Kto okrada jasielski szpital?
38
Pourywane klamki w oknach, porysowane i „ozdobione” niecenzuralnymi słowami windy, skradzione plafoniery, zawory od kaloryferów czy lustra z toalet to tylko część strat, jakie zanotowano w ostatnim czasie w Szpitalu Specjalistycznym w Jaśle.



Proceder trwa od niedawna, ale zarówno dyrekcja, jak i pracownicy są zbulwersowani brakiem poszanowania szpitalnego mienia. O takie zachowania podejrzewa się głównie odwiedzających.

– Wydaje mi się, że to odwiedzający, bo nie zauważamy tych epizodów na salach chorych, tylko na korytarzach. Dlatego prosimy każdego, kto odwiedza nasz szpital, żeby zwrócił uwagę na to, czy ktoś nie manipuluje np. przy zaworach od centralnego ogrzewania – apeluje dr n. med. Szymon Niemiec, zastępca dyrektora ds. lecznictwa jasielskiego szpitala.
Kilkakrotnie okradziona została także szpitalna kaplica. Zginęły pieniądze z puszki, a ostatnio nawet stuła. Na razie straty szacuje się na kilka tysięcy zł, ale dyrekcja placówki nie chce jeszcze zgłaszać tego organom ścigania licząc, na opamiętanie się tych, którzy dopuszczają się dewastacji. Dobrym i skutecznym rozwiązaniem byłby monitoring szpitalnych korytarzy oraz w okolicach drzwi wejściowych, ale to kosztuje kilkaset tysięcy złotych.
W ostatnich latach prowadzone były prace związane z unowocześnieniem placówki. Dzięki remontom oddziałów, sali operacyjnej, zakupieniu nowego sprzętu, łóżek, pościeli i wreszcie największej inwestycji – termomodernizacji, zmienił się wizerunek szpitala. - Myślę, że na dzień dzisiejszy w odniesieniu do warunków techniczno-bytowych nasza placówka spełnia standardy i wymogi oraz jest przyjazna dla naszych pacjentów – mówi Niemiec.
(kp)



Proceder trwa od niedawna, ale zarówno dyrekcja, jak i pracownicy są zbulwersowani brakiem poszanowania szpitalnego mienia. O takie zachowania podejrzewa się głównie odwiedzających.

– Wydaje mi się, że to odwiedzający, bo nie zauważamy tych epizodów na salach chorych, tylko na korytarzach. Dlatego prosimy każdego, kto odwiedza nasz szpital, żeby zwrócił uwagę na to, czy ktoś nie manipuluje np. przy zaworach od centralnego ogrzewania – apeluje dr n. med. Szymon Niemiec, zastępca dyrektora ds. lecznictwa jasielskiego szpitala.
Kilkakrotnie okradziona została także szpitalna kaplica. Zginęły pieniądze z puszki, a ostatnio nawet stuła. Na razie straty szacuje się na kilka tysięcy zł, ale dyrekcja placówki nie chce jeszcze zgłaszać tego organom ścigania licząc, na opamiętanie się tych, którzy dopuszczają się dewastacji. Dobrym i skutecznym rozwiązaniem byłby monitoring szpitalnych korytarzy oraz w okolicach drzwi wejściowych, ale to kosztuje kilkaset tysięcy złotych.
W ostatnich latach prowadzone były prace związane z unowocześnieniem placówki. Dzięki remontom oddziałów, sali operacyjnej, zakupieniu nowego sprzętu, łóżek, pościeli i wreszcie największej inwestycji – termomodernizacji, zmienił się wizerunek szpitala. - Myślę, że na dzień dzisiejszy w odniesieniu do warunków techniczno-bytowych nasza placówka spełnia standardy i wymogi oraz jest przyjazna dla naszych pacjentów – mówi Niemiec.
(kp)
