Ktoś się nie bał i...ukradł samochód należący do starostwa
49
Jasielska policja prowadzi dochodzenie w sprawie kradzieży czarnego Voklsvagena Passata o numerach rejestracyjnych RJS 5G55, należącego do Starostwa Powiatowego w Jaśle.

Do przestępstwa doszło w nocy z 3 na 4 lutego br. na jednym z parkingów przy ulicy Kopernika, w miejscu zamieszkania pracownika starostwa, który w ostatnim czasie dysponował samochodem. – Na miejscu zdarzenia nie było żadnych śladów, a kierownikowi właściwego wydziału zostały tylko kluczyki do samochodu, co świadczy o tym, że nie była to przypadkowa kradzież, tylko zrobili to specjaliści – mówi Adam Kmiecik, starosta jasielski.
Obecnie trwają czynności, które mają na celu ustalenie okoliczności tej kradzieży. Zdaniem starosty szanse na odzyskanie samochodu są nikłe. - Podejrzewam, że jest to raczej kwestia wypłacenia odszkodowania niż odzyskania auta, chyba, że śniegi znikną i nasz samochód znajdzie się w jakiejś zaspie – dodaje żartobliwie Kmiecik.
Optymizmu w tej sprawie nie wykazuje również Zbigniew Mijal, zastępca naczelnika Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego KPP w Jaśle - Trudno się wypowiadać co do szans odzyskania samochodu, bo czynności są w toku. Część takich spraw jest wykrywanych, a część nie – mówi Mijal.
W przypadku Passata rzeczywiście może być problem z jego odzyskaniem W najnowszych rankingach dotyczących kradzionych samochodów, na pierwszym miejscu znajduje się właśnie Volksvagen Passat.
(kp)

Do przestępstwa doszło w nocy z 3 na 4 lutego br. na jednym z parkingów przy ulicy Kopernika, w miejscu zamieszkania pracownika starostwa, który w ostatnim czasie dysponował samochodem. – Na miejscu zdarzenia nie było żadnych śladów, a kierownikowi właściwego wydziału zostały tylko kluczyki do samochodu, co świadczy o tym, że nie była to przypadkowa kradzież, tylko zrobili to specjaliści – mówi Adam Kmiecik, starosta jasielski.
Obecnie trwają czynności, które mają na celu ustalenie okoliczności tej kradzieży. Zdaniem starosty szanse na odzyskanie samochodu są nikłe. - Podejrzewam, że jest to raczej kwestia wypłacenia odszkodowania niż odzyskania auta, chyba, że śniegi znikną i nasz samochód znajdzie się w jakiejś zaspie – dodaje żartobliwie Kmiecik.
Optymizmu w tej sprawie nie wykazuje również Zbigniew Mijal, zastępca naczelnika Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego KPP w Jaśle - Trudno się wypowiadać co do szans odzyskania samochodu, bo czynności są w toku. Część takich spraw jest wykrywanych, a część nie – mówi Mijal.
W przypadku Passata rzeczywiście może być problem z jego odzyskaniem W najnowszych rankingach dotyczących kradzionych samochodów, na pierwszym miejscu znajduje się właśnie Volksvagen Passat.
(kp)
