Kryta pływalnia zamknięta przez wakacje
74
Co najmniej do września br. będzie nieczynna kryta pływalnia w Jaśle. Podczas ostatniej powodzi została zalana część podziemna, gdzie znajdowała się stacja uzdatniania wody. Straty oszacowano wstępnie na 2,5 mln zł. W podobnej sytuacji znajduje się basen odkryty. Ten jednak przywrócony zostanie do użytku wraz z końcem roku szkolnego. Obecnie trwają tam prace naprawcze.

- Woda, która zalała piwnicę na wysokości 2 metrów zniszczyła całą automatykę, elektronikę i sterownię. Zgodnie z naszą wiedzą, konsultowaną z fachowcami, to nie nadaje się do użytku. Trzeba kupić nowy sprzęt, a tego się nie da kupić w sklepie. Muszą tu przyjechać fachowcy, pooglądać, spojrzeć w dokumentację. Według mojej oceny nie otworzymy basenu na okres wakacji – mówi zmartwiony Tadeusz Baniak, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Jaśle. Oprócz strat spowodowanych powodzią dojdą także te, które wynikną z zamknięcia basenu. Szacuje się, że miesięcznie MOSiR straci ok. 100 tys. zł. - Trzeba zmienić zasady funkcjonowania MOSiR-u, bo teraz jest zakładem budżetowym. Oznacza to, że jest dotowany w 50%, z budżetu miasta, a pozostałe środki musi wypracować sobie sam. Teraz nie mamy szans zarobić na czymkolwiek, bo większość dochodów przynosił nam basen kryty – mówi Baniak.
Jego zdaniem, należałoby przekwalifikować zakład budżetowy jakim obecnie jest MOSiR na jednostkę budżetową. W praktyce oznacza to, że placówka byłaby dotowana w 100% z budżetu miasta, natomiast dochód byłby zwracany do kasy miejskiej.
Na razie nie wiadomo z jakich środków będą pochodzić pieniądze na zakup nowego sprzętu do krytej pływalni. - Zgłosiliśmy do Urzędu Miasta szczegółowy wykaz strat. Wezwaliśmy również firmę ubezpieczeniową. Przedstawiciel spisał protokół, uwzględniając w nim pozostałe straty: zalany hotelik, maszynownię basenu odkrytego oraz stadiony. Z tym jednak nie ma problemu, uda się to szybko przywrócić do użytku – podkreśla dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.
Prace na basenie odkrytym już trwają. Dzięki Zakładowi Karnemu z Jasła wykonywane są bezpłatnie. - Ta pomoc nic nie kosztuje, oni porządkują basen, przygotowują do użytku. Betonujemy te ubytki po płytkach i malujemy – mówi Baniak.
Kolejny obiekt MOSiR-u, który uległ zniszczeniu podczas powodzi to hotelik. Tam trzeba wymienić wszystkie podłogi, pomalować ściany oraz kupić część mebli. - Pokrzyżowało nam to plany, bo mieliśmy zakontraktowane obozy, a teraz nie wiadomo czy się nie wycofają, bo nie ma basenu – martwi się dyrektor.
Jedyne miejsce, jakie ocalało od wody, to sama hala sportowa.
(kp)
- Woda, która zalała piwnicę na wysokości 2 metrów zniszczyła całą automatykę, elektronikę i sterownię. Zgodnie z naszą wiedzą, konsultowaną z fachowcami, to nie nadaje się do użytku. Trzeba kupić nowy sprzęt, a tego się nie da kupić w sklepie. Muszą tu przyjechać fachowcy, pooglądać, spojrzeć w dokumentację. Według mojej oceny nie otworzymy basenu na okres wakacji – mówi zmartwiony Tadeusz Baniak, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Jaśle. Oprócz strat spowodowanych powodzią dojdą także te, które wynikną z zamknięcia basenu. Szacuje się, że miesięcznie MOSiR straci ok. 100 tys. zł. - Trzeba zmienić zasady funkcjonowania MOSiR-u, bo teraz jest zakładem budżetowym. Oznacza to, że jest dotowany w 50%, z budżetu miasta, a pozostałe środki musi wypracować sobie sam. Teraz nie mamy szans zarobić na czymkolwiek, bo większość dochodów przynosił nam basen kryty – mówi Baniak.
Jego zdaniem, należałoby przekwalifikować zakład budżetowy jakim obecnie jest MOSiR na jednostkę budżetową. W praktyce oznacza to, że placówka byłaby dotowana w 100% z budżetu miasta, natomiast dochód byłby zwracany do kasy miejskiej.
Na razie nie wiadomo z jakich środków będą pochodzić pieniądze na zakup nowego sprzętu do krytej pływalni. - Zgłosiliśmy do Urzędu Miasta szczegółowy wykaz strat. Wezwaliśmy również firmę ubezpieczeniową. Przedstawiciel spisał protokół, uwzględniając w nim pozostałe straty: zalany hotelik, maszynownię basenu odkrytego oraz stadiony. Z tym jednak nie ma problemu, uda się to szybko przywrócić do użytku – podkreśla dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.
Prace na basenie odkrytym już trwają. Dzięki Zakładowi Karnemu z Jasła wykonywane są bezpłatnie. - Ta pomoc nic nie kosztuje, oni porządkują basen, przygotowują do użytku. Betonujemy te ubytki po płytkach i malujemy – mówi Baniak.
Kolejny obiekt MOSiR-u, który uległ zniszczeniu podczas powodzi to hotelik. Tam trzeba wymienić wszystkie podłogi, pomalować ściany oraz kupić część mebli. - Pokrzyżowało nam to plany, bo mieliśmy zakontraktowane obozy, a teraz nie wiadomo czy się nie wycofają, bo nie ma basenu – martwi się dyrektor.
Jedyne miejsce, jakie ocalało od wody, to sama hala sportowa.
(kp)
