Kurowska o debacie publicznej: „To strata czasu”.
Andrzej Czernecki, kandydat na burmistrza Jasła zaprosił do publicznej debaty swoją konkurentkę obecną burmistrz Marię Kurowską. Spotkanie z mieszkańcami miałoby się odbyć 3 grudnia w sali widowiskowej Jasielskiego Domu Kultury. Mimo, że dyrektor placówki Krystyna Kasprzyk wyraziła zgodę na udostępnienie sali, to debata nie dojdzie do skutku. Okazuje się, że Maria Kurowska nie ma na to czasu. Zamiast tego, o godzinie 19.00 z mieszkańcami Jasła spotka się Andrzej Czernecki.

Pismo w sprawie debaty kandydatów na burmistrza wpłynęło do dyrektor Krystyny Kasprzyk 26 listopada. Jak się dowiedzieliśmy w sztabie wyborczym KWW „Jaślanie”, odpowiedzi nadal nie ma. Z kolei pani dyrektor zapewnia nas, że wysłała takową 30 listopada, zgodnie z wolą pełnomocnika Komitetu, Krzysztofa Czeluśniaka, ale korespondencja jeszcze nie dotarła. Udało nam się jednak ustalić, że dyrektor Kasprzyk wyraziła zgodę na wynajęcie sali. Problem w tym, że debaty nie będzie, bo burmistrz Kurowska uważa to za stratę czasu. - Ja lubię debaty, natomiast uważam, że w tej chwili debata zupełnie nie jest potrzebna i jest to strata czasu. Ja uważam, że jaślanie powinni porównać tamtą kadencję i moją, i ocenić nas według tego cośmy zrobili, a nie według debat. Możemy bardzo wiele obiecywać, roztaczać niesamowite wizje, bo ja to też potrafię – odpowiada nam Maria Kurowska.

Skorzysta na tym Andrzej Czernecki, który bez względu na decyzję burmistrz spotka się jutro z mieszkańcami Jasła. Debata z przedsiębiorcami pokazała, że potrzeba takich rozmów jest ogromna. - Padło z ich ust, że bardzo niedobrze się stało, że nie było możliwości spotkania z większym gronem wyborców na dużej sali w JDK. Pomimo, że jesteśmy społeczeństwu znani, to myślę, że rozmowa przy mieszkańcach i wyrażenie swoich poglądów, które z czasem ewoluują społeczeństwu się należy – tłumaczy swoją decyzję Czernecki.

Dla niego jest to o tyle istotne, że będzie miał okazję przekonać się, co mieszkańcy sądzą o programie wyborczym KWW „Jaślanie”. Zapowiada również, że odniesie się do sytuacji, która zaistniała w ciągu dwóch tygodni po wyborach samorządowych w Jaśle. Ma tutaj na myśli poparcie jego osoby przez pozostałych kandydatów, czyli Janusza Przetacznika, Leszka Zduńskiego, Tadeusza Baniaka i Tadeusza Górczyka. - To jest bardzo ważny sygnał społeczny, który świadczy, że w zgodzie można dużo dla Jasła zrobić i ta zgoda będzie wyrażona poprzez uzupełnienie tego programu w ten sposób, żeby jak najszersze środowiska znalazły potwierdzenie tego, czego się spodziewają po tej kadencji, która się rozpoczęła – mówi były burmistrz.
(kp)
