Kto jest odpowiedzialny za złą sytuację finansową szpitala?
Ponad 8 mln zł długu ma wobec Szpitala Specjalistycznego w Jaśle Narodowy Fundusz Zdrowia. Dyrekcja placówki dochodzi sądownie swoich praw uważając, że te pieniądze się jej należą, bo usługi zostały wykonane. Z kolei organ założycielski, czyli starostwo powiatowe sugeruje, choć nie wprost, że to wina niewłaściwego zarządzania szpitalem.

- Jeżeli zarządzający szpitalem decydują się na takie czy inne rozwiązania, to muszą to robić w pełni świadomie, bo zadłużanie się czy robienie na kredyt jest w niektórych przypadkach uzasadnione, z tym, że musi to być w pełni świadomie – mówi Adam Kmiecik, starosta jasielski.

Sytuacja trwa od początku 2009 roku, kiedy okazało się, że NFZ nie jest w stanie zapłacić m.in. jasielskiej placówce za procedury przeprowadzone w 2008 roku, już poza kontraktem. Podobnie rzecz wygląda w przypadku usług wykonanych w 2009 roku oraz w roku bieżącym. Jasielski szpital oczekuje obecnie na decyzję sądu dotyczącą wypłaty za tzw. nadywkonania za rok 2008. Dyrekcja w pozwie wnioskowała o kwotę 2,5 mln zł, ale jeżeli uda się odzyskać nawet jej połowę to będzie sukces. Dr Szymon Niemiec, zastępca dyrektora ds. lecznictwa zapewnia, że nie ma powodu do obaw, bo sytuacja placówki jest stabilna, przeprowadzane są zabiegi zarówno te ratujące życie, jak i te planowane. - Płynność finansowa szpitala jest zapewniona, ale bylibyśmy zadowoleni, żeby NFZ zapłacił za te usługi, które szpital wykonał, ponieważ Fundusz jest jedynym płatnikiem. NFZ wg swojej dla mnie do końca niezrozumiałej idei ustalił zabiegi ratujące życie, które moim zdaniem i zdaniem moich kolegów specjalistów nie pokrywają się z zabiegami ratującymi życie – twierdzi Sz. Niemiec.
Starostwo nie ingeruje w decyzje dyrekcji jasielskiego szpitala, choć nie wszystkie pochwala. - Każdy szpital ma swoich menadżerów, którzy w jakiś sposób organizują jego pracę i ani zarząd powiatu, ani ja ręcznie tym nie steruję – tłumaczy Kmiecik. Uważa również, że nie powinno być tylu nadwykonań, pomijając oczywiście przypadki ratujące życie. – Nadwykonania są faktem, tylko pytanie czy powinno ich być aż tak dużo? – zastanawia się starosta.
Dyrektor Niemiec patrzy bardziej optymistycznie w przyszłość - Problem finansowy powoli będzie się rozwiązywał, ponieważ to pierwsze półrocze jest najbardziej newralgiczne dla wszystkich jednostek w odniesieniu do rozliczenia z NFZ. Cały czas wykonujemy procedury ratujące życie, ale także dla pacjentów, którzy oczekują na zabiegi operacyjne, na liście oczekujących – tłumaczy dyrektor.
Katarzyna Pacwa-Wilk
k.pacwa@jaslo4u.pl
