Lechowski odpowiada na zarzuty Górczyka: Nie przyszedłem tu, żeby kłamać, nie przyszedłem tu, żeby kraść.
Witold Lechowski, wicestarosta jasielski podczas ostatniej sesji Rady Powiatu Jasielskiego, która odbyła się 31 sierpnia br. odniósł się do zarzutów radnego Tadeusza Górczyka, jakie usłyszał na poprzednim posiedzeniu rady. Zaznaczył jednak, że co najmniej z dwóch powodów nie chce go atakować.

- Pierwszy to taki, że znam go od bardzo dawna. Przez długie lata się z nim przyjaźniłem, współpracowałem. Drugi powód to taki, że dzisiaj jest 31 sierpnia i zarówno on, jak i ja trochę czasu w swoim życiu tej idei Solidarności, żeśmy poświęcili – zaczął swoje wystąpienie wicestarosta Lechowski.
Przyznając się w dość zawoalowany sposób do popełnionych błędów odpowiedział na oskarżenia Górczyka, jakie padły pod jego adresem podczas sesji Rady Powiatu, 3 sierpnia br.
- Chciałem się odnieść do bezprecedensowego ataku pana Górczyka na moją osobę na poprzedniej sesji, gdzie mi zarzucił, że jestem kłamcą i złodziejem. Oświadczam, że nie jestem kłamcą ani złodziejem. On dobrze o tym wie, bo mnie zna i wie, że nikomu nic nie ukradłem i nie wziąłem nigdy w życiu łapówki. Jeżeli przyszedłem na urząd to po to, aby pilnować, aby nikt nie pod moim bokiem nie kradł ani nie kombinował – powiedział podczas ostatniej sesji Rady Powiatu Jasielskiego Witold Lechowski, wicestarosta jasielski.
Przypomnijmy, że na poprzedniej sesji radny Tadeusz Górczyk zarzucił Lechowskiemu kłamstwo. Sprawa dotyczyła m.in. przyznania dotacji w kwocie 1 tys. zł na organizację X Jasielskiego Turystyczno-Nawigacyjnego Rajdu Samochodowego organizowanego 15 maja br. Z informacji jakie przedstawił wówczas radny wynikało, że zarząd powiatu, któremu w zastępstwie Adama Kmiecika przewodniczył wicestarosta, celowo nie przyznał pieniędzy na organizację rajdu, tłumacząc swoją decyzję brakiem środków. Górczyk jednak nie dał się tak łatwo pozbyć i zapoznał się z protokołami z posiedzeń zarządu. Okazało się, że pieniądze były i to znacznie większe, ale na potrzeby m.in. Przemyskiego Klubu Sportowego i Rekreacji Niewidomych i Słabowidzących. - Nie pamiętam dokładnie tego posiedzenia zarządu. Sprawdziłem tylko, że tam była niższa kwota niż 1000 zł, to było 500 zł. Trudno mi dzisiaj powiedzieć, dlaczego to głosowanie przebiegło tak a nie inaczej. Na pewno nie mam nic przeciwko panu Dzikowi, bo jako dziennikarz radia, prasy, kiedyś to stowarzyszenie pana Dzika promowałem. Można powiedzieć, że przyczyniłem się do tego, że ci ludzie niepełnosprawni wyszli z domów i zaczęli normalnie funkcjonować. Mam w tym też jakieś zasługi – próbował wyjaśnić Lechowski. Odniósł się także do sprawy skradzionego w lutym br. samochodu służbowego należącego do starostwa. - Mam świadków na to, że na każdym zarządzie dopominałem się o wyjaśnienie sprawy kradzieży samochodu powiatowego i pytałem pana starostę o to, jak wygląda sprawa z tym samochodem – dodaje wiecestarosta.
Tłumaczył także dlaczego kwota w wysokości 1 tys. zł została przyznana dla Przemyskiego Klubu Sportowego i Rekreacji Niewidomych i Słabowidzących. - Klub, któremu przekazaliśmy te pieniądze działa na terenie powiatu jasielskiego. Jego członkami są: Jerzy Sypień z Łask, Krzysztof Paszyna z Wrocanki i Krystyna Myśliwiec z Jasła. Powiat przekazał pieniądze na I Wojewódzkie Zawody Strzeleckie Niewidomych i Słabowidzących o puchar ziemi jasielskiej. Te trzy osoby z terenu naszego powiatu brały udział w tych zawodach i 28 maja zarząd zdecydował o objęciu patronatem tych zawodów i przeznaczył kwotę 1000 zł na nagrody – argumentuje Witold Lechowski.

Na zakończenie przypomniał Górczykowi, że kiedyś jako sekretarz miasta współorganizował pracę zarządu, więc doskonale wie, jak to wygląda. - Pan Górczyk jako sekretarz miasta przez długie lata współorganizował zarządy i wie, że bardzo często przychodzą różne projekty uchwał dla zarządu przygotowane przez wydziały i urzędnik w tym przypadku wicestarosta musi mieć zaufanie do tego, że pracownicy urzędu przygotowują te dokumenty solidnie. Czasem nie ma czasu, żeby to dokładnie sprawdzać czy weryfikować. Błędy są możliwe. A ja nie przyszedłem tu, żeby kłamać, nie przyszedłem tu, żeby kraść – dodaje Witold Lechowski.
(kp)
Czytaj więcej: Górczyk kontra Lechowski: Dlaczego pan kłamie, panie wicestarosto?
