierni. Nie bez wzruszenia ich dziś wspominamy. Nie łatwo nam bowiem myśleć bez emocji o tysiącach pomordowanych polskich obywateli, ofiarach stalinowskiego reżimu. Trudno również bez smutku żalu wspominać tych, którzy z oddaniem służyli Rzeczpospolitej pełniąc tę służbę oddali swoje życie. Pomimo upływu lat, wciąż bardzo dotkliwie odczuwamy tę wielką stratę. Jednym z nich był śp. Senator Stanisław Zając, podkarpacki polityk, wieloletni parlamentarzysta, ceniony prawnik, a także człowiek ogromnej wrażliwości, który nigdy nie pozostawał obojętny na potrzeby innych ludzi - napisał w liście marszałek Sejmu.
Nie mówiono prawdy

Senator Alicja Zając, wdowa po tragicznie zmarłym śp. Senatorze Stanisławie Zającu podziękowała wszystkim, w tym również młodzieży za dziewięć lat trwania i wspierania ich w tych trudnych chwilach. - Bardzo brakuje tych osób, które zginęły w czasach trudnych, w czasach kiedy musimy wkładać tyle wysiłku, aby bronić dobrego imienia naszej ojczyzny. Dzisiaj w ostatnich miesiącach przychodzi wiele nowych informacji, faktów i wyników badań dotyczących katastrofy smoleńskiej. Pan starosta mówił i marszałek w swoim liście o tych kłamstwach, które otaczały tę pamięć o Katyniu. Nie mówiono prawdy wtedy, nie mówiono prawdy 10 kwietnia w najbliższych godzinach po katastrofie ani w najbliższych dniach. Nie wiele osób wie, że była przygotowywana rezolucja parlamentu Rzeczpospolitej Polskiej w maju 2010 r. Niestety, głosami ówczesnej koalicji PO i PSL nie została ona przyjęta. Rezolucja wzywała stronę rosyjską do przekazania śledztwa smoleńskiego Polakom. Teraz w ostatnich miesiącach za czasów rządów PiS jest prowadzone śledztwo tak, jak powinno to wyglądać od 2010 r. Są powołane eksperckie zespoły międzynarodowe w USA, Anglii, pracują laboratoria we Włoszech na Węgrzech i krok po kroku dochodzimy do prawdy. Obawiam się, że dla wielu ta prawda będzie bardzo przykra i poniosą konsekwencje – mówiła dzisiaj podczas obchodów senator A. Zając.

Zgromadzeni uczcili również pamięć pomordowanych wiosną 1940 r. przez funkcjonariuszy NKWD m.in. w Katyniu, Miednoje, Charkowie i Bykowni. Prawie pół wieku wiedza na temat zbrodni popełnionej przez sowietów na polskich oficerach była skutecznie rugowana z przestrzeni publicznej. Egzekucje, których dokonano na ponad 20 tysiącach obywateli Rzeczypospolitej uznanych za wrogów władzy sowieckiej zabijano strzałem w tył głowy, a następnie zakopywano ich ciała w zbiorowych mogiłach. Dopiero po 1990 r. władze Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich przyznały, że była to jedna z ciężkich zbrodni stalinizmu. - Z głębi serca wyrywa się krzyk bólu, cierpienia bo to nasi dziadkowie, rodzice a obecnie pod Smoleńskiem para prezydencka, senatorowie, posłowie, 96 osób w dramatycznych okolicznościach oddała swoje życie za umiłowaną ojczyznę. Katyń, Charków ,Twer, Miednoje to symbole sowieckiej zbrodni na narodzie polskim. Zbrodni, którą przez lata kryła zasłona milczenia, a w najlepszym razie kłamstwa. Zbrodni dokonanej z wyrachowaniem i ze złamaniem wszelkich konwencji międzynarodowych – podkreślał starosta A. Pawluś.
id

