Lekarka złożyła wypowiedzenie. Pers o problemach jasielskiego szpitala: część kontraktów płacona w 50 proc.
Problemy finansowe Szpitala Specjalistycznego w Jaśle zaczynają przekładać się również na kwestie kadrowe. Podczas ostatniej nadzwyczajnej sesji Rady Powiatu Grzegorz Pers podał przykład lekarki, która – jak mówił – złożyła wypowiedzenie z całodobowej opieki po tym, jak otrzymała jedynie połowę należnego wynagrodzenia z kontraktu.

Temat sytuacji jasielskiego szpitala zdominował część nadzwyczajnej sesji Rady Powiatu w Jaśle, która odbyła się 14 września. Radni zdecydowali wówczas o zgodzie na przystąpienie Powiatu Jasielskiego do długu placówki w związku z planowanym zaciągnięciem przez szpital kredytu w wysokości 20 mln zł.
Jednym z głosów w dyskusji była wypowiedź Grzegorza Persa. Radny wskazywał, że problemy z płynnością finansową nie są już wyłącznie zapisami w sprawozdaniach, lecz mogą mieć bezpośredni wpływ na funkcjonowanie placówki i utrzymanie personelu.

– Niektóre szpitale – to nie jest pocieszenie – ale są w znacznie gorszej sytuacji, muszą się łączyć z innymi szpitalami, więc to jest jakiś plus. Szpital ostatnio niektóre umowy kontraktowe płaci w 50 proc. – mówił Grzegorz Pers.
Jako przykład podał sytuację jednej z lekarek.
– Pierwszy przykład z brzegu: lekarka dała wypowiedzenie z „całodobówki”, ponieważ dostała 50 proc. kontraktu i idzie tam, gdzie płacą 100 proc. Więc sytuacja jest naprawdę bardzo trudna – powiedział Pers podczas sesji.
Według radnego zadłużenie szpitala wynosi obecnie około 130 mln zł, a do końca roku może – według jego szacunków – zbliżyć się do 150 mln zł. Jego wypowiedź wskazuje, że problemy z regulowaniem zobowiązań dotyczą nie tylko dostawców czy innych wierzycieli, ale również części umów zawieranych z personelem medycznym.
To szczególnie istotne w kontekście sytuacji kadrowej placówki. W oficjalnym sprawozdaniu za 2025 rok wykazano, że zobowiązania krótko- i długoterminowe szpitala wynosiły na koniec ubiegłego roku blisko 124,9 mln zł. Placówka zakończyła 2025 rok stratą netto przekraczającą 31,1 mln zł.
20 mln zł ma dać szpitalowi finansowy oddech
Podczas sesji radni usłyszeli, że około 10 mln zł z planowanego kredytu ma zostać wykorzystane na najpilniejsze potrzeby – zapewnienie wypłat oraz regulowanie zobowiązań wobec dostawców. W przedstawionych materiałach pojawiła się również kwota około 2 mln zł przewidziana na odprawy związane z planowanymi zmianami zatrudnienia.
Radni nie ukrywali, że restrukturyzacja będzie wymagała trudnych decyzji. W pierwszej kolejności wskazywano na dobrowolne przechodzenie pracowników na emerytury oraz nieprzedłużanie części umów.
Wypowiedź Grzegorza Persa pokazuje jednak, że problem może działać również w drugą stronę – część pracowników może sama decydować się na odejście, jeżeli szpital nie będzie w stanie terminowo i w pełnej wysokości regulować należności wynikających z kontraktów.
Nowy dyrektor już rozpoczął pracę
Od czasu sesji sytuacja kadrowa na szczycie placówki została rozstrzygnięta. 16 września stanowisko dyrektora Szpitala Specjalistycznego w Jaśle objął Jarosław Kosoń, kandydat wcześniej rekomendowany przez komisję konkursową. Zarząd Powiatu jako jedno z jego najważniejszych zadań wskazał ustabilizowanie sytuacji finansowej placówki.
Nowe kierownictwo będzie musiało zmierzyć się nie tylko z zadłużeniem. Do rozwiązania pozostają kwestie programu naprawczego, struktury zatrudnienia, przyszłości poszczególnych oddziałów i utrzymania personelu medycznego.
Przykład lekarki, o którym podczas sesji mówił Grzegorz Pers, pokazuje jeszcze jeden wymiar kryzysu finansowego placówki. Przy niedoborze lekarzy problemy z regulowaniem kontraktów mogą oznaczać nie tylko narastanie zobowiązań, lecz także ryzyko odejścia personelu do innych podmiotów, które są w stanie wypłacać pełne wynagrodzenie.
Red.


